Przeciwnicy obustronnego wycofania wojsk z Donbasu twierdzą, że to oddanie pola wrogom. Zorganizowali kolejny protest pod administracją prezydenta Ukrainy. Obecni byli ukraińscy nacjonaliści z Korpusu Narodowego i Swobody.

Jak informowaliśmy, w rejonie miejscowości Zołote-4 na Donbasie we wtorek rozpoczęło się obustronne wycofanie wojsk przewidziane porozumieniami w Mińsku. W związku z tym, pod siedzibą administracji prezydenta Ukrainy zebrali się przeciwnicy tych działań z „Ruchu oporu przeciwko kapitulacji”, żeby zamanifestować swój protest. Demonstracja odbyła się pod hasłem „Ani kroku wstecz”. Obecni byli też członkowie Korpusu Narodowego, powiązanego z pułkiem Azow oraz działacze neobanderowskiej partii Swoboda. Widoczne były flagi państwowe, a także czerwono-czarne.

Ich zdaniem, nie jest to działanie obustronne, ale po prostu wycofywanie się i oddanie pola wrogowi. „Dziś zaczęła się kapitulacja. To wycofanie się, a nie rozłączenie sił” – twierdzą demonstranci. Twierdzą, że władza nie może ignorować zdania większości obywateli Ukrainy i działać wbrew interesom państwa.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Protestujący skandowali m.in. „Nie dla kapitulacji”, „hańba” oraz banderowskie „Sława Ukrainie!”. Domagają się też wszczęcia śledztwa przeciwko najwyższym rangą oficjelom, którzy zgodzili się na obustronne wycofywanie się.

Jeden z demonstrantów trzymał planszę z napisem „Ona ma 28 lat. Zdecydowanie nie jest frajerką”. Było to wyraźnie nawiązanie do słów prezydenta Zełenskiego, który w mocnej wymianie zdań z jednym z radykalnych ukraińskich nacjonalistów w Zołotem powiedział m.in. „Ja jestem prezydentem tego kraju. Mam 42 lata. Nie jestem jakimś frajerem. Przyszedłem tu do was powiedzieć wam, żebyście oddali swoją broń”.

Według ukraińskiego dowództwa, proces obustronnego wycofywania się z Zołotego ma potrwać trzy dni. Poinformowano też, że kolejną strefą, w której mają rozpocząć się te działania, będzie Petrowskie/Petriwske.

Ukraińskie media podają bardzo mocno zróżnicowane dane odnośnie liczby protestujących. Według serwisu 112 Ukraina, w proteście uczestniczyło parę tysięcy osób, natomiast agencja Ukrinform twierdzi, że było to kilkadziesiąt ludzi.

Stworzenie trzech stref bezpieczeństwa w Stanicy Ługańskiej, Zołotem i Petriwskem poprzez wycofanie wojsk na odległość co najmniej kilometra od dotychczas zajmowanych pozycji uzgodniono jeszcze w 2016 roku w Mińsku. Do realizacji porozumienia w przypadku Stanicy Ługańskiej doszło pod koniec czerwca br. Jak zapowiedział dzisiaj minister spraw zagranicznych Ukrainy Wadym Prystajko, „następne będzie Petriwske”.

Przypomnijmy, że wycofanie wojsk usiłowali sabotować skrajni ukraińscy nacjonaliści związani z tzw. ruchem azowskim. Na początku października br. pojawili się z bronią w Zołotem twierdząc, że będą bronić miejscowości po wycofaniu ukraińskiej armii. Swoją akcję nazwali „Ostatni posterunek”. W sobotę ukraiński prezydent Wołodymyr Zełenski złożył niezapowiedzianą wizytę w Zołotem i odbył z radykałami „emocjonalną” rozmowę przekonując ich do opuszczenia miejscowości. Argumenty prezydenta najwyraźniej przeważyły, ponieważ radykałowie wywieźli w niedzielę broń z Zołotego pozostawiając w nim jedynie nieuzbrojonych ludzi.

