Torysi i zwolennicy Partii Brexit popadli w niełaskę u Google. Amerykański gigant cyfrowy usuwa ich spoty twierdząc, że powielają one nieprawdziwe informacje.  Takich problemów nie ma natomiast Partia Pracy.

Dotychczas Google usunął sześć reklam Partii Brexit i osiem reklam Torysów. Materiały „brexitowców” zostały opublikowane w tym samym dniu, w którym laburzyści przedstawili nowy program wyborczy zatytułowany „Manifest 2019”. Tego samego dnia reklamy zwolenników Brexitu zostały usunięte przez koncern.

Google nie ujawnia konkretnych przyczyn usunięcia publikacji, podaje tylko krótki komunikat: „Ta reklama nie jest zgodna z Zasadami Google Ads”. Zasady nie dopuszczają m.in. zamieszczania treści, które wprowadzają w błąd użytkowników lub posługują się fałszywymi dokumentami.

CZYTAJ TAKŻE: Google pod lupą organów Unii Europejskiej

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Działania amerykańskiego giganta są efektem zeszłotygodniowej zapowiedzi o podejmowaniu „zdecydowanych akcji” wymierzonych w „jednoznacznie fałszywe informacje” zawarte w zamieszczanych materiałach.

Scott Spencer, dyrektor Google Ads, napisał na swoim blogu, że „nikt nie może rozsądnie rozstrzygnąć wszystkich sporów dotyczących wzajemnych roszczeń politycznych i insynuacji” i dlatego „liczba materiałów, w odniesieniu do których zostaną podjęte działania, będzie ograniczona, ale będziemy podejmować takie działania w przypadku wyraźnych naruszeń naszych zasad”.

Torysi są także cenzurowani przez Facebooka. Serwis usunął ich materiały, tłumacząc to bezprawnym wykorzystaniem cudzej własności intelektualnej. Chodziło o spot, w którym pojawiły się wypowiedzi dziennikarzy BBC dotyczące Brexitu.

Działania Google mają kontrowersyjny wydźwięk w kontekście raportu Project Veritas z czerwca br. Organizacja ujawniła, że praktyki stosowane przez Google mają na celu „programowanie” opinii publicznej według swojej agendy, a także cenzurowanie prawicowych kanałów na YouTube. Wypowiedź osoby z kierownictwa tej korporacji wskazuje, że Google zamierza wpłynąć na kolejne wybory prezydenckie w USA, by „zapobiec kolejnej sytuacji z Trumpem”.

Kresy.pl / mirror.co.uk




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz