Rada Federacji, wyższa izba parlamentu Rosji, uchwaliła w poniedziałek apel do prezydenta Dmitrija Miedwiediewa o uznanie niepodległości Osetii Południowej i Abchazji – dwóch zbuntowanych prowincji Gruzji.

Oczekuje się, że jeszcze w poniedziałek podobną odezwę przyjmie Duma Państwowa, niższa izba rosyjskiego parlamentu.

Swój apel – na wniosek przewodniczącego izby Siergieja Mironowa – senatorowie uchwalili jednomyślnie.

Izba wyższa zdecydowała też o wysłaniu w rejon konfliktu gruzińsko-abchaskiego i gruzińsko- południowoosetyjskiego dodatkowego kontyngentu sił pokojowych. Liczbę żołnierzy ma określić prezydent Miedwiediew jako zwierzchnik sił zbrojnych.

Rada Federacji podkreśliła, że odmowa Gruzji podpisania z obiema republikami porozumień o niestosowaniu siły, a także jej agresja z początku sierpnia „pozbawiają gruzińskie kierownictwo prawa do pretendowania na to, by narody Osetii Płd. i Abchazji były uzależnione od jego awanturniczej polityki, która doprowadziła do katastrofy humanitarnej”.

Przedstawiając uchwałę przewodniczący Mironow zauważył, że narody obu nieuznawanych republik „mają wszelkie prawa, by uzyskać niepodległość”. „Chodzi przede wszystkim o międzynarodowe prawo narodów do samostanowienia” – wyjaśnił.

Mironow zaznaczył, że „uznanie przez Rosję niepodległości Osetii Płd. i Abchazji jest niezbędnym warunkiem zapewnienia bezpieczeństwa zamieszkujących te republiki narodów”.

W posiedzeniu Rady Federacji uczestniczyli prezydenci Osetii Płd. i Abchazji – Eduard Kokojty i Siergiej Bagapsz.

Ten pierwszy przypomniał, że naród południowoosetyjski niejednokrotnie opowiadał się już za niepodległością, a władze Osetii Płd. kilkakrotnie zwracały się do Rosji o uznanie republiki za niezawisłe państwo.

„Nasz naród uczynił wszystko, aby wybić się na niepodległość zgodnie z normami prawa międzynarodowego” – oświadczył Kokojty.

Z kolei Bagapsz oznajmił, że Abchazja i Osetia Płd. nigdy nie będą z Gruzją w jednym państwie. Abchaski prezydent podkreślił, że oba narody wybrały już swoją drogę i określiły z kim chcą iść dalej.

Obie izby przerwały wakacje, by na nadzwyczajnych sesjach zająć się sprawą obu separatystycznych republik Gruzji. Ich uchwały oznaczać będą uruchomienie formalnych procedur związanych z uznaniem przez Rosję niepodległości Abchazji i Osetii Płd.

W połowie zeszłego tygodnia parlamenty obu republik zatwierdziły posłania swoich prezydentów do władz Rosji z apelami o uznanie ich niepodległości – posłania te zostały następnie poparte przez narodowe zgromadzenia, które zebrały się w stolicach Abchazji i Osetii Płd. – Suchumi i Cchinwali.

Miedwiediew, podejmując niedawno na Kremlu prezydentów Abchazji i Osetii Płd., oficjalnie dopuścił możliwość uznania przez Rosję niepodległości obu gruzińskich prowincji. Podkreślił przy tym, że Rosja „nie tylko poprze, lecz także będzie ich (decyzji Osetii Płd. i Abchazji) gwarantem – tak na Kaukazie, jak i na całym świecie”.

W obu republikach odbyły się już referenda niepodległościowe: w Abchazji – w 1999 roku, a Osetii Płd. – w 2006 roku. Jednakże nikt na świecie nie uznał ich wyników za prawomocne.

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz