Szkocja: wraca temat referendum ws. niepodległości

Szkocka premier Nicola Sturgeon powiedziała, że nowe referendum w sprawie niepodległości Szkocji powinno odbyć się na początku nowej kadencji szkockiego parlamentu, czyli nawet w przyszłym roku. Przeprowadzenie referendum to główny postulat Szkockiej Partii Narodowej, której jest liderką.

W sobotę 28 listopada br. w Szkocji rozpoczyna się doroczna konferencja rządzącej w tym należącym do Wielkiej Brytanii kraju Szkockiej Partii Narodowej (SNP). Wiadomo, że jednym z głównych tematów będzie kwestia niepodległości oraz przeprowadzenia kolejnego referendum w rej sprawie.

Szefowa szkockiego rządu oraz liderka SNP udzieliła w ostatnim czasie kilku wywiadów. Wskazała w nich, że właściwym czasem na przeprowadzenie referendum niepodległościowego byłby początek kadencji nowego szkockiego parlamentu. Wybory mają odbyć się w maju 2021 roku.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl
 

„Uważam, że referendum powinno, z różnych powodów, odbyć się na początku kadencji następnego parlamentu” – mówiła Sturgeon w czwartkowej rozmowie z BBC. Dodała, że więcej powie o tym przed wyborami w manifeście swojej partii. Przyznała też, że inaczej niż jeszcze kilka miesięcy temu, obecnie jest „nieco bardziej optymistyczna, jeśli chodzi o koniec” pandemii. Sugerowała zarazem, że teraz głównym priorytetem jest teraz pokonanie koronawirusa.

Część polityków Szkockiej Partii Narodowej sugeruje, że referendum niepodległościowe powinno odbyć się w przyszłym roku. Sturgeon odniosła się do tego w rozmowie ze stacją ITV Border, mówiąc, że jeszcze nie wskazała daty.

„Nie wykluczyłam tego, ani nie potwierdzam” – powiedziała premier Szkocji. Dodała jednak, że jej zdaniem „to właściwe podejście”, nie tylko z uwagi na wyzwania związane z pandemią. Zaznaczyła przy tym, że Szkocja powinna mieć możliwość wyboru, czy stać się niezależna we wcześniejszej części kolejnej kadencji szkockiego parlamentu, a nie później.

SNP stoi na stanowisku, że jej zwycięstwo w przyszłorocznych, majowych wyborach do parlamentu Szkocji będzie równoznaczne z poparciem Szkotów dla nowego referendum. Sondaże sugerują, że partia ta niemal na pewno wygra wybory. Na przeprowadzenie kolejnego plebiscytu musi jednak wyrazić zgodę rząd w Londynie, na na razie się nie zanosi, przynajmniej za rządów konserwatystów i premiera Borisa Johnsona.

Referendum w sprawie niepodległości Szkocji odbyło się w 2014 r. 55,3 proc. głosujących opowiedziało się wówczas przeciw niepodległości Szkocji, przy frekwencji 84,59 proc. Za niezależnością od Londynu było wówczas 45 proc. głosujących. Po zatwierdzeniu opuszczenia Unii Europejskiej przez Zjednoczone Królestwo władze regionalne Szkocji ponowiły swoje dążenia do przeprowadzenia kolejnego plebiscytu, tłumacząc to tym, że mieszkańcy regionu w referendum wypowiedzieli się za pozostaniem w UE. Dążenia te zostały zablokowane przez brytyjskiego premiera Borisa Johnsona. Szef rządu argumentuje, że jeszcze przed referendum z 2014 roku ustalono, że będzie to jedyne referendum w tej sprawie w obecnym pokoleniu.

Zdaniem Sturgeon, że sprzeciw Londynu jest na dłuższą metę nie do utrzymania. Twierdzi, że „jeśli ludzie w Szkocji zagłosują za referendum”, czyli oddadzą głos na SNP, to „ono się odbędzie”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Jak pisaliśmy, od czasu ostatniego referendum nastroje polityczne w Szkocji uległy zmianie i postulat niepodległości zyskał licznych zwolenników. Październikowy sondaż Ipsos Mori przeprowadzony wśród mieszkańców Szkocji wykazał ich rekordowe poparcie dla secesji regionu względem Wielkiej Brytanii. Opowiada się za tym aż 58 proc. Szkotów, a 42 proc. jest przeciw.W stosunku do poprzedniego badania Ipsos Mori poziom poparcia dla secesji wzrósł o 8 punktów procentowych. Ostatni sondaż, który wskazywał na przewagę przeciwników niepodległości Szkocji został przeprowadzony w marcu 2020 roku.

Czytaj także: Premier Szkocji oficjalnie zażądała prawa do referendum w sprawie niepodległości regionu [+VIDEO]

bankier.pl / PAP / Kresy.pl

Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz