Amerykańskie wojsko przeprowadziło kolejny atak na jednostkę podejrzewaną o udział w przemycie narkotyków na wschodnim Pacyfiku. Według Dowództwa Południowego USA zginęły dwie osoby, a od początku kampanii liczba zabitych przekroczyła 200.
Wojsko Stanów Zjednoczonych przeprowadziło w piątek uderzenie na łódź podejrzewaną o przemyt narkotyków na wschodnim Pacyfiku. Jak poinformowało Dowództwo Południowe USA, w ataku zginęły dwie osoby.
Był to trzeci taki atak w tym tygodniu w rejonie wschodniego Pacyfiku. W środę amerykańskie uderzenie zabiło dwie osoby, a we wtorek w podobnej operacji zginęła jedna osoba. W tym drugim przypadku dwie osoby przeżyły.
Kampania USA przeciwko przemytowi narkotyków rozpoczęła się na początku września. Od tego czasu w działaniach prowadzonych na Morzu Karaibskim i wschodnim Pacyfiku zginęły co najmniej 202 osoby.
Dowództwo Południowe USA przekazało, że zaatakowana jednostka poruszała się znanym szlakiem wykorzystywanym przez przemytników narkotyków.
„Wywiad potwierdził, że jednostka przemieszczała się znanymi trasami przemytu narkotyków na wschodnim Pacyfiku i była zaangażowana w operacje narkotykowe” — poinformowało SOUTHCOM we wpisie w serwisie X.
On May 29, at the direction of #SOUTHCOM commander Gen. Francis L. Donovan, Joint Task Force Southern Spear conducted a lethal kinetic strike on a vessel operated by Designated Terrorist Organizations. Intelligence confirmed the vessel was transiting along known narco-trafficking… pic.twitter.com/ynibuPqDd3
— U.S. Southern Command (@Southcom) May 30, 2026
Według amerykańskiego dowództwa w operacji nie ucierpiał żaden żołnierz USA. SOUTHCOM opublikowało również 15-sekundowe nagranie z uderzenia, tym razem w kolorze.
Ataki są częścią operacji Southern Spear, czyli kampanii Pentagonu wymierzonej w przemyt narkotyków w Ameryce Łacińskiej. Działania są kontynuowane mimo zaangażowania amerykańskiego wojska na Bliskim Wschodzie.
W ostatnich tygodniach częstotliwość uderzeń wzrosła. Nastąpiło to po okresie względnego spowolnienia, który miał miejsce po schwytaniu byłego przywódcy Wenezueli Nicolása Maduro w styczniu.
Operacja znalazła się także pod kontrolą wewnętrznego organu nadzorczego Pentagonu. W ubiegłym tygodniu inspektor generalny resortu obrony zapowiedział dochodzenie w sprawie tego, czy amerykańskie uderzenia na łodzie podejrzewane o przemyt narkotyków były prowadzone zgodnie z wytycznymi dotyczącymi wyboru celów.
Kresy.pl/Stripes.com































