Centralna Komisja Wyborcza Bośni i Hercegowiny ogłosiła zakończenie urzędowania Milorada Dodika jako prezydenta autonomicznej Republiki Serbskiej, po decyzji sądu apelacyjnego, który nałożył na niego zakaz pełnienia funkcji publicznych.
Centralna Komisja Wyborcza Bośni i Hercegowiny 6 sierpnia zakończyła urzędowanie Milorada Dodika, prezydenta Republiki Serbskiej. Decyzja została podjęta po posiedzeniu komisji oraz w następstwie orzeczenia Sądu Apelacyjnego Bośni i Hercegowiny, który zakazał Dodikowi pełnienia funkcji publicznych oraz ubiegania się o stanowiska polityczne przez najbliższe sześć lat. Dodatkowo sąd skazał go na rok więzienia. Mandat prezydenta Republiki Serbskiej został mu cofnięty, a w ciągu 90 dni mają zostać przeprowadzone przedterminowe wybory prezydenckie w tej jednostce administracyjnej Bośni.
Milorad Dodik został wybrany na urząd prezydenta Republiki Serbskiej w wyborach parlamentarnych w 2022 r. jako kandydat Sojuszu Niezależnych Socjaldemokratów (SNSD). W swojej działalności wielokrotnie nawoływał do odłączenia Republiki Serbskiej od Bośni i jej zjednoczenia z Serbią. W 2022 r. publicznie poparł aneksję okupowanych terytoriów ukraińskich przez Rosję i wręczył prezydentowi Rosji Władimirowi Putinowi medal państwowy. Wielokrotnie ścierał się z wysokim przedstawicielem ds. Bośni, Christianem Schmidtem, uznając jego decyzje za nielegalne na terytorium Republiki Serbskiej.
Administracja Stanów Zjednoczonych, a także Unia Europejska, nałożyły na Dodika sankcje za działania destabilizujące, podważanie suwerenności Bośni i Hercegowiny oraz opóźnianie procesu integracji kraju z UE i NATO. Dodik był również oskarżany o korupcję.
Rząd Republiki Serbskiej i sam Dodik odrzucili orzeczenie sądu, uznając je za niekonstytucyjne i motywowane politycznie. Dodik oświadczył, że zamierza nadal pełnić obowiązki prezydenta tak długo, jak będzie cieszył się poparciem parlamentu Republiki Serbskiej. Wsparcia udzielili mu m.in. prezydent Serbii Aleksandar Vučić oraz premier Węgier Viktor Orban. Również przewodniczący parlamentu bośniackich Serbów Nenad Stevandic stwierdził: „W każdym razie nie możemy go wsadzić za kratki, to niemożliwe. Nie możemy mu zabronić działalności politycznej. To, co robił do tej pory, będzie robił również od teraz”.
Unia Europejska wskazała, że wyrok sądu jest wiążący i musi być respektowany. Bruksela podkreśliła, iż Bośnia i Hercegowina, jako kraj kandydujący do UE, powinna wykazać się zaangażowaniem na rzecz praworządności i wdrożyć orzeczenie sądu. Zdaniem UE działania o charakterze separatystycznym i prorosyjskim, podejmowane przez Dodika, spowalniają postęp Bośni na drodze do integracji europejskiej.
Dodik usłyszał już jeden wyrok. 26 lutego Sąd Bośni i Hercegowiny skazał prezydenta na rok bezwzględnego więzienia i sześć lat pozbawienia prawa do działalności politycznej za bojkotowanie decyzji instytucji centralnej tego federalnego państwa. Wyrok ten było możliwy po specjalnej zmianie Kodeksu Karnego państwa przeprowadzonej przez Wysokiego Przedstawiciela społeczności międzynarodowej Christiana Schmidta, posiadającego absolutne uprawnienia inicjatywy ustawodawczej i anulowania praw, oraz arbitralnego odwoływania urzędników wszelkich szczebli.

Republika Serbska stanowi część składową Bośni i Hercegowiny i jest zamieszkiwana w 90 proc. przez Serbów, którzy otwarcie dążą do niepodległości. Ten autonomiczny rejon cieszy się dużą niezależnością, ma własną policję, administrację, w tym parlament i prezydenta. Jednym z powodów chęci secesji jest nieuznawanie rezolucji ws. masakry w Srebrenicy – ludobójstwa, w którym zginęło 8 tysięcy bośniackich muzułmanów zabitych przez serbskie wojsko. Sprawujący funkcję głowy państwa Republiki Serbskiej Milorad Dodik twierdzi, że w rejonie Srebrenicy nie doszło do takiego zdarzenia.
Wspierane przez mocarstwa zachodnie dążenie zdominowanych przez muzułmanów instytucji centralnych do pomniejszania autonomii Republiki Serbskiej, doprowadziło do napięć między dwiema częściami federacji. Demonstracją tego było przeprowadzenie w 2016 roku przez władze RS referendum na temat republikańskiego święta, wcześniej zdelegalizowanego przez władze w Sarajewie. Referendum zostało przeprowadzone przez ówczesnego prezydenta RS Dodika mimo, że także ono zostało uznane za nielegalne przez władze Bośni i Hercegowiny.
Sam Dodik wielokrotnie wspominał o faktycznej upadłości państwa, którego częścią jest jego republika i planach referendum w sprawie secesji. Wzywa do przyłączenia republiki do Serbii. Jak pisaliśmy, w lutym 2020 roku po spotkaniu z prezydentem Serbii mówił o gotowości do zmiany statusu regionu.
W 2023 r. prezydent Republiki Serbskiej poszedł krok dalej, gdy w Banja Luce uchwalono zakaz publikowania wysokiego przedstawiciela w dzienniku urzędowym swojego kraju składowego. Schmidt unieważnił tę serbską ustawę, ale Dodik i tak ją podpisał.
Kresy.pl/izbori.ba






























