Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
Asseco Poland zaprezentowało system „Polski Antydron”, służący do wykrywania i monitorowania nisko lecących bezzałogowców. Rozwiązanie opiera się na sensorach akustycznych montowanych na latarniach ulicznych oraz algorytmach sztucznej inteligencji.
System pokazano pod koniec maja podczas Kongresu Bezpieczeństwo Polski, który odbywał się w Jasionce koło Rzeszowa.
Czujniki zasilane są z istniejącej infrastruktury oświetleniowej, a zebrane przez nie dźwięki trafiają przez sieć komórkową do Platformy Internetu Rzeczy Asseco. Tam algorytmy sztucznej inteligencji rozpoznają charakterystyczny odgłos drona, określają jego położenie i śledzą trasę lotu. Operator może obserwować ruch bezzałogowca, przewidywać jego dalszy kierunek i otrzymywać alerty, gdy obiekt naruszy wyznaczoną strefę.
Polskie władze kontynuują działania dyplomatyczne po nadaniu ukraińskiej jednostce wojskowej imienia „Bohaterów UPA”. Szefowie MSZ i MON zapowiadają rozmowy z przedstawicielami Ukrainy, licząc na zmianę decyzji.
Podczas wtorkowego spotkania z mieszkańcami Tarnogrodu minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski odniósł się do decyzji władz Ukrainy. „Uważam, że prezydent Wołodymyr Zełenski popełnił błąd” — powiedział Sikorski.
Zobacz też: The Telegraph: Zełenski zraził jednego z najbliższych sojuszników Ukrainy
Armia Stanów Zjednoczonych próbuje przyspieszyć integrację dronów, systemów antydronowych, obrony powietrznej i rozpoznania. Według „Financial Times” impulsem do zmian stały się doświadczenia Ukrainy, zwłaszcza system zarządzania walką Delta.
Jak opisuje „Financial Times”, w Stanach Zjednoczonych zorganizowano Project Jailbreak — duży wojskowy hackathon, którego celem było połączenie różnych systemów używanych przez armię tak, aby mogły szybciej wymieniać dane i działać w ramach jednego środowiska. W przedsięwzięciu uczestniczyły największe firmy zbrojeniowe i technologiczne, w tym Anduril, Boeing, General Dynamics, L3Harris, Leidos, Lockheed Martin, Northrop Grumman, Palantir, Perennial Autonomy oraz RTX.
Zadaniem inżynierów było rozwiązanie problemu, z którym amerykańskie siły zbrojne zmagają się od lat: sprzęt, sensory, drony i systemy dowodzenia pochodzą od różnych producentów i często nie komunikują się ze sobą wystarczająco sprawnie. W warunkach bojowych oznacza to wolniejszy obieg informacji i większe obciążenie dla żołnierzy.
Droga ekspresowa S10 ma stworzyć brakujące połączenie między Szczecinem, Bydgoszczą i Warszawą. W najbliższych latach kierowcy otrzymają do dyspozycji kolejne odcinki trasy, jednak pełna realizacja inwestycji potrwa dłużej z powodu opóźnień na fragmencie w Wielkopolsce. Docelowo S10 ma stać się alternatywnym korytarzem transportowym dla autostrady A2.
W Polsce trwa realizacja kolejnych odcinków drogi ekspresowej S10, która docelowo ma połączyć Szczecin, Piłę, Bydgoszcz, Toruń, Płock i aglomerację warszawską. Trasa ma wypełnić lukę w krajowej sieci drogowej, tworząc brakujące połączenie biegnące ukośnie przez kraj.
Przez ostatnie trzy dekady zrealizowano główne połączenia wschód–zachód oraz północ–południe, jednak nie powstała jeszcze pełna droga ekspresowa łącząca zachodnią część Pomorza z centralną Polską najkrótszą trasą. Obecnie podróż między Warszawą a Szczecinem wymaga najczęściej korzystania z autostrady A2 i drogi ekspresowej S3, co oznacza konieczność nadłożenia około 70 km.
Krzysztof Bosak skrytykował stanowisko polskiej placówki w Kijowie po decyzji Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek ukraińskiej armii imienia „Bohaterów UPA”. Wicemarszałek Sejmu ocenił, że kierownik placówki powinien zostać odwołany. „Co to w ogóle za piep***nie?” — powiedział polityk Konfederacji.
Krzysztof Bosak był pytany w poniedziałkowym programie „Poranny ring” Super Expressu o reakcję Polski na decyzję prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Chodzi o nadanie jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy imienia „Bohaterów UPA”.
Polityk Konfederacji przypomniał, że jego ugrupowanie domagało się w Sejmie odwołania kierownika polskiej placówki na Ukrainie Piotra Łukasiewicza.
Zjednoczona Korporacja Lotnicza potwierdziła rozpoczęcie budowy doświadczalnego egzemplarza Su-75 Checkmate. Maszyna ma być jednosilnikowym myśliwcem piątej generacji, rozwijanym zarówno dla rosyjskiej armii, jak i odbiorców eksportowych. Pierwszy lot samolotu może odbyć się jeszcze w tym roku.
2 czerwca rosyjska agencja TASS poinformowała, że Rosja rozpoczęła budowę prototypu jednosilnikowego myśliwca piątej generacji Su-75 Checkmate. Informację przekazał dyrektor generalny Zjednoczonej Korporacji Lotniczej, wchodzącej w skład koncernu Rostech, Wadim Badiecha.
„Rozpoczęcie produkcji nowoczesnego jednosilnikowego myśliwca piątej generacji ma dla nas bardzo duże znaczenie, ponieważ z różnych przyczyn Rosja w ostatnich dziesięcioleciach opuściła ten segment rynku. Tymczasem w ZSRR wyprodukowano kilkadziesiąt tysięcy jednosilnikowych samolotów bojowych. Prace nad Checkmate są już na etapie budowy prototypu” — powiedział Badiecha, odpowiadając na pytanie o termin rozpoczęcia dostaw Su-75 Checkmate do sił zbrojnych.
Zdrada PiS i PO jest oczywista, zdradzili oni Polaków na Ukrainie, Litwie i Białorusi, ale także Polskę, finandując i wspierając banderowskie władze Ukrainy.
@jazmig A czego się po Żydach spodziewać? Oni zawsze widzą tylko swoje szemrane geszefty.
Na szczęście naciski rozmaitych podżegaczy na nic się zdały i prezesem na kolejną kadencję delegaci powszechnego zjazdu Związku Polaków na Litwie – największej i demokratycznej organizacji, wybrali właśnie doświadczonego i sprawdzonego Michała Mackiewicza. A skandaliczne to były intrygi ambasador RP na Litwie Doroszewskiej albo prezesa Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie (???) Falkiewicza, ten jeździł po Wileńszczyźnie i usiłował nakłaniać delegatów na zjazd, żeby nie głosowali na Mackiewicza. W ten sposób instytucje III RP są kompromitowane przez jej urzędników. To absolutny skandal co wyprawia Falkowski i Doroszewska! Jedno szczęście, że Wilniucy są odporni na takie prowokacje i brudne gierki.
Niestety to wszystko prawda, że Kresowiacy zostali zdradzeni tak w czasie wojny gdy wielkie mocarstwa nas wydały w sowieckie łapy, a potem w czasie przemian przełomu lat 80.tych i 90.tych gdy poświęcono nas w imię rzekomo dobrych relacji Polski z Litwą, Białorusią i Ukrainą. O tym była mowa w wystąpieniu W.Tomaszewskiego. Ale najbardziej przykre jest to że niektórzy nadal chcą nas traktować jak przedmiot w grze geopolitycznej i zupełnie się nie liczą z naszym zdaniem: a my byliśmy, jesteśmy i będziemy POLAKAMI to od nas Macierz “odeszła” po zmianach granic po II wś. Żaden giedroyciowiec ani michnikowiec ani okinczycowiec tego nie zmieni.
Świetne wystąpienie lidera polskiej społeczności z Litwy, tak prezentuje się prawdziwy polityk, mąż stanu – mówi wprost i nazywa rzeczy po imieniu, zachowując kulturę wypowiedzi. A co do treści to cóż, niestety smutna prawda…
Polacy mieszkają tam na swojej ziemi od pokoleń. Od prawie 30 lat lietuvisi pozbawiają nas praw a teraz robią to urzędnicy z Polski w imię szkodliwej ideologi niszczącej Kresy. Nie było was dawaliśmy radę, nie będzie was my dalej będziemy!!! Jesteśmy Polakami nie gorszymi niż wy którzy chcecie nas rozbić
Elementy zdrady wobec Kresów i Kresowiaków to efekt niszczącej, choć przestarzałej i nieprzystającej do współczesności doktryny “giedroyciowej” oraz wpływu michnikowszczyzny na polską politykę zagraniczną po 89/90 r. Kiedy wreszcie to polski interes będzie nadrzędny przy ustalaniu kierunków polityki zagranicznej?
Pozostaje tylko powtórzyć za WT: dlaczego tak się dzieje? Dlaczego Polaków na Litwie upokarza się i traktuje się ich jak, gdyby byli gorsi? Oni chcą tylko przetrwać a przy okazji godnie reprezentować wartości dla nich święte: Bóg, Honor, Ojczyzna.
Polakom na Wileńszczyźnie wbija się nóż w plecy – jednakże nie robią tego lietuvisi, choć ciągle próbują – cios przyszedł z Macierzy. Z układu giedroyciowców, którzy chcą poświęcić Polaków w imię, właściwie nie wiadomo czego.