Kierowany przez “kłamcę wołyńskiego” ukraiński IPN udzieli autorom filmu “Gareth Jones” konsultacji.
Studio Kinorob, które jest producentem thrillera historycznego w reżyserii Agnieszki Holland „Gareth Jones” , podpisało umowę o współpracy z Ukraińskim Instytutem Pamięci Narodowej. – podał w środę portal zaxid.net. Zgodnie z umową strony podejmą wspólne starania w zakresie popularyzacji historii Ukrainy na świecie oraz informowania społeczeństwa o wydarzeniach Hołodomoru z lat 1932-33.
„Gareth Jones”, do którego zdjęcia zaczną się w marcu br. to kooprodukcja polsko-brytyjsko-ukraińska. Film ma opowiedzieć historię brytyjskiego dziennikarza, który pomimo niebezpieczeństwa odbył podróż na sowiecką Ukrainę po to, by dowiedzieć się o panującej tam klęsce głodu i poinformować o niej światową opinię publiczną. Jak piszą ukraińskie media, doniesienia Jonesa zainspirowały George’a Orwella do napisania „Folwarku zwierzęcego”.
Jak pisze zaxid.net, w ramach projektu UIPN zapewni autorom filmu konsultacje oraz dostęp do fotografii i materiałów filmowych, a także archiwalnych dokumentów, rezultatów badań naukowych oraz innych tekstów związanych z tematem Hołodomoru oraz postacią Jonesa.
W ramach pracy nad projektem planujemy razem z partnerami przeprowadzić szereg imprez oświatowych i kulturalnych, które będą miały na celu popularyzację wśród wspólnoty międzynarodowej wydarzeń związanych z Hołodomorem – powiedział ukraiński producent filmu Jegor Ołesow.
Jego słowa potwierdził szef ukraińskiego IPN Wołodymyr Wjatrowycz. Uznał on powstający film za szczególnie ważny dla popularyzacji wiedzy o Wielkim Głodzie.
…pozwoli on współczesnym Europejczykom zobaczyć te straszne wydarzenia oczyma Garetha Jonesa, który przerwał stalinowską blokadę informacyjną. Film jest potrzebny także Ukraińcom, gdyż kontynuujemy refleksję nad własną przeszłością i przezwyciężanie spuścizny totalitaryzmu. – powiedział Wjatrowycz.
Przypomnijmy, że szef UIPN Wołodymyr Wjatrowycz to znany „kłamca wołyński”, historyk, który zrobił karierę na Ukrainie gloryfikując OUN-UPA i zaprzeczając ludobójstwu wołyńsko-małopolskiemu, które nazywa „drugą wojną polsko-ukraińską”. W celu przekonania ukraińskiej opinii publicznej do swoich tez ucieka się do fałszerstw i manipulacji. Kierowany przez niego IPN w odpowiedzi na rozbiórkę nielegalnego pomnika UPA w Hruszowicach zablokował wydawanie zezwoleń na prowadzenie poszukiwań pochówków i porządkowania polskich miejsc pamięci na Ukrainie.
CZYTAJ TAKŻE: Dziedziczak: szef ukraińskiego IPN jest nacjonalistą w najgorszym wulgarnym wydaniu
Kresy.pl / zaxid.net / novynarnia.com






























