Zakończył się pierwszy etap prac poszukiwawczych we wsi Ugły w obwodzie rówieńskim na Ukrainie. Ekspedycja prowadzona przez naukowców z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie nie doprowadziła do odnalezienia masowej mogiły Polaków zamordowanych w maju 1943 roku przez oddziały Ukraińskiej Powstańczej Armii.
Jak poinformował kierujący polską częścią badań prof. Andrzej Ossowski, zespół przeprowadził badania sondażowe we wszystkich lokalizacjach wskazanych przez świadków wydarzeń. W trakcie prac terenowych odnaleziono między innymi pozostałości kaplicy cmentarnej. Nie natrafiono jednak na zbiorowy grób. Odkryto natomiast pojedyncze szczątki oraz jeden szkielet, które mogą być związane z wydarzeniami z 1943 roku.
Badacze zapowiedzieli, że wspólnie z partnerami ukraińskimi wystąpią o zgodę na przeprowadzenie ekshumacji w miejscu dokonanych odkryć oraz o kontynuację badań w formie kolejnych sondaży. Na obecnie wytypowanym obszarze ten etap prac został zakończony.
Poszukiwania w Ugłach rozpoczęły się 23 marca 2026 roku, po uzyskaniu zgody Ministerstwa Kultury Ukrainy wydanej pod koniec 2025 roku.
Celem badań było odnalezienie miejsc pochówku mieszkańców polskiej kolonii Ugły, zaatakowanej 12 maja 1943 roku przez oddział UPA dowodzony przez Nikona Semeniuka „Jaremę”. W wyniku napadu zginęło ponad 100 osób, a około 50 gospodarstw zostało spalonych. Ofiary grzebano w prowizorycznych miejscach, których dokładna lokalizacja do dziś nie jest znana.
Badacze podkreślają, że po ponad 80 latach odnalezienie mogił jest wyjątkowo trudne ze względu na zatarcie śladów oraz ograniczoną liczbę wiarygodnych relacji świadków. Prace w Ugłach mają być kontynuowane, a ich głównym celem pozostaje identyfikacja ofiar i odtworzenie przebiegu wydarzeń.
Czytaj też: „Myśmy się nie bali śmierci, tylko sposobu, w jaki umrzemy”. Rocznica „Krwawej Niedzieli” na Wołyniu
Kresy.pl / PAP































