Podobnie jak w poprzednich wyborach władze Mołdawii otworzą na kontrolowanym przez nie terytorium lokale wyborcze dla mieszkańców Naddniestrza zarządzanego przez władze separatystyczne. Będzie ich jednak mniej niż poprzednio.

Centralna Komisja Wyborcza Mołdawii zatwierdziła utworzenie na prawym brzegu Dniestru, znajdującym się pod kontrolą Kiszyniowa, 12 komisji wyborczych, w których zagłosować będą mogli mieszkańcy terenów na lewym brzegu, które są kontrolowane przez nieuznawaną republikę Naddniestrza, jak podał w poniedziałek portal Newsmaker.

Naddniestrze jest zamieszkiwane przez ponad 400 tys. ludzi. Zdecydowana większość z nich dysponuje obywatelstwem Mołdawii, jako osoby urodzone na jej międzynarodowo uznawanym terytorium.

Newsmaker zwrócił uwagę, że od 2019 r. liczba lokali wyborczych otwieranych na prawym brzegu dla mieszkańców Naddniestrza jest zmniejszana. Na wyborach prezydenckich w 2020 r. było ich 42, w czasie przedterminowych wyborów parlamentarnych w 2021 r. – 41, a w czasie wyborów prezydenckich w zeszłym roku już tylko 30. Obecna redukcja jest jeszcze poważniejsza.

Władze naddniestrzańskie, choć uważają się za kierownictwo państwa odrębnego od Mołdawii zaprotestowały w poniedziałek wobec, ich zdaniem, zbyt małej liczby lokali wyborczych przeznaczonych dla tych mieszkańców ich nieuznawanej republiki, którzy chcieliby zagłosować we wrześniowych wyborach do Parlamentu Mołdawii.

“Strona mołdawska po raz kolejny zademonstrowała zaniedbanie zasad otwartości i demokratycznego uczestnictwa, faktycznie pozbawiając setki tysięcy nadniestrzańskich obywateli RM, możliwość urzeczywistnienia ich konstytucyjnego prawa głosu” – oświadczyło Ministerstwo Spraw Zagranicznych nieuznawanej republiki, nazywając takie działania przez Kiszyniowa „świadomym ograniczeniem wolności politycznych i dyskryminacją ze względów terytorialnych”.

Tyraspol uznał to za objaw “strachu” władz Mołdawii przed uczestnictwem w wyborach mieszkańców lewego brzegu. „Naddniestrze wzywa organizacje międzynarodowe i struktury obrony praw człowieka do zwracania uwagi na obecną sytuację i dania jej odpowiedniej oceny. Szanowanie praw człowieka i zasad demokratycznych powinno być podstawą wszelkich procesów politycznych, niezależnie od granic i przekonań o wartościach” – zawarto w cytowanym oświadczeniu.

Wybory parlamentarne odbędą się w Mołdawii 28 września. Zostaną zorganizowane w warunkach dużej polaryzacji między rządzącym obozem, liberalnej, prozachodniej Partii Działania i Sprawiedliwości (PAS) oraz opozycją, w dużej części o prorosyjskim lub neutralistycznym charakterze.

Podobnie było w przypadku ubiegłorocznych wyborów prezydenckich i referendum w sprawie wpisania integracji z Unią Europejska do konstytucji państwa. Obóz PAS w obu przypadkach wygrał wówczas dzięki głosom diaspory. Opozycja zwracała jednak uwagę, że o ile władze otworzyły wówczas liczne komisje wyborcze w państwach zachodnich, to było ich mało w Rosji, gdzie istnieje jedna z liczniejszych grup mołdawskich emigrantów.

W czasie ubiegłorocznego głosowania odnotowano wyższą niż zazwyczaj aktywność wyborców z Naddniestrza. W czasie drugiej tury wyborów prezydenckich władze mołdawskie zamknęły jedną z głównych przepraw z Naddniestrza – most pod Rybnicą. Pretekstem miało być zawiadomienie o podłożeniu na moście łądunku wybuchowego. Potem na moście, mimo niedzieli, rozpoczęto naprawę nawierzchni. Ruch na moście został przyblokowany.

Naddniestrze jest zdominowanym przez ludność rosyjskojęzyczną (Rosjan i Ukraińców) regionem na terytorium Mołdawii. W czasie rozkładu Związku Radzieckiego miejscowi mieszkańcy wypowiedzieli posłuszeństwo władzom w Kiszyniowie i po krótkiej wojnie domowej zakończonej w 1992 r., wywalczyli faktyczną niepodległość. Głównym punktem sporu były decyzje tych władz o ustanowieniu urzędowego monopolu języka rumuńskiego oraz popularność na prawym brzegi Dniestru hasła zjednoczenia z Rumunią.

Naddniestrzańska Republika Mołdawska ma własnego prezydenta, armię, siły bezpieczeństwa, urzędy podatkowe i walutę. Naddniestrza nie uznało jednak żadne państwa, także Rosja, która jednocześnie wspiera je gospodarczo i politycznie. Oparciem separatystów jest rosyjski kontyngent wojskowy stacjonujący na kontrolowanym przez nich terytorium.

newsmaker.md/kresy.pl

Tagi: ,
forma płatności