Rosja i Ukraina na krawędzi wojny na Morzu Azowskim?

Rosja i Ukraina mogłyby zasiąść przy okrągłym stole, by przedyskutować kontrowersyjne kwestie, lecz nie tego żąda Departament Stanu. Jedyną opcją rozważaną przez administrację USA jest zapewnienie Ukrainie broni do walki z Rosją, a następnie zachęcenie Kijowa do eskalacji napięć. A te są już niebezpiecznie wysokie – pisze ekspert ds. wojskowości Peter Korzun na łamach Strategic Culture.

Ukraina zwiększyła swoją obecność wojskową w regionie Morza Azowskiego. Rada Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Ukrainy spotkała się 7 września i zgodziła się na podjęcie szeregu kroków w celu zwiększenia zdolności bojowych kraju w tym regionie, w tym utworzenie grupy piechoty wyposażonej w pociski, aby przeciwdziałać potencjalnym atakom desantowym i bombardowaniom morskim. Pancerne łodzie artyleryjskie klasy Gurza-M zostały wprowadzone w celu wzmocnienia morskiego komponentu sił rozmieszczonych w regionie.

Rosja i Ukraina mają wolny dostęp do Morza Azowskiego w ramach traktatu z 2003 r. między Federacją Rosyjską a Ukrainą o współpracy w zakresie korzystania z Morza Azowskiego i cieśniny Kercz. Dokument nie określa jednak dokładnej granicy. Strony zgadzają się, że Morze Azowskie i Cieśnina Kerczeńska to wody wewnętrzne Ukrainy i Rosji. Pomimo długoletnich rozmów, nie udało się wypracować rozwiązania. Ukraina nie chce uznać praw Rosji, które wynikają z faktu, że Krym przystąpił do Federacji Rosyjskiej. Ponadto ukraińskie władze nalegają na prawo do zatrzymywania każdego statku podróżującego na Krym lub wypływającego z niego bez pozwolenia Kijowa.

Ukraina domaga się nałożenia międzynarodowych sankcji na rosyjskie porty w Morzu Czarnym, z powodu tego, co nazywa „blokadą” Morza Azowskiego. Kijów nałożył już jednostronne środki karne. Napięcia wzrosły od marca, gdy zatrzymano statki i dokonano przeszukań. 24 marca ukraińska straż graniczna zatrzymała zarejestrowany na Morzu Azowskim statek rybacki Nord, zarejestrowany na Krymie. Statek został przejęty. Członkowie załogi zgłosili, że byli przesłuchiwani i maltretowani przez władze ukraińskie, które pociągały ich do odpowiedzialności zgodnie z prawem krajowym, nie uznając załogi za obywateli Rosji. Zatrzymanym marynarzom wreszcie udało się powrócić na Krym bez paszportów. Ukraina naruszyła szereg umów międzynarodowych, co stanowiło początek kampanii prowokacyjnych działań, które od trwają od tamtej pory. W zeszłym miesiącu rosyjski tankowiec Mechanik Pogodin został zatrzymany w ukraińskim porcie Chersoń. Rosja porównała ten ruch do działań somalijskich piratów.

Zobacz także: Ukraina aresztowała kolejny rosyjski statek

Zobacz także: Rosjanie aresztowali ukraiński statek rybacki

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Stany Zjednoczone zajęły stanowisko w celu podniesienia napięcia. Departament Stanu wydał celowo prowokacyjne oświadczenie, wzywając Ukrainę do konfrontacji. Nie przejmując się szczegółami, po prostu obwinia Rosję jak zwykle o wszystko. Waszyngton wzywa Ukrainę do poszukiwania rozwiązania militarnego, w tym do nierealistycznych i niebezpiecznych pomysłów, jak używanie okrętów NATO do ochrony swoich szlaków żeglugowych, zaminowania Morza Azowskiego, czy wykorzystania szybko poruszających się okrętów uderzeniowych do okrążenia dużego rosyjskiego zgrupowania marynarki niczym wilcze stado. Taktyka ta została wymyślona przez niemieckiego admirała Karla Dönitza podczas II wojny światowej, kiedy „wilcze stada” okrętów podwodnych były używane do ataku na statki transportowe. Sam fakt, że takie pomysły są brane pod uwagę, ukazuje, jak niemądre jest podżeganie Ukrainy i udzielanie jej bezwarunkowego poparcia.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Rośnie napięcie na Morzu Azowskim. USA nie wykluczają dalszych dostaw broni dla Ukrainy

Stephen Blank z American Foreign Policy Council, czołowy amerykański ekspert ds. Rosji, uważa, że ​​administracja USA „powinna wysyłać pociski przeciwokrętowe AGM-84 Harpoon Block II, AGM-158C LRASM A, norweski pocisk przeciwokrętowy [Norwegian Naval Strike Missile] oraz „skuteczną wyrzutnię i system celowania, w szczególności radar”. Autor uważa, że ​​należy to zrobić teraz, bez zwłoki. Jego artykuł został opublikowany 7 września przez Atlantic Council, prestiżowy think tank, który doradza Departamentowi Stanu i cieszy się dużym poważaniem wśród osób kształtujących amerykańską politykę zagraniczną. W innym artykule, Blanc wzywa do zaopatrywania Ukrainy w platformy – starsze okręty, które zostały wycofane ze służby lub wkrótce zakończą służbę. W ubiegłym miesiącu Mykoła Bielieskow, zastępca dyrektora wykonawczego w Institute of World Policy, wezwał do szybkiego dostarczenia Ukraine rakiety przeciwokrętowej Harpoon Block II ER +, umożliwiając jej w ten sposób atakowanie rosyjskich okrętów. Pomysł zapewnienia Ukrainie okrętów straży przybrzeżnej klasy Island jest rozważany przez rząd USA. 1 września Kurt Volker, specjalny wysłannik USA ds. negocjacji ukraińskich, oświadczył, że administracja USA „jest gotowa rozszerzyć dostawę uzbrojenia na Ukrainę, aby zbudować siły morskie i powietrzne tego kraju”.

Władze nie dotrzymały swoich obietnic i nie poprawiły życia zwykłych mieszkańców Ukrainy. Wybory prezydenckie odbędą się w marcu 2019 roku. Aby wyjaśnić niepowodzenia, potrzebny jest groźny rosyjski straszak. Gospodarka i finanse kraju są w zastoju, a korupcja szaleje. Żaden z problemów nie został rozwiązany, a Zachód jest już zmęczony Ukrainą. Bajka o „agresywnej polityce zagranicznej” Moskwy jest przydatna, gdy władze ukraińskie potrzebują kozła ofiarnego.

Nikomu nie jest nie potrzebny konflikt zbrojny w regionie Morza Azowskiego. Wiele krajów jest zainteresowanych ochroną prawa do swobodnego przepływy, umożliwiając statkom przybycie do ich portów docelowych bez ryzyka i opóźnień. Region nie musi być punktem zapalnym. Rosja i Ukraina mogłyby zasiąść przy okrągłym stole, by przedyskutować kontrowersyjne kwestie (ponieważ porozumienie z 2003 r. przewiduje, że strony powinny tak właśnie postąpić w celu rozstrzygnięcia sporów, jeśli takie się pojawią), lecz nie tego żąda Departament Stanu. Jedyną opcją rozważaną przez administrację USA jest zapewnienie Ukrainie broni do walki z Rosją, a następnie zachęcenie Kijowa do eskalacji napięć. A te są już niebezpiecznie wysokie. Iskra może rozpalić duży pożar w dowolnym momencie, jeśli problem nie zostanie rozwiązany w sposób pozytywny. Szkoda, że ​​Stany Zjednoczone odgrywają tak destrukcyjną rolę. Nadszedł czas, aby rosyjscy i ukraińscy eksperci i urzędnicy odłożyli różnice i zaczęli rozmawiać, aby znaleźć pokojowe rozwiązanie tego palącego problemu.

Peter Korzun

Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz