Ataki koktajlami Mołotowa w Naddniestrzu

Jak twierdzą przedstawiciele resortu spraw wewnętrznych separatystycznego Naddniestrza, w piątek wczesnym rankiem koktajlami Mołotowa obrzucono magazyn ropy i budynek wojskowy. Poszukiwany jest samochód na zagranicznych numerach rejestracyjnych.

Według władz separatystycznego Naddniestrza, w piątek rano doszło tam do kolejnych prowokacji, w postaci nieudanych prób podpalenia dwóch obiektów.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

8369.32 PLN    (38.04%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Jak podał tamtejszy resort spraw wewnętrznych, najpierw około 4:15 rano doszło do ataku na magazyn ropy jednego z przedsiębiorstw. Pod magazyn podjechał samochód, z którego wysiadł nieznany mężczyzna i rzucił koktajlem Mołotowa w stronę obiektu, po czym uciekł. Zapaleniu uległa tylko trawa, ogień szybko opanowano. Wspomniany samochód miał posiadać zagraniczne tablice rejestracyjne, ale nie sprecyzowano jakie.

Potem, jakieś pół godziny później, w budynek wojskowej komendy uzupełnień (dosł. Republikańskiego Komisariatu Wojskowego) rzucono dwa koktajle Mołotowa. Jedna butelka odbiła się przy uderzeniu i spadła na chodnik, a druga utkwiła w kratach okiennych. Nieduży pożar miał zostać szybko opanowany przez ochronę obiektu.

Jak podano, w wyniku tych incydentów nikt nie ucierpiał. Na miejscach zdarzeń pracują grupy śledczych, wyjaśniając okoliczności. Do badań wysłano zebrane resztki butelek z substancją zapalającą. Poszukiwany jest też samochód na zagranicznych numerach rejestracyjnych.

26 kwietnia eksplozje zniszczyły położoną w Naddniestrzu radiową stację nadawczą retransmitującą program rosyjskiego radia. Według władz nieuznawanej republiki tego dnia miało też dojść do ataku na jej koszary jej sił zbrojnych. Dzień wcześniej doszło do ostrzelania gmachu separatystycznego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego w Tyraspolu z granatnika.

Do incydentów doszło po deklaracji rosyjskiego generała Rustama Minniekajewa, który jest pełniącym obowiązki dowódcy rosyjskiego Centralnego Okręgu Wojskowego, i który powiedział w piątek, iż celem rosyjskiej ofensywy na Ukrainie jest zajęcie całego południa tego kraju i uzyskanie „dostępu do Naddniestrza”, gdzie według niego zanotowano fakty „ucisku ludności rosyjskojęzycznej”. Jego słowa wywołały protest władz Mołdawii, której częścią formalnie jest Naddniestrze. Kijów już oskarżył Rosjan o przeprowadzenie prowokacji na terenie Naddniestrza.

Jak pisaliśmy, według naddniestrzańskiego MSW w ubiegłym tygodniu, 6 maja wieczorem, nad dawnym lotniskiem w Vărăncău latały co najmniej dwa drony, które zrzuciły dwa ładunki wybuchowe. Godzinę później atak się powtórzył. Podobny incydent miał mieć miejsce dzień wcześniej. Wywiad ukraiński nazwał te wydarzenia prowokacją zorganizowaną przez służby specjalne Rosji.

Niedawno separatystyczne władze Naddniestrza wprowadziły na kontrolowanym przez siebie terenie „czerwony alarm” wobec zagrożenia terrorystycznego. Ma on trwać przez 15 dni. Na granicach nieuznawanej republiki i na wjazdach do miast ustanowiono wzmocnione posterunki, prowadzone są dokładne przeszukania każdego samochodu.

Wcześniej przedstawiciel administracji prezydenta Ukrainy zasugerował możliwą interwencję wojskową jej sił oraz Rumunów z separatystycznej republice, władze Mołdawii odrzuciły jednak taką sugestię.

Naddniestrze jest zdominowanym przez ludność rosyjskojęzyczną (Rosjan i Ukraińców) regionem na terytorium Mołdawii. W czasie rozkładu Związku Radzieckiego miejscowi mieszkańcy wypowiedzieli posłuszeństwo władzom w Kiszyniowie i po krótkiej wojnie domowej zakończonej w 1992 r., wywalczyli faktyczną niepodległość. Naddniestrzańska Republik Mołdawska ma własnego prezydenta, armię, siły bezpieczeństwa, urzędy podatkowe i walutę. Naddniestrza nie uznało jednak żadne państwa, także Rosja, która jednocześnie wspiera je gospodarczo i politycznie. Oparciem separatystów jest rosyjski kontyngent wojskowy stacjonujący na kontrolowanym przez nich terytorium.

Czytaj także: Szefowa wywiadu USA: Putin może ogłosić stan wojenny i uderzyć w kierunku Naddniestrza

pravda.com.ua / Telegram / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz