Tusk przestrzega przed „zwątpieniem w sens integracji całej Europy”

Zbyt wielu mamy dziś zdeklarowanych przeciwników UE, aby pozwolić sobie na jakże iluzoryczny i niebezpieczny komfort zniechęcania. Europa potrzebuje czytelnego sygnału, z Paryża i Berlina, że wzmocniona współpraca w małych formatach nie jest alternatywą dla współpracy całej Europy – twierdzi szef RE, Donald Tusk.

Jak informowaliśmy, we wtorek przywódcy Francji i Niemiec podpisali w Akwizgranie traktat o wzajemnej współpracy i integracji, m.in. w kwestiach polityki zagranicznej, obrony i bezpieczeństwa. W założeniu ma on wzmocnić sojusz Paryż-Berlin w ramach UE.

Na uroczystości obecny był również szef Rady Europejskiej Donald Tusk, który wygłosił przemówienie.

– Europa potrzebuje dziś odrodzenia wiary w sens solidarności i jedności. Chcę wierzyć, że wzmocniona współpraca francusko-niemiecka będzie temu służyła – mówił Tusk. Przestrzegł też zebranych „przed zwątpieniem w sens integracji całej Europy”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

– Zbyt wielu mamy dziś zdeklarowanych przeciwników UE, wewnątrz Europy i na zewnątrz, i nie brakuje ich także w naszych krajach, aby pozwolić sobie na jakże iluzoryczny i niebezpieczny komfort zniechęcania – powiedział szef RE. – Powiem wprost: Europa potrzebuje dziś czytelnego sygnału, z Paryża i Berlina, że wzmocniona współpraca w małych formatach nie jest alternatywą dla współpracy całej Europy, że jest dla integracji, a nie zamiast integracji.

Przeczytaj: Tusk stawia na antyamerykańską kartę, a przeciwników UE uznaje za zagrożenie dla niepodległości Polski

Czytaj również: Tusk przyrównuje Wałęsę do Piłsudskiego i zagrzewa do walki ze „współczesnymi bolszewikami

W swoim przemówieniu Tusk przekonywał, że kraje Europy Środkowej i ich obywatele to entuzjaści UE.

– Na wschód od Niemiec są setki miejsc, gdzie europejski duch miejsca, genius loci, jest równie mocno odczuwalny jak w Akwizgranie, Paryżu czy Berlinie. I żyją tam miliony ludzi, których serca biją dla Europy. Europy solidarnych i równych sobie narodów – twierdził były premier Polski. Dodał, że jednym z takich miejsc jest „mój Gdańsk”. Nawiązał też do uroczystości pogrzebowych zamordowanego prezydenta tego miasta, Pawła Adamowicza, chwaląc jego działania:

– Kochał Gdańsk, był polskim patriotą i równocześnie Europejczykiem z krwi i kości. Odważnie bronił rządów prawa, pomagał uchodźcom z potrzeby serca, a nie dlatego, że ktoś mu narzucił jakieś kwoty.

Przeczytaj: Tusk chce bronić Polski i Europy „przed nienawiścią”

Czytaj również: Tusk do premiera Węgier: Jeśli atakujesz Ukrainę, nie jesteś chrześcijańskim demokratą

Dorzeczy.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    Medor :

    Integracja? Tutaj jest religia smoleńska będzie teraz gdańska. Dobry i zły policjant obrzucają się zarzutami i wyzwiskami, a w kuluarach zacierają ręce. Co za spektakularne narodziny cenzury i zamordyzmu! Pod pretekstem śmierci Adamowicza rusza propagandowa machina mająca walczyć z „mową nienawiści”. Ta śmierć spadła im, może nawet i w zaplanowany sposób z nieba. Mają ruszyć zajęcia uświadamiające młodych ludzi o „mowie nienawiści”. Kto będzie definiował czym jest „mowa nienawiści”? Sponsorowani aktywiści i oficerowie polityczni mediów POPiS-owego nurtu.
    Niech wszyscy się kłócą, wyzywają i najlepiej w końcu biją po mordach!
    A co za granicą?
    Zbombardować Irak, Libię i Syrię (wkrótce Iran) pod pretekstem usuwania „okrutnych” reżimów i ewangelizacji św.Demokracją. Spowodować kryzys imigracyjny. Ściągnąć jak najwięcej imigrantów, kto przeciwko – ten hejter, skonfliktować wszystkich ze wszystkimi a później wyjść ze wspaniałą propozycją ustanowienia państwa policyjnego. I wszyscy mający już wszystkiego dość powiedzą: – Tak! Wreszcie !
    I o to chodzi.
    Rozbicie etnicznej solidarności w Europie to podstawowe założenie opisane w prawie nikomu nieznanym Manifeście z Ventotene. To jedyne(!) ideowe źródło dla integracji europejskiej w ogłoszonej w 2017 r. tzw Białej Księdze Komisji Europejskiej ws przyszłości UE autorstwa jednego z ojców założycieli projektu europejskiego – trockisty Altiero Spinellego (jego imię zdobi główne wejscie do Parlamentu Europejskiego).
    Będą bunty różnych „kamizelek”, ale Europejska Armia pełna różnych śniadych, czarnych i białych osobników wyćwiczona przez a może i z pomocą Izraeli Defence Forces ( któż lepiej niż oni? – od dziesiątek lat znakomicie zaprawieni w terroryzowaniu palestyńskich cywilów ) będzie pacyfikować kolejne pozbawione własnych armii kraje europejskie i zaganiać nas do obozów pracy gdzie będą nas żywić ziemniakami, szczepionkami i GMO.
    Scenariusz: Orwell „1984”, „Folwark zwierzęcy” czy „Nowy wspaniały swiat” A. Huxleya ? – do wyboru.
    Tym razem w realu.
    Klatka!…start!
    https://www.youtube.com/watch?v=kPLi3Y_ySCw&t=66s