W sobotę pociski spadły na bezę irakich Sił Mobilizacji Ludowej (Haszd asz-Szabi) na obszarze Dżufr an-Nasr w środkowej części Iraku. Siły te to paramilitarna milicja szyicka.
Do ataku doszło w sobotę o godz. 9:50, a więc we wczesnym etapie amerykańsko-izraelskiego ataku na Iran. Według informacji podanych przez portal Rudaw.net, powołujący się na źródła w SML, zginęło dwóch ich bojowników, a ośmiu zostało rannych. Brak potwierdzonych danych, że bazę dosięgły pociski amerykańskie czy izraelskie.
SML to ochotnicze oddziały luźno zintegrowane z irackimi strukturami bezpieczeństwa, powstałe jego oddolna milicja szyitów. Uważane są za sympatyzujące z Iranem. SML odegrały główną rolę w walkach z “Państwem Islamskim” w Iraku w latach 2014-2017.
Częścią tych oddziałów jest polityczno-wojskowa organizacja Kataib Hezbollah współpracujący z Iranem. W bazie miała stacjonować 47. Brygada tej organizacji. Jest ona definiowana przez USA jako organizacja terrorystyczna.
Jeszcze w czwartek Kataib Hezbollah wezwał swoich bojowników do „przygotowania się do wojny na wyniszczenie, która może mieć charakter długoterminowy i przekroczyć szacunki administracji USA”.
„Irak jest częścią tego napięcia i wojny, która ogarnęła region. Jeśli w dowolnym momencie zaistnieje, grupy zbrojne, które nazywają siebie Osią Oporu, otwarcie wspierają Iran i są poza irackim systemem bezpieczeństwa, mogą zostać zaatakowane” – powiedział portalowi Rudaw.net Abd al-Rahman al-Dżaziri, lider Ludowych SML. „Wcześniej celem ataków byli przywódcy Sił Mobilizacji Ludowej i ugrupowań zbrojnych, więc teraz prawdopodobieństwo ataku na nich wynosi nie 99 procent, ale 100 procent” – dodał Dżaziri.
Następnie Iran wysłał drony na amerykański konsulat działający przy lotnisku w Irbilu, stolicy autonomicznego Regionu Kurdystanu w Iraku. Irańczycy uważają konsulat za centrum operacyjne amerykańskich i izraelskich służb specjalnych.
Ogłoszenie w niedzielę rano śmierci najwyższego przywódcy Iranu Alego Chameneiego wywołało w stolicy Iraku burzliwe zgromadzenia przeciwników polityki USA i Izraela. Tłum próbował ruszyć na ambasadę USA w Iraku. Według nieoficjalnych informacji irackie służby użyły ostrej amunicji w celu jego rozproszenia.
Chaos in Baghdad this morning as pro-Iran regime protestors attempted to breach the Green Zone, reportedly trying to get to the U.S. embassy. pic.twitter.com/OpZPZUL3Oq
— OSINTtechnical (@Osinttechnical) March 1, 2026
rudaw.net/iraqinews.com/kurdistan24.net/kresy.pl






























