Rosyjskie MSZ zapowiada, że Moskwa odpowie analogicznymi krokami na wydalenie swego dyplomaty ze Słowacji, któremu zarzucono działalność szpiegowską.

Jak informowaliśmy, w środę władze Słowacji ujawniły, że dwa tygodnie temu wydaliły rosyjskiego dyplomatę, który miał być zaangażowany w działalność szpiegowską.



„Strona rosyjska zareaguje na nieprzyjazne działania Bratysławy zgodnie z zasadę wzajemności” – oświadczyło wczoraj MSZ Rosji. Wcześniej rosyjska ambasada w Bratysławie odmówiła komentarza w sprawie.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Premier Słowacji Peter Pellegrini poinformował w środę, że dwa tygodnie temu z kraju wydalono rosyjskiego dyplomatę. Powodem były informacje uzyskane od wywiadu wojskowego, z których wynikało, że Rosjanin jest zaangażowany w działalność szpiegowską w kraju członkowskim NATO i Unii Europejskiej.

– Wydaliliśmy go 22 listopada, opuścił Słowację w ciągu 48 godzin – powiedział Pellegrini agencji Reuters. Rosjanin był attaché wojskowym, a uznano go za persona non grata „za zaangażowanie w działalność szpiegowską przeciwko Słowacji i NATO”.

Słowacja po zamachu w marcu tego roku w Wielkiej Brytanii na byłego pułkownika rosyjskiego wywiadu wojskowego Siergieja Skripala, w odróżnieniu od wielu innych państw zachodnich, nie wydaliła żadnego rosyjskiego dyplomaty. Wezwała jedynie na konsultacje swojego ambasadora w Moskwie.

CZYTAJ TAKŻE: Holandia wydaliła czterech rosyjskich dyplomatów. Szpiegowali w sprawie Skripalów

Przypomnijmy, że miesiąc temu w Austrii zatrzymano emerytowanego pułkownika austriackich sił zbrojnych, którego podejrzewa się o zbieranie informacji wywiadowczych dla rosyjskiego wywiadu. Jak informowały austriackie media, emerytowany oficer przez około 20 lat był zaangażowany w szpiegostwo na rzecz Rosji. Gazeta Kronen Zeitung, powołując się na swoje źródła napisała, że oficer miał otrzymać łącznie około 300 tysięcy euro za zbieranie informacji wywiadowczych o austriackich siłach powietrznych, systemach artyleryjskich, rozmieszczeniu oddziałów a także o konkretnych oficerach na wysokim szczeblu.

PAP / RIRM / Kresy.pl

Reklama

Tagi: , , ,

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz