„Zabijają niewinnych ludzi na całym świecie od 47 lat, a teraz ja, jako 47. prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki, ich zabijam. Cóż za wielki zaszczyt to czynić!” – napisał prezydent USA Donald Trump na swojej platformie społecznościowej, dodając, że zniszczy Iran „militarnie i gospodarczo”.

Donald Trump zamieścił na platformie Truth Social obszerny wpis poświęcony działaniom przeciw Iranowi, w którym przedstawił amerykańską ofensywę jako skuteczną i wymierzoną w irański rząd.

„Całkowicie niszczymy terrorystyczny reżim Iranu — militarnie, gospodarczo i w inny sposób — a jednak, jeśli czytalibyście upadający «New York Times», moglibyście błędnie uznać, że nie wygrywamy. Irańska marynarka wojenna już nie istnieje, ich siły powietrzne przestały istnieć, pociski, drony i wszystko inne jest dziesiątkowane, a ich przywódcy zostali zmieceni z powierzchni ziemi. Dysponujemy niezrównaną siłą ognia, nieograniczoną amunicją i mnóstwem czasu — zobaczcie, co stanie się dziś z tymi obłąkanymi łajdakami. Od 47 lat zabijają niewinnych ludzi na całym świecie, a teraz ja, jako 47. prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki, ich zabijam. Cóż za wielki zaszczyt to czynić. Dziękuję za uwagę poświęconą tej sprawie” – napisał Trump.

Równocześnie po rozpoczęciu ataków na Iran w Stanach Zjednoczonych wzrosło zagrożenie terrorystyczne, a FBI ostrzegło przed możliwymi atakami z użyciem noży, pojazdów lub ładunków wybuchowych. Służby wskazały, że potencjalnymi celami mogą być urzędnicy państwowi oraz środowiska żydowskie, a równocześnie wzrosło ryzyko cyberataków.

Pod koniec lutego w Kalifornii amerykańskie służby bezpieczeństwa ostrzegły władze stanowe i lokalne przed możliwym zagrożeniem atakiem z użyciem dronów, co uruchomiło działania przygotowawcze po stronie policji i służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo. Ostrzeżenie dotyczyło scenariusza, w którym bezzałogowe statki powietrzne mogłyby zostać wystrzelone z niezidentyfikowanej jednostki pływającej znajdującej się u wybrzeży Stanów Zjednoczonych, a ich celem miałyby być nieokreślone obiekty na terenie Kalifornii. Taki wariant był rozważany na początku lutego na wypadek amerykańskich ataków na Iran.

Przebieg wojny

Od 28 lutego trwa wojna między koalicją USA i Izraela a Iranem. Ataki zostały przeprowadzone także na bazę proirańskiej milicji w Iraku, a także na Liban, w którym znajduje się siedziba Hezbollahu. Fala bombardowań jest znacząco większa niż w czasie pierwszego dnia wojny dwunastodniowej z czerwca zeszłego roku. Wśród kilku członków irańskiego przywództwa polityczno-wojskowego, w bombardowaniach poległ sam najwyższy przywódca Ali Chamanei. 9 marca jego następcą ogłoszono syna – Modżtabę.

Teheran odpowiada uderzeniami odwetowymi nie tylko na Izrael, ale na bazy amerykańskie i inne obiekty w Omanie, Jordanii, Katarze, Kuwejcie, Iraku, Arabii Saudyjskiej, Bahrajnie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Celem ataku była też brytyjska baza wojskowa na Cyprze.

Iran w odwecie zablokował Cieśninę Ormuz, przez którą przepływa do 30 proc. światowego morskiego transportu ropy naftowej, ale także innych strategicznych surowców. Iran zaminował akwen, a Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej zadeklarował, że siły Teheranu będą ostrzeliwać każdy statek próbujący przepłynąć przez cieśninę. Korpus wydał 11 marca deklarację, że aby przepłynąć przez cieśninę, należy poprosić o zgodę Teheranu.

W ciągu pierwszych 10 dni operacji rannych zostało około 140 amerykańskich żołnierzy, a siedmiu zginęło. Większość poszkodowanych odniosła lekkie obrażenia i powróciła już do służby.

