W przypadku zaostrzenia sytuacji na Morzu Azowskim lub Morzu Czarnym ukraińska marynarka wojenna zastosuje siłę przeciwko rosyjskiemu przeciwnikowi – powiedział w wywiadzie dla ukraińskiego wydania BBC dowódca Wojskowo-Morskich Sił Ukrainy admirał Ihor Woronczenko.

„Jeśli będzie jakieś zaostrzenie, zastosujemy siłę. Jeśli oni pójdą na ostrą destabilizację, będziemy odpowiednio odpowiadać – konwojować swoje statki, przebywać w tych rejonach, gdzie odbywa się rybołówstwo i inne połowy.” – powiedział Woronczenko w wywiadzie.

Według ukraińskiego admirała w ciągu krótkiego czasu Rosjanie zwiększyli liczebność swoich okrętów na Morzu Azowskim przerzucając kilka kutrów z Floty Kaspijskiej. Jak mówił, Rosja ma także rozgałęzioną sieć baz morskich, co pozwala jej aktywnie kontrolować dużą część Morza Azowskiego. Według niego Rosjanie mają na Morzu Azowskim 20-krotną przewagę liczebną nad Ukraińcami. Górują nad nimi także jakością sprzętu i uzbrojenia.

„Tak, nas jest mniej, potencjał nie taki, ale swoje zadania będziemy wykonywać… Drugiego Krymu nie będzie, sytuacja nie powtórzy się” – zapowiadał admirał Woronczenko.

PRZECZYTAJ: Rośnie napięcie na Morzu Azowskim. USA nie wykluczają dalszych dostaw broni dla Ukrainy

Woronczenko uznał jednak, że scenariusz rosyjskiej inwazji jest mało prawdopodobny. Według niego bardziej prawdopodobne jest, że Rosjanie mogą „pójść jeszcze dalej w destabilizacji obwodów [Ukrainy] leżących nad Morzem Czarnym, aby wpłynąć na pewne warstwy ludności, niby władza Ukrainy jest niezdolna do zapewnienia wolnego rybołówstwa na Morzu Azowskim”.

„Będziemy tutaj zabezpieczać działalność produkcyjną naszych rybaków, a także eskortować statki. Do tych samych zadań zostaną zaangażowane służby graniczne.” – obiecał Woronczenko.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

CZYTAJ TAKŻE: Rosja i Ukraina na krawędzi wojny na Morzu Azowskim?

Kresy.pl / BBC Ukraina

Czytaj kolejny artykuł
5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz