Ambasada Ukrainy w Wielkiej Brytanie zdecydowanie broni zachowania członków reprezentacji Chorwacji, którzy wznosili banderowskie hasło “Sława Ukrainie!”. Twierdzi, że to „patriotyczne wyrażenie”, takie jak „żeby Polska była Polską” czy „Viva la France”.
W związku ze sprawą obrońcy reprezentacji Chorwacji Domagoja Vidy i asystenta szkoleniowca, Ognjena Vukojevića, którzy po zwycięskim meczu z Rosją opublikowali nagrania, na którym wznoszą banderowski okrzyk, część brytyjskich mediów skrytykowała ich postępowanie. Wśród nich były m.in. dzienniki „The Sun” i „Independent”, które zwróciły uwagę, że jest to zawołanie ukraińskich nacjonalistów.
W reakcji na to, ukraińska ambasada w Londynie zaczęła oficjalnie bronić takiego postępowania, twierdząc, że „patriotyczne” hasło „Sława Ukrainie” nie różni się od takich zawołań, jak „Viva la France” czy „Żeby Polska była Polską”:
„Chcielibyśmy przypomnieć ‘The Sun’ i Independent’, że ‘Sława Ukrajini” oznacza ‘chwała Ukrainie” – [to] patriotyczne wyrażenie, jak “viva la France”,”long live the Queen”, “żeby Polska była Polską”. Czy nazwalibyście tych, którzy skandują takie hasła nacjonalistami i krytykowalibyście ich?” – pisze Ambasada Ukrainy w Wielkiej Brytanii na Twitterze.
We would like to remind @TheSun & @Independent that “Slava Ukraini” means “glory to Ukraine”- a patriotic expression like “viva la France”,”long live the Queen”,”Let Poland be Poland”. Will you call those who chant these phrases nationalists&boo them? pic.twitter.com/VtmLNkMcv0
— Ukraine’s Emb. to UK (@UkrEmbLondon) 9 lipca 2018
Wpis ten był promowany przez ukraińskich dyplomatów, w tym również przez ukraińskiego ambasadora w Polsce, Andrija Deszczycę.
Później ukraińska ambasada w Londynie najwyraźniej postanowiła „pójść za ciosem” i udostępniła nagranie-kompilację, na którym różni ważni politycy wznoszą banderowskie hasło „Sława Ukrainie”. Wśród nich pokazano m.in. premiera Kanady Justina Trudeau, prezydent Litwy Dalię Grybauskaite, rzecznika MSZ Niemiec, a także pracowników amerykańskiej ambasady w Kijowie i ukraińskiego prezydenta Petra Poroszenkę przed Kongresem USA.
тут коротка версія pic.twitter.com/YAjB7wnXTR
— Maksym Savanevsky (@maksm) 9 lipca 2018
Wpis Ambasady Ukrainy w Wielkiej Brytanii skrytykował ukraiński politolog z Uniwersytetu w Ottawie, dr Iwan Kaczanowski, nazywając go „fake newsem”.
– Ukraińska ambasada w UK fałszywie twierdzi, że pozdrowienie „Sława Ukrainie” nie jest „nacjonalistyczne” i że jest podobne do “Vive la France” and “Long Live the Queen”, a Ukraińska Prawda publikuje ten fake news – napisał na facebooku dr Kaczanowski.
– To pozdrowienie zostało przyjęte przez majdanową opozycję od „Sława Ukrajini! Herojam Sława!”, oficjalnego pozdrowienia OUN i UPA po tym, jak stosowali je ich skrajnie prawicowi sukcesorzy i kibice piłkarscy przed i w trakcie Majdanu. Większość ludzi, którzy dziś je stosują nie ma pojęcia o jego faszystowskim pochodzeniu lub negują je na korzyść wymyślonych mitów historycznych, przez taką dezinformację i propagandę – zaznacza badacz. Przypomina, że na prawdziwe źródło banderowskiego zawoła wskazuje wiele prac badawczych.
Przypomnijmy, że asystent szkoleniowca reprezentacji Chorwacji Ognjen Vukojević i piłkarz tej drużyny Domagoj Vida wzbudzili kontrowersje swoim zachowaniem po ćwierćfinałowym meczu z Rosją. Obaj postanowili uczcić zwycięstwo nad Rosjanami krzycząc „Sława Ukraini”, przy czym Vukojeivić dodał do tego – „to zwycięstwo za Dynamo i za Ukrainę”. Nagranie fetowania zwycięstwa nad Rosją w ten prowokacyjny sposób zamieszczone zostało na Facebooku przez ukraińskiego dziennikarza Andrija Szakowa. Sprawą zajęła się FIFA zwykle nakładająca na piłkarzy i kibiców kary za formułowanie komunikatów o charakterze politycznym, zajęło się także sprawą Vidy. Piłkarska federacja nie zdecydowała się jednak na ukaranie chorwackiego piłkarza karą finansową czy zawieszeniem na dwa mecze. Jednocześnie, Polski Związek Piłki Nożnej został ukarany w czasie obecnych mistrzostw za wywieszenie przez polskich kibiców flagi z „Mieczem Chrobrego”.
Ukarany został natomiast Vukojević, ale nie przez FIFA lecz przez Chorwacki Związek Piłkarski, który kazał mu wracać do domu. Vukojević był piłkarzem reprezentacji Chorwacji w latach 2007-2014, a przez wiele lat (2008-2015) grał w Dynamie Kijów, klubie znanym z mocno probanderowskich sympatii.
Przeczytaj: Dynamo Kijów chce banderowskich koszulek. UEFA mówi: „nie” [+FOTO]
Okrzyk „Sława Ukrajini – herojam sława!” (chwała Ukrainie – chwała bohaterom) był organizacyjnym pozdrowieniem banderowskiego odłamu Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, odpowiedzialnego za ludobójstwo Polaków. Do 1943 roku okrzykowi temu towarzyszył faszystowski gest podniesionej ręki.
Wołodymyr Wiatrowycz, kłamca wołyński i szef Ukraińskiego IPN, ukraiński nacjonalistyczny historyk, a wcześniej dyrektor gloryfikującego OUN-UPA Centrum Badań Ruchu Wyzwoleńczego oficjalnie mówił, że Sława Ukrainie to hasło banderowskie .
Twitter.com / facebook.com / Kresy.pl