14 marca amerykańskie media podały informacje, że w irańskim ataku rakietowym na bazę lotniczą Prince Sultan w Arabii Saudyjskiej uszkodzonych zostało pięć samolotów tankujących Sił Powietrznych USA. Maszyny zostały trafione na ziemi, jednak nie zostały całkowicie zniszczone i są naprawiane. W wyniku uderzenia nie odnotowano ofiar śmiertelnych.

W trakcie walk doszło również do zbrodni wojennych. 28 lutego w Minab w prowincji Hormozgan w południowym Iranie amerykańskie naloty uderzyły w szkołę dla dziewcząt podczas zajęć. Według irańskich władz zginęło co najmniej 175 osób, głównie dzieci w wieku od 7 do 12 lat. 11 marca w Stanach Zjednoczonych amerykańskie dochodzenie wojskowe ustaliło, że rakieta Tomahawk uderzyła w szkołę w wyniku błędu w namierzaniu celu.

Do kolejnego zdarzenia doszło u wybrzeży Sri Lanki, gdzie amerykański okręt podwodny zatopił irański okręt wojenny IRIS Dena powracający z ćwiczeń morskich w Indiach. W wyniku ataku zginęły co najmniej 84 osoby.

Iran chce wykorzystać cieśninę jako kartę przetargową w wojnie z USA

Iran w odwecie za izraelsko-amerykański atak zablokował Cieśninę Ormuz, przez którą przepływa do 30 proc. światowego morskiego transportu ropy naftowej, ale także innych strategicznych surowców. Iran zaminował akwen, a Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej zadeklarował, że siły Teheranu będą ostrzeliwać każdy statek próbujący przepłynąć przez cieśninę. Korpus wydał 11 marca deklarację, że aby przepłynąć przez cieśninę, należy poprosić o zgodę Teheranu. 11 marca w mediach pojawiły się informacje, że taką zgodę uzyskał m.inBangladesz.

Część statków handlowych uwięzionych w Zatoce Perskiej zaczęła zmieniać sygnały identyfikacyjne, sugerując chińskie powiązania. Jak podają „Financial Times” i Bloomberg, załogi liczą, że w ten sposób zmniejszą ryzyko irańskiego ataku.

14 marca Financial Times ujawnił, że Francja i Włochy rozpoczęły rozmowy z Iranem, których celem jest uzyskanie gwarancji bezpiecznego przepływu statków przez Cieśninę Ormuz.

Od końca lutego Iran miał zaatakować co najmniej 16 statków w Cieśninie Ormuz. Teheran ostrzegł równocześnie, że w ramach działań odwetowych ceny ropy mogą wzrosnąć niemal dwukrotnie, do 200 dolarów za baryłkę.

Na początku marca Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej poinformował o ostrzelaniu amerykańskiego tankowca na północ od Zatoki Perskiej.

12 marca pojawiły się doniesienia medialne mówiące, że do marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych wpływają wnioski od kompanii żeglugowych. Ta jednak odmawia im eskorty  Tego samego dnia rzecznik Białego Domu, Karoline Leavitt powiedziała: „Mogę potwierdzić, że Marynarka Wojenna USA nie eskortowała dotychczas tankowca ani statku. Chociaż, oczywiście, prezydent zapowiedział, że z pewnością skorzysta z tej opcji, jeśli i kiedy będzie to konieczne, w odpowiednim momencie”.

Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej s wydał 11 marca deklarację, że aby przepłynąć przez cieśninę, należy poprosić o zgodę Teheranu. 11 marca w mediach pojawiły się informacje, że taką zgodę uzyskał m.inBangladesz.

Część statków handlowych uwięzionych w Zatoce Perskiej zaczęła zmieniać sygnały identyfikacyjne, sugerując chińskie powiązania. Jak podają „Financial Times” i Bloomberg, załogi liczą, że w ten sposób zmniejszą ryzyko irańskiego ataku.

Od końca lutego Iran miał zaatakować co najmniej 16 statków w Cieśninie Ormuz. Teheran ostrzegł równocześnie, że w ramach działań odwetowych ceny ropy mogą wzrosnąć niemal dwukrotnie, do 200 dolarów za baryłkę.

Na początku marca Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej poinformował o ostrzelaniu amerykańskiego tankowca na północ od Zatoki Perskiej.

12 marca pojawiły się doniesienia medialne mówiące, że do marynarki wojennej Stanów Zjednoczonych wpływają wnioski od kompanii żeglugowych. Ta jednak odmawia im eskorty  Tego samego dnia rzecznik Białego Domu, Karoline Leavitt powiedziała: „Mogę potwierdzić, że Marynarka Wojenna USA nie eskortowała dotychczas tankowca ani statku. Chociaż, oczywiście, prezydent zapowiedział, że z pewnością skorzysta z tej opcji, jeśli i kiedy będzie to konieczne, w odpowiednim momencie”.

Z powodu blokady, producenci ropy z Zatoki Perskiej (Arabia Saudyjska, Irak, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Kuwejt i Bahrajn) stracili już łącznie 15 mld dolarów przychodów od początku wojny.

Gwałtowny wzrost cen energii skłonił władze wielu państw do podjęcia nadzwyczajnych działań. Międzynarodowa Agencja Energetyczna zapowiedziała w środę uwolnienie rekordowych 400 mln baryłek ropy z rezerw strategicznych.

Rosnące ceny ropy wywołane wojną na Bliskim Wschodzie przynoszą Rosji ogromne dodatkowe wpływy.  Według obliczeń Financial Times – każdy kolejny dzień konfliktu przynosi rosyjskiemu budżetowi około 150 mln dolarów dodatkowych wpływów.

Władze Stanów Zjednoczonych tymczasowo zezwoliły państwom na zakup rosyjskiej ropy i produktów naftowych objętych sankcjami, jeśli surowiec znajduje się już w transporcie morskim.

Według mediów prezydent USA planuje skorzystać z nadzwyczajnych uprawnień, aby przyspieszyć wznowienie wydobycia ropy u wybrzeży Kalifornii. Jednocześnie zastosowanie nadzwyczajnych przepisów pozwoliłoby ominąć część regulacji stanowych oraz uprościć procedury uzyskiwania niezbędnych zezwoleń.

USA straciły miliardy dolarów w ciągu pierwszych dni wojny

Według amerykańskich danych w ciągu dwóch tygodni siły USA przeprowadziły uderzenia na ponad 6 tys. celów na terytorium Iranu. Bombardowania doprowadziły do śmierci około 2 tys. osób. W trakcie działań wojennych zginęło również 11 amerykańskich żołnierzy.

W pierwszych dwóch dniach konfliktu Stany Zjednoczone użyły amunicji o wartości około 5,6 mld dolarów. Dane wskazują, że USA i Izrael uderzyły w większą liczbę celów w ciągu pierwszych 100 godzin wojny z Iranem niż w ciągu pierwszych sześciu miesięcy amerykańskiej kampanii przeciwko ISIS.

Pierwsze sześć dni wojny z Iranem kosztowało Stany Zjednoczone co najmniej 11,3 mld dolarów. Kwota ta nie uwzględnia jednak całkowitych kosztów wojny. W Kongresie rośnie oczekiwanie na wniosek Białego Domu o dodatkowe finansowanie, które może sięgnąć 50 mld dolarów.

Wojna z Iranem na tyle szybko wyczerpuje zasoby militarne Stanów Zjednoczonych, że Amerykanie zaczęli przemieszczać na Bliski Wschód te, które utrzymują w Korei Południowej. Jeszcze w lipcu 2025 roku doniesienia medialne wskazywały, że zapasy pocisków ziemia-powietrze dla systemu Patriot spadły do zaledwie 25 proc. poziomu uznawanego przez Departament Obrony za niezbędny do realizacji potrzeb operacyjnych. Spadek ten przypisano połączeniu rozległych transferów systemów obrony przeciwrakietowej na Ukrainę.

Stany Zjednoczone poniosły również kosztowne straty w sprzęcie na terytorium państw sojuszniczych, tracąc kilka radarów o łącznej wartości kilku miliardów dolarów.

Równolegle Pentagon zapowiedział wzmocnienie amerykańskiej obecności wojskowej w regionie. Do operacji ma zostać skierowany okręt desantowy USS Tripoli wraz z morskim zespołem ekspedycyjnym oraz około 2,5 tys. żołnierzy piechoty morskiej i dodatkowy personel marynarki.

Kresy.pl/Truth Social

Tagi: , ,
forma płatności