Warszawscy radni przyjęli petycję dotyczącą zmiany nazwy ronda Romana Dmowskiego na „Rondo Praw Kobiet”, uruchamiając procedurę ws. jej możliwego przyjęcia.

W tym tygodniu warszawscy radni z komisji nazewnictwa przyjęli do rozpatrzenia petycję dotyczącą zmiany nazwy ronda Romana Dmowskiego na „Rondo Praw Kobiet”. Podpisy pod petycją zbierali przedstawiciele organizacji Akcja Demokracja. Łącznie podpisało się pod nią 14,5 tys. osób.

Przekaż swój 1% na Kresy.pl

Fundacja Kompania Kresowa KRS 0000350493
Przekaż 1% podatku

Samo głosowanie dotyczyło odrzucenia petycji. Przeciwko temu, czyli za jej rozpatrzeniem, zagłosowało 26 radnych, w tym 24 z Koalicji Obywatelskiej i 2 z Wiosny Roberta Biedronia. Za odrzuceniem petycji opowiedziało się 22 radnych – 21 z PiS i jedna z KO (Aleksandra Śniegocka-Goździk). Ponadto, jedenaścioro radnych KO wstrzymało się od głosu. Wśród nich była szefowa komisji nazewnictwa, Anna Nehrebecka-Byczewska.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
 

Przyjęcie petycji oznacza, że uruchomiona zostaje procedura dotycząca jej ewentualnego przyjęcia.

Jak tłumaczył radny PiS, Piotr Mazurek, „Rondo Romana Dmowskiego jest już od blisko 30 lat, nie od niedawna”.

– Trudno, żeby było wcześniej, skoro w PRL ta postać była marginalizowana – powiedział. – Chcecie się państwo cofnąć do okresu sprzed lat 90., kiedy hołubieni byli komuniści, agenci Moskwy, bandyci, którzy na polecenie Stalina stworzyli państwo podporządkowane Związkowi Radzieckiemu.

Z kolei radna KO Dorota Łoboda, działaczka feministyczna i jedna z liderek ruchu Rodzice Przeciwko Reformie Edukacji powiedziała, że nie ma wątpliwości, „że walka Polek o należne im prawa powinna zostać uhonorowana w miejskiej przestrzeni”. Zaznaczyła, że chodzi tu nie tylko o walkę o prawa wyborcze czy równość praw, szans i możliwości w życiu zawodowym, społecznym i politycznym, ale też o walkę „o pełnię praw reprodukcyjnych”.

Należy zwrócić uwagę, że warszawskie Rondo Dmowskiego jest od lat obiektem niezadowolenia i krytyki radykalnych środowisk lewicowo-liberalnych, zarówno ze stolicy, jak i z innych części Polski. Dotyczy to szczególnie środowisk feministycznych oraz LGBT. Przy okazji ubiegłorocznych proaborcyjnych protestów aktywistki bezprawnie „przemianowały” rondo na „Rondo Praw Kobiet”.

Czytaj także: Trybunał Konstytucyjny uznał konwencję praw człowieka za częściowo niezgodną z Konstytucją RP

DoRzeczy.pl / Facebook / Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz