Środki masowego przekazu z Bangladeszu twierdzą, że władze tego kraju porozumiały się z Iranem w sprawie możliwości przepływania statków przez strategiczną cieśninę.

Bangladesz sam zwrócił się do Iranu o zapewnienie bezpiecznego przepływu swoich statków z ropą naftową i LNG przez Cieśninę Ormuz, ponieważ eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie zagraża jednemu z najważniejszych szlaków transportu energii na świecie. Iran zgodził się, że bangladeskie statki będą mogły przepływać przez strategiczny szlak wodny po uprzednim powiadomieniu władz irańskich przed wejściem do cieśniny, podał we wtorek bangladeski portal The Business Standard.

Uzgodnienia takie miały zapaść w poniedziałek podczas spotkania wysokiego urzędnika Bangladeszu zajmującego się energetyką Ikbala Hasana Mahmuda Tuku z ambasadorem Iranu w Dhace, Dżalilem Rahimim Dżahanabadim.

Kilku urzędników z Resortu Energii i Zasobów Mineralnych potwierdziło tę informację The Business Standard. Według źródeł portalu Irański ambasador zwrócił się również do Bangladeszu z prośbą o udostępnienie Iranowi informacji na temat powiązanych z nim statków przewożących gaz i ropę jeszcze zanim wpłyną one do Cieśniny Ormuz.

W normalnych warunkach dzienne zapotrzebowanie Bangladeszu na olej napędowy wynosi 12 tys. ton, ale obecnie import wynosi tylko 9 tys. ton dziennie.

Pierwsza deklaracja o zamknięciu cieśniny Ormuz pojawiła się ze strony Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej już pierwszego dnia ataku Izraela i USA na Iran. Dzień później było ono łagodzone przez irańskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych, lecz 3 marca doradca głównodowodzącego irańskiego Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej zadeklarował, że siły Teheranu będą ostrzeliwać każdy statek próbujący przepłynąć przez cieśninę.

W środę przedstawiciel irańskiego Korpusu ogłosił, że by przepłynąć przez cieśninę kluczową dla światowego handlu surowcami energetycznymi należy poprosić o zgodę Teheranu.

Faktyczna blokada cieśniny, którą USA próbowały przełamać oferując reasekurację dla ubezpieczeń statków, wpłynęła już na światowe rynki surowców energetycznych.

Na poniedziałek rano cena baryłki Brent wyniosła około 108 dol. a baryłki WTI – 103 rol., po tym jako nowy tydzień notowań znów zaczął się od skoku. Oznacza to wzrost ceny Brent o około 52 proc. i WTI o ok. 57 proc.

Z jeszcze większym skokiem mamy do czynienia w przypadku gazu. Cena na amsterdamskim węźle czyli benchmark europejski wzrosła w omawianym okresie 27 lutego-9 marca z 31 euro za gazowy ekwiwalent megawatogodziny do 65 euro za mWh, to jest o 112 proc.

Blokada Cieśniny zaowocowała już decyzją Kataru z 2 marca o wstrzymaniu skraplania LNG (Katar to trzeci eksporter gazu na świecie) z powołaniem się na klauzulę siły wyższej. 8 marca stan taki ogłosiła Kuwait Petroleum Corporation, po uderzeniach irańskich dronów na zbiorniki paliw na międzynarodowym porcie lotniczym jego stolicy. W poniedziałek cięcia wydobycia ogłosiło także Saudi Aramco. We wtorek zamrożono wydobycie na ważnym złożu gazu w irackim Kurdystanie.

tbsnews.net/kresy.pl

Tagi: , , , , , , ,
forma płatności