112.ua / 5.ua / Ukrinform / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    pik :

    Kresy jak zwykle starają się łagodzić swoje wypowiedzi, aby nie nadepnąć na odcisk polsko-NATOwskiej propagandzie. Nacjonaliści ukraińscy od początku próbowali zablokować rozejm z obustronnym odstąpieniem wojsk. Wszczynali prowokacje, a WSU udawała, że nie dostrzegają kolejno wystrzeliwanych rakiet sygnalizujących gotowość do odstąpienia wojsk DNR. Sprzeczka Zielenskiego na linii frontu z faszystami była żałosna – powoływanie się na autorytet prezydenta było poniżające.
    Ukrainą rządzi faszystowska mniejszość przez zastraszanie. Dlaczego zdecydowana większość (74%) głosowała na Zielenskiego? Ponieważ nie był nigdy skorumpowanym politykiem, obiecywał sadzanie jak przyjdzie wiosna, że jest „wyrokiem Poroszenki”. Nacjonaliści po wygranej Zielenskiego zamarli ze strachu – skończyły się rozróby i napady na ulicach, w sądach, administracji i środkach masowego przekazu. Wybory parlamentarne zmiotły większość radykałów z Wierchownej Rady. Wcześniej listę „netykalnych” dostarczała rządowi Ukrainy ambasador USA Maria Iwanowicz o czym publicznie ogłosił wcześniejszy prok. gen. Jurij Łucenko. Kto to robił tym razem? Kwaśniewski nawet publicznie uprzedzał Zielenskiego, aby nie próbował karać Poroszenki za jego przestępstwa. Struktury siłowe i wymiar sprawiedliwości pozostały po wyborach w ręku nacjonalistów. Szefem MSW (policja) pozostał poroszenkowski Awakow. Prokuraturę objął Riaboszapka powiązany z majdanowymi przestępcami. Spotkał się on w swym gabinecie w dniu wolnym od pracy ze Sternienką, zabójcą bezbronnego przechodniaw Odessie, a wdowie po zamordowanym odmówił spotkania, a później przekazał śledztowo do SBU, którego współpracownikiem był Sternienko. Nowy prok. gen. wszczął również sprawę przeciwko Jelenie Łukasz (min. sprawiedliwości w rządzie Janukowycza), którego nie udało się przeprowadzić Poroszence z powodu braku podstaw. Prokuratura skompromitowała się na pierwszym spotkaniu z Łukasz z powodu niekompetencji i fałszowania dokumentów urzędowych (co publikował Szarij na swoim wideo blogu). Podobnie wygląda dowództwo ORDŁO – na Donbasie bez zmian – prowokacje nie ustają nawet bez udziału nacjonalistów.
    Zielenski teraz jest marionetką – nacjonalistyczno-faszystowskie ugrupowania typu Azow, Nacjonalne Drużyny, S14 i inne robią znowu co chcą na terytorium całej Ukrainy. Zerwali wcześniej dwustronne odprowadzenie wojsk z linii frontu pod Lisiczanskiem, zapowiedzieli wprowadzenie uzbrojonych bojówek faszystów Azowa na zwolnioną szarą strefę, zorganizowali manifestację nacjonalistów pod biurem Prezydenta.
    Poroszenkowska posłanka Fedyna straszy Ziełenskiego, że nie jest nieśmiertelny, że pociski w przyfrontowym rejonie latają przypadkowo, ktoś może granat odpalić itd. W mediach huczy, a służby milczą – groźby karalne pozostaną niekaralne.
    Wskaźniki poparcia prezydenta cały czas dołują, a już pojawiły się donosy o kopertowym wspomaganiu prezydenckiej partii Sługa Narodu (przypuszczalnie od patrona Zielenskiego – oligarchy Kołomojskiego).
    Tak kilkanaście(dziesiąt) tysięcy osób aktywnych, zorganizowanych, sterowanych i opłacanych zastrasza miliony i wpływa na bierną większość. Tajemnica mordu na Majdanie jest obecnie tajemnicą poliszynela, tak jak mord w Odessie. Jednak dzięki władzom współpracującym z faszystami od ponad 5 lat ucierpieli jedynie poszkodowani antymajdanowcy. Organizatorzy mordów nadal pozostają bezkarni. W przestrzeni krąży ok. 6mln szt. broni – co jakiś czas pojawia się sensacja o odkryciu arsenału, który okazał się w „niepowołanych” rękach.