Boris Johnson porównał ewentualny konflikt pomiędzy Rosją a Ukrainą do wojen w Czeczenii.

Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson powiedział w poniedziałek, że informacje wywiadowcze dotyczące możliwości rosyjskiej inwazji na Ukrainę są „ponure”, ale wyraził przekonanie, że inwazja nie jest nieunikniona. Ostrzegł prezydenta Rosji Władimira Putina, że ​​każdy konflikt może stać się „nową Czeczenią” – pisze agencja Reutera.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

8487.32 PLN    (38.57%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Musimy bardzo jasno powiedzieć Kremlowi, Rosji, że byłby to katastrofalny krok” – powiedział Johnson.

Zapytany, czy sądzi, że inwazja jest nieuchronna, powiedział: „Dane wywiadowcze są w tej kwestii dość ponure”.

Premier zaznaczył, że nie sądzi, iż inwazja jest „w żaden sposób nieunikniona”. Wyraził nadzieję, że „rozsądek zwycięży”.

Johnson powiedział, że będzie w poniedziałek rozmawiał w tej sprawie z innymi przywódcami.

„Musimy też wyjść z przesłaniem, że inwazja na Ukrainę, z rosyjskiej perspektywy, będzie bolesną, brutalną i krwawą sprawą i myślę, że bardzo ważne jest, aby ludzie w Rosji zrozumieli, że to może być nowa Czeczenia” – mówił Johnson.

Przypomnijmy, że NATO poinformowało w poniedziałek, że stawia swoje siły w gotowości i wzmacnia państwa swojej wschodniej flanki większą liczbą okrętów i myśliwców. Rosja określiła to jako eskalację napięć wokół Ukrainy.

Jak podawaliśmy, Wielka Brytania oskarżyła Kreml o dążenie do zainstalowania prorosyjskiego przywódcy na Ukrainie i poinformowała, że ​​oficerowie rosyjskiego wywiadu kontaktowali się z wieloma byłymi ukraińskimi politykami w ramach domniemanych planów inwazji na Ukrainę. Brytyjskie ministerstwo spraw zagranicznych poinformowało, że posiada informacje, iż rosyjski rząd rozważa zainstalowanie na czele przyszłego marionetkowego prorosyjskiego rządu w Kijowie byłego ukraińskiego deputowanego Jewhena Murajewa.

W rozmowie z brytyjską gazetą The Observer Murajew wyśmiał te doniesienia powołując się na fakt, iż od 2018 roku jest objęty rosyjskimi sankcjami.

Kresy.pl / reuters.com

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz