Wartość dziesięciu kluczowych rosyjskich firm spadła w ciągu dwóch dni o ponad 40 mld USD. Ma to związek z napiętą sytuacją i groźbą rosyjskiej inwazji na Ukrainę.

W piątek szef MSZ Rosji Siergiej Ławrow wystąpił na konferencji, prezentując skutki negocjacji z NATO i Stanami Zjednoczonymi. Przekazał, że nie udało się osiągnąć konsensusu pomiędzy stronami. Spowodowało to duży spadek indeksów na rosyjskiej giełdzie – podał Finanz.ru w piątek. Także projekt amerykańskiej ustawy obejmującej wprowadzenie sankcji na Rosję pogorszył nastroje na giełdzie. Zagrożenia geopolityczne skłaniają inwestorów do wyprzedawania akcji. W ciągu dwóch dni o 40,1 miliarda dolarów potaniało dziesięć największych rosyjskich firm.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

8487.32 PLN    (38.57%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Ruszyła wyprzedaż rubla. W czwartek rubel spadł wobec dolara o prawie 3 proc. Ukraińska hrywna spadła w stosunku do dolara o 0,5 proc. – to najsłabszy poziom w stosunku do dolara od kwietnia.

Zobacz także: „Nie powinniśmy odcinać Rosji od SWIFT” – lider niemieckiej opozycji o sankcjach przeciw Rosji

Spadł także rosyjski indeks giełdowy Moex (- 4,1 proc.). Odnotował najgorszy wynik od kwietnia 2020 roku.

W ciągu dwóch dni o 40,1 miliarda dolarów potaniało dziesięć największych rosyjskich firm. Największe straty zanotował Gazprom. Pierwszego dnia koncern stracił 5,4 mld USD, drugiego – 2,4 mld USD. Z kolei  kapitalizacja Sbierbanku obniżyła się o 11,1 mld USD.

Rosnieft odnotował stratę 4,8 mld USD w czwartek i 700 mln USD wartości rynkowej w piątek; Norylski Nikiel – 3,8 miliarda USD i 400 milionów USD.

Łukoil potaniał o 4,2 mld USA w ciągu dwóch dni, Novatek – 3,6 mld USD. Z kolei Polyus, NLMK, Severstal i Tatneft straciły na wartości po 800 mln USD.

Zobacz także: Kijów: separatyści ściągają ciężki sprzęt, w tym czołgi

Podawaliśmy, że w piątek rzeczniczka Białego Domu, Jen Psaki, powiedziała na konferencji prasowej, że według ustaleń wywiadu USA, Rosja przygotowuje prowokacje na wschodzie Ukrainy, żeby zyskać pretekst do inwazji i i już wysłała agentów, mających przeprowadzić pod fałszywą flagą akcje dywersyjne przeciwko separatystom w Donbasie. „Obawiamy się, że rosyjski rząd przygotowuje się do inwazji na Ukrainę, która może skutkować łamaniem praw człowieka na szeroką skalę i zbrodniami wojennymi, jeśli dyplomacja nie osiągnie swoich celów” – powiedziała Psaki.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Zobacz także: CIT: Rosja przemieszcza systemy Iskander na zachód

Wcześniej pisaliśmy, że ukraiński wywiad wojskowy twierdzi, że Rosja chce przeprowadzić prowokację przeciw swoim żołnierzom stacjonującym w Naddniestrzu i oskarżyć o to Ukrainę. Ma o tym świadczyć ostrzeżenie, jakie przekazano na służbowej naradzie w 3. brygadzie zmotoryzowanej rosyjskiej armii, do którego treści dotarł ukraiński wywiad. Dotyczy ono „spodziewanych prowokacji ze strony Ukrainy w rejonie miejscowości Kiełbaśna”. W tej wsi, leżącej przy granicy z Ukrainą znajduje się jeden z największych składów amunicji w Europie. Pilnuje go grupa zadaniowa rosyjskich wojsk.

Przypomnijmy, że w czwartek Jake Sullivan, doradca prezydenta USA ds. bezpieczeństwa, powiedział, powołując się na dane wywiadu, że Rosja szykuje grunt pod opcję sfabrykowania pretekstu do inwazji na Ukrainę. Miałoby się to odbyć m.in. poprzez działania sabotażowe i operacje w domenie informacyjnej, celem oskarżenia Ukrainy i przygotowywanie rychłego ataku na wschodzie, w Donbasie, przeciwko separatystom wspieranym przez siły rosyjskie.

Zobacz także: Finlandia: nie rozmawiamy o członkostwie w NATO

finanz.ru / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz