Francja skierowała grupę uderzeniową z lotniskowcem „Charles de Gaulle”, której towarzyszą włoski i holenderski okręt wojenny, bliżej rejonu cieśniny Ormuz. Paryż i Londyn przygotowały plan ewentualnej misji zabezpieczenia tranzytu morskiego, który wymagałby zgody stron oraz państw regionu.

W środę Francja skierowała grupę uderzeniową lotniskowców na Morze Czerwone w ramach przygotowań do potencjalnej misji zabezpieczenia cieśniny Ormuz. Paryż wezwał Waszyngton i Teheran do rozważenia propozycji, wskazując na gospodarcze skutki blokad morskich.

Czytaj: Media: USA i Iran są blisko podpisania porozumienia pokojowego. Pakistan potwierdza postępy w rozmowach

„Powodem, dla którego musimy dziś podjąć nowe wysiłki, jest po prostu to, że blokada Ormuz nadal trwa, szkody dla światowej gospodarki stają się coraz bardziej widoczne, a ryzyko przedłużenia działań wojennych jest zbyt poważne, byśmy mogli je zaakceptować” — powiedział przedstawiciel francuskiego prezydenta dziennikarzom po ogłoszeniu rozmieszczenia grupy uderzeniowej.

Francusko-brytyjski plan dla cieśniny Ormuz

Od kilku tygodni Francja i Wielka Brytania pracują nad propozycją, która ma stworzyć podstawy bezpiecznego tranzytu przez cieśninę po ustabilizowaniu sytuacji albo rozwiązaniu konfliktu. Plan wymagałby koordynacji z Iranem, a po kilku spotkaniach przygotowawczych chęć udziału w misji wyraziło kilkanaście krajów.

Francuska armia poinformowała, że grupa lotniskowca, której towarzyszą włoski i holenderski okręt wojenny, zmierza w kierunku południowej części Morza Czerwonego. Celem rozmieszczenia sił ma być ocena regionalnego środowiska operacyjnego, rozszerzenie opcji zarządzania kryzysowego, integracja zasobów państw partnerskich w ramach działań obronnych zgodnych z prawem międzynarodowym oraz uspokojenie uczestników handlu morskiego.

„Proponujemy, aby Iran uzyskał możliwość przepływu swoich statków przez Cieśninę, a w zamian zobowiązał się do negocjacji z Amerykanami w kwestiach materiałów jądrowych, rakiet i regionu. Proponujemy, aby Amerykanie ze swojej strony znieśli blokadę Cieśniny Ormuz, a w zamian uzyskali zobowiązanie Iranu do negocjacji” — powiedział przedstawiciel francuskiej prezydencji.

„W tych warunkach moglibyśmy wysłać siły międzynarodowe w celu zabezpieczenia konwojów przepływających przez Cieśninę Ormuz, ale to oczywiście wymaga, aby Irańczycy nie ostrzeliwali statków” — dodał przedstawiciel francuskiej prezydencji.

„Charles de Gaulle” przesuwa się na południe

Francuski lotniskowiec „Charles de Gaulle” przesuwa się na południe od Kanału Sueskiego w kierunku Morza Czerwonego.  Operację po raz pierwszy zapowiedział prezydent Francji Emmanuel Macron w wystąpieniu telewizyjnym 3 marca, dzień przed zamknięciem cieśniny przez Iran.

„Wypłynięcie na południe od Kanału Sueskiego to dla nas nowość” — powiedział rzecznik francuskiego sztabu generalnego płk Guillaume Vernet. „Geograficznie jesteśmy teraz bliżej cieśniny Ormuz, co pozwala nam szybciej reagować, jeśli zajdzie taka potrzeba” — dodał rzecznik.

Warunki rozpoczęcia operacji

16 kwietnia w Paryżu Emmanuel Macron i premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer gościli przedstawicieli ponad 50 państw zainteresowanych udziałem w koalicji ds. cieśniny Ormuz. Jeszcze w tym samym miesiącu planiści wojskowi z ponad 30 krajów dopracowali szczegóły operacyjne podczas konferencji zorganizowanej przez Wielką Brytanię.

Francusko-brytyjska koalicja nie rozpocznie jednak działań bez spełnienia dwóch warunków. Poziom zagrożenia dla żeglugi musi znacząco spaść, a sektor morski odzyskać zaufanie do korzystania z tego szlaku.

Każda operacja będzie wymagała także zgody państw regionu. Oznacza to, że mimo zakończonego planowania wojskowego rozpoczęcie misji zależy od sytuacji politycznej i bezpieczeństwa na miejscu.

„Obecnie cieśnina Ormuz jest w praktyce zablokowana ze względu na zagrożenie, a składki ubezpieczeniowe osiągają bardzo wysoki poziom. Żaden statek nie podejmuje ryzyka i nie wpływa na ten akwen” — powiedział Vernet.

USA zawieszają eskortę statków

Donald Trump poinformował we wtorek o czasowym wstrzymaniu „Projektu Wolność”, rozpoczętej dzień wcześniej operacji mającej pomóc statkom w przepływie przez Cieśninę Ormuz. Jako powód wskazał postępy w rozmowach z Iranem oraz prośby Pakistanu i innych państw.

Do zawieszenia operacji doszło niecałe dwie doby po jej rozpoczęciu. W tym czasie z korytarza wyznaczonego przez siły Stanów Zjednoczonych skorzystały jedynie dwa statki. Oba płynęły pod amerykańską banderą. Według Pentagonu w Zatoce Perskiej utknęło 22 500 marynarzy na ponad 1550 statkach handlowych.

Krótko przed zawieszeniem operacji, amerykańska marynarka ogłosiła, że zatopiła sześć małych irańskich łodzi oraz przechwyciła irańskie pociski manewrujące i drony. Sekretarz wojny Pete Hegseth ocenił, że zawieszenie broni nie zostało zerwane pomimo wymiany ognia z Iranem.

Od ogłoszenia zawieszenia broni 7 kwietnia Iran miał dziewięć razy ostrzelać statki handlowe, przejąć dwa kontenerowce i ponad 10 razy zaatakować siły USA. Według generała Iran w poniedziałek zaatakował Oman i przeprowadził trzy ataki na Zjednoczone Emiraty Arabskie. We wtorek miało dojść do kolejnego ostrzału.

Równocześnie Irańczycy oskarżyli USA o zaatakowanie w Cieśnienie Ormuz dwóch cywilnych łodzi płynących z regionu Chasab na wybrzeżu Omanu do wybrzeży Iranu. Według informacji relacjonowanej przez Al Mayadeen, w wyniku amerykańskiego ataki zginęło pięciu cywilów.

Kresy.pl/Reuters

Tagi: , , ,
forma płatności