Polski minister spraw zagranicznych ujawnia kulisy unijnej operacji przeciw Polsce.

Minister zasugerował wręcz, że Jean-Claude Juncker dopuścił się oszustwa.

To nas wprowadzono w błąd. W rozmowie z premier Szydło Juncker zapewniał nas, że tak to będzie. Być może to my zostaliśmy oszukani. Szef KE do którego państwo macie takie bezgraniczne zaufanie w rozmowie z premier Szydło, w której uczestniczyłem zapewniał: KE nie podejmie żadnych działań. Będzie dyskusja i tyle. Później w błąd wprowadził nas Timmermans, który mówił, że KE podjęła decyzję jednomyślnie. Nie było żadnego głosowania– mówił minister Waszczykowski w radiu TOK FM.

Decyzję o podjęciu kontroli praworządności w Polsce Komisja Europejska podjęła 13 stycznia. Jesteśmy pierwszym krajem, wobec którego uruchomiono tę procedurę od czasu jej wprowadzenia w 2014 r.

TOK FM/300polityka.pl/KRESY.PL



16 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

    • tutejszym :

      Tu nie może być mowy o żadnym kontekście. Został cynicznie oszukany przez starych wyjadaczy. Powinno to być cenną nauką dla naszej dyplomacji. Jeszcze się mogą tym swoim kłamstwem udławić. Była to klasyczna hucpa wykonana wobec pogardzanej i lekceważonej strony. Uczmy się, cena nie była wysoka.

      • tagore
        tagore :

        Nie nazwał bym niemieckich polityków zamieszanych w tą sprawę „starymi wyjadaczami”, taki kawał
        ma krótkie nogi i można zrobić go tylko raz. Świadczy raczej o kompletnym odlocie tych Panów.
        Pozycja Niemiec gdy usadzali Ciprasa ,czy obalili Rząd Berluskoniego to już historia ,real wygląda już kiepsko dla Niemiec. Nieprzypadkowo niemiecki polityk broniący Polski w parlamencie UE proponował
        w wywiadzie z polskim dziennikarzem aby premier Szydło odwiedziła Bawarię.

        tagore

        • tutejszym :

          Daliśmy się nabrać i zapłaciliśmy frycowe. Juncker i Timmermans na pewno nie są nowicjuszami w tej grze. Raczej dali się ubrać w rolę zawodników jednej ze stron na polskiej scenie politycznej. Potomkowie osadników z Bawarii dali się poznać jako patrioci Rzeczypospolitej i gorliwi katolicy. Ale to – moim zdaniem – oddzielny, wartościowy temat do badań. Żyjący Ich w RP potomkowie, być może, nie będą chyba wykazywać nadmiernego entuzjazmu dla tej akcji…

  1. malkontent
    malkontent :

    Taki on minister tej teki jak jego poprzednicy , tylko dużo słów, i wielkie nadzieje a zawsze jak pamięcia sięgnąć to ręka w nocniku :-(((( POPISdzielstwo to karły intelektu, to włazidupy wszystkim wrogom Polski :-((( Zaniast merytorycznie i prawnie wybić tym panom zęby by nie kąsali , znowu jest lelum po lelum i liczenie , że sie zreflektują. Ciekawe gdzie byli komisarze jak przez ostatnie 8 lat POpaprańcy rozkradali i demontowali ten kraj ?? raptem teraz zryw, że PISdzielcy biorą wszystko jak swoje ???

  2. rocky15 :

    Ma pełną rację Kazimierz S: W. Waszczykowski nie jest tylko przeciętnym ministrem (jakich pełno w gabinecie B. Szydło), on jest – trzeba to powiedzieć wprost – słabym, a nawet bardzo słabym ministrem, godnie naśladując w tym względzie swego poprzednika Schetynę, choć może nawet tamten był ciut bardziej rzeczowy i rozsądny, pomimo prawdopodobnie prawie kompletnej nieznajomości języków obcych.
    Wystarczy przywołać choćby jego słynny postulat formowania „legionów”(antyasadowskich w domyśle) z syryjskich „uchodźców”, czy też kuriozalną diagnozę, że oto własnie „Rosja napadła na Syrię”. W ogóle Waszczykowski notorycznie myli rolę szefa dyplomacji z rolą jakowegoś kontrowersyjnego publicysty, bo już nie poważnego analityka, a jego misją i zarazem obsesją jest tylko jeden wymarzony cel: sprowadzić do Polski stałe bazy NATO; cała reszta jest mało istotna.
    Proponuję lekturę w tym temacie:
    http://piastpolski.pl/w-slepy-zaulek/