Premier Armenii Nikoł Paszynian spotkał się z prezydentem Turcji mimo dekad wrogości dzielącej dwa narody i historii rzezi Ormian w Imperium Osmańskim.
Recep Tayyip Erdogan podjął w piątek Paszyniana w stambulskim pałacu Dolmabahçe, będącym siedzibą sułtanów przez większą część okresu 1853-1922. Była to pierwsza wizyta szefa rządu Armenii w Turcji. Zadawniona historyczna wrogość dwóch narodów narosła w toku masowych zbrodni na ludności ormiańskiej Imperium Osmańskiego w latach 1915-1917. Po odzyskaniu niepodległości przez Armenię, Turcja utrzymywała blokadę jej granicy w ramach wsparcia Azerbejdżanu w konflikcie o Górski Karabach. To właśnie wsparcie Turków wydatnie przyczyniło się do militarnych zwycięstw Baku nad Ormianami w 2020 i 2023 r., które ostatecznie doprowadziły do odzyskania przez Azerbejdżan pełnej kontroli nad spornym regionem.
Z tego względu przewodniczący parlamentu Armenii Alen Simonian określił wizytę Paszyniana jako “historyczną”, jak przytoczył portal Echo Kawkaza. Wizyta ta miała być warunkiem normalizacji relacji między Erywaniem a Ankarą, które do dziś nie utrzymują relacji dyplomatycznych.
Problem zawarcia trwałej umowy pokojowej przez Armenię z Azerbejdżanem był istotnym tematem rozmów Erdogana i Paszyniana. Jednak politycy omówili również wojnę izraelsko-irańską. Iran sąsiaduje zarówno z Armenią jak i z Turcją. Premier tej pierwszej podkreślał, że jego państwo poszukuje pokoju i stabilności w regionie.
„Prezydent Erdogan podkreślił znaczenie konsensusu osiągniętego w trwających negocjacjach pokojowych między Azerbejdżanem a Armenią, biorąc pod uwagę obecne okoliczności” – France24 zacytowała oświadczenie administracji prezydenta Turcji.
„Dwaj przywódcy rozmawiali o normalizacji stosunków ormiańsko-tureckich, podkreślając znaczenie kontynuowania konstruktywnego dialogu i osiągania konkretnych rezultatów” – oświadczył z kolei rząd Armenii.
Na X Paszynian określił rozmowy jako “głęboką wymianę zdań”.
Przebywając w Turcji Paszynian spotkał się przedstawicielami miejscowej diaspory ormiańskiej. Powiedział im, że Stanowiska Armenii i Turcji w wielu kwestiach regionalnych są dość zbliżone. “Nie zdarza się to często, ale teraz można zauważyć, że mamy dość podobne poglądy na wiele kwestii na agendzie międzynarodowej, a to również ma wpływ.” – jak napisał portal News.am.
Prezydent Azerbejdżanu Ilham Alijew przebywał w Turcji dzień wcześniej. Określił sojusz z Turcją jako “znaczący”, podczas spotkania, na którym turecki przywódca powtórzył swoje poparcie dla „ustanowienia pokoju między Azerbejdżanem a Armenią”.
Armenia i Azerbejdżan uzgodniły tekst umowy pokojowej w marcu, ale Baku od tego czasu przedstawiło szereg żądań – w tym zmian w konstytucji Armenii w kwestii zapisów odnoszących się do Górskiego Karabachu.
ekhokavkaza.com/france24.com/news.am/kresy.pl
































