Prof. Roald Hoffman, pochodzący z polskich Kresów laureat Nagrody Nobla w dziedzinie chemii, będący pochodzenia żydowskiego, uważa, iż państwo ukraińskie powinno uznać fakt odpowiedzialności OUN-UPA za zbrodnie na Polakach i Żydach. Jednocześnie jako ocalony z holocaustu podkreślił, iż w ratowaniu Żydów brali udział także sprawiedliwi Ukraińcy.

„Stopień ukraińskiej kolaboracji z nazistami podczas wojny był, według mnie, wysoki. I «bohaterskie» struktury zachodnioukraińskich nacjonalistów, na przykład OUN i UPA, zachowywały się strasznie, zabijając wielu Żydów. Jednak niektórzy dobrzy ludzie decydowali się ratować Żydów. I Mykoła Dziuk był właśnie takim człowiekiem” – powiedział Hoffman w wywiadzie dla zachodnioukraińskiego portalu Zaxid.net. Mykoła Dziuk wraz z żoną Marią to Ukraińcy z miejscowości Uniów na Kresach Wschodnich (obecnie Ukraina), którzy uratowali Roalda Hoffmana podczas II wojny światowej przed śmiercią ze strony Niemców.

„Ukraina może wykorzystać doświadczenie Niemiec w programach nauczania o holokauście. Musi być pokazana złożoność ukraińskich działań podczas II wojny światowej, łącznie z szeroką współpracą z nazistami takich ukraińskich struktur jak OUN i UPA uczestniczących w mordach na Polakach i Żydach. Powinniśmy pamiętać o tym, a nie żywić urazę. Z pamięci wyrasta możliwość wybaczenia” – dodał żydowski naukowiec.

Prof. Hoffman wspomina także przedwojenny kresowy Złoczów oraz wydarzenia, które rozgrywały się w tym mieście w trakcie II wojny światowej:

„Zołocziw [ukraińska nazwa Złoczowa – Kresy.pl], wówczas Złoczów, był domem mojej rodziny. Jest to miejsce, gdzie urodziłem się ja, moi rodzice i babcie z dziadkami, gdzie się wychowywali bez względu na poważne zmiany polityczne i przesunięcia granic. Miasto z przeważającą polską kulturą, ale jednak ze sporym odsetkiem ludności ukraińskiej. Złoczów to moje rodzinne miasto, gdzie robiłem pierwsze kroki. Budynek, w którym się urodziłem w 1937 roku […] stoi do dziś. Balkon, na którym się bawiłem, jest tam również. To jest ten sam budynek, gdzie w lipcu 1941 roku zabito mojego dziadka Wolfa. Stąd moich dziadków od strony ojca oraz jego siostrę zabrano do obozu śmierci w Bełżcu. I gdzieś tu w Złoczowie jest pochowany mój ojciec, zabity przez nazistów w 1943 roku. Ale nie wiem, gdzie..” – opowiada laureat Nagrody Nobla z 1981 roku.

Ostatnio na gloryfikację zbrodniarzy – nazistowskich kolaborantów na Ukrainie zwrócił uwagę podczas wizyty w Kijowie prezydent Izraela, Reuwen Rowlin. Żydowski polityk powiedział o tym podczas swojego wystąpienia w ukraińskim parlamencie. O powielanie sowieckiej propagandy oskarżył prezydenta Izraela szef ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej, Wołodymyr Wiatrowycz, którego twierdzenia wyczerpują zarazem znamiona negacjonizmu wołyńskiego.

Od 1968 Roald Hoffman jest profesorem amerykańskiego Uniwersytetu Cornella w Ithaca. Stopień doktora chemii uzyskał w 1962. Nagrodę Nobla otrzymał w roku 1981.

Budynek, o którym opowiada prof. Hoffman. Fot. prywatne archiwum prof. R. Hoffmana.

Fotografie Ukraińców, którzy uratowali prof. Hoffmana. Fot. prywatne archiwum prof. R. Hoffmana.

zaxid.net / Kresy.pl

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz