Unijne organy antymonopolowe zbadają gromadzenie danych przez Google – poinformowała Komisja Europejska. Najpopularniejsza wyszukiwarka internetowa nie stosuje się do zaleceń mimo nakładanych miliardowych kar.

Zainteresowanie gromadzeniem danych przez wielkie firmy technologiczne wykazują także Amerykanie. Przedstawiciel UE potwierdził Agencji Reuters, że odpowiednie organy starają się obecnie ustalić, w jaki sposób Google gromadzi dane i do czego je faktycznie wykorzystuje.

Komisja rozesłała kwestionariusze w ramach wstępnego dochodzenia w sprawie praktyk Google w zakresie gromadzenia i wykorzystywania danych. Postępowanie jest w toku – cytuje Reuters.

Nieoficjalnie wiadomo, że postępowanie dotyczy danych związanych z lokalnymi usługami wyszukiwania, reklamą online, usługi kierowania reklam online, usługami logowania, wykorzystaniem przeglądarek internetowych i innych.

Margarethe Vestager, europejska komisarz ds. konkurencji, w ciągu ostatnich dwóch lat nałożyła na Google kary w wysokości ponad 8 miliardów euro i nakazała zmianę praktyk biznesowych. Tylko w lipcu 2018 r. Komisja Europejska nałożyła na amerykańskiego giganta grzywnę w wysokości 4,3 mld euro za złamanie unijnych zasad konkurencji poprzez niewłaściwe wykorzystanie systemu operacyjnego Android, używanego w smartfonach i tabletach. Była to największa tego typu kara w historii.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Koncern twierdzi, że gromadzone dane wykorzystuje do ulepszania swoich usług oraz że użytkownicy mogą swoimi danymi zarządzać, usuwać i przenosić je w dowolnym momencie. Tymczasem w czerwcu br. organizacja Project Veritas ujawniła praktyki stosowane przez Google w celu „programowania” opinii publicznej według swojej agendy, a także cenzurowania prawicowych kanałów na YouTube. Wypowiedź osoby z kierownictwa tej korporacji wskazuje, że Google zamierza wpłynąć na kolejne wybory prezydenckie w USA, by „zapobiec kolejnej sytuacji z Trumpem”.

CZYTAJ WIĘCEJ: Media: Google chce wpłynąć na następne wybory prezydenckie w USA [+VIDEO]

Kresy.pl / Reuters




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz