Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej promuje grę planszową, w której część terytorium Polski określona jest jako „etniczna ziemia ukraińska”.

O sprawie pisze portal z Podkarpacia czyli z regionu, który w myśl gry jest właśnie w części „etniczną ziemią ukraińską”. Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej promuje grę planszową „100 lat walki. Ukraina: rewolucja narodowa 1917-1921”.

Portal „Dzieje się na Podkarpaciu” zamieszcza  pochodzącą z opisywanej gry grafikę przedstawiającą zasięg „etnicznej ziemi ukraińskiej”. Sięga ona wyraźnie poza Przemyśl. „Etnicznie ukraińskimi” okazują się także Chełm, Sanok, Siedlce i Żegiestów. Sama rozgrywka, jak pisze portal, polega na poruszaniu się pionkami wzdłuż rzekomej, „etnicznej” granicy Ukrainy. Wygrywa ten kto najszybciej ukończy trasę swoim pionkiem.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Gra jest obecnie testowana. Nie wiadomo kiedy wejdzie do masowej produkcji i sprzedaży. Jest jednak promowana przez ukraiński IPN jako „mającą na celu budzenie narodowej tożsamości wśród społeczeństwa” oraz „wzbudzanie dumy wśród najmłodszego pokolenia z historii własnej ojczyzny”, jak pisze podkarpacki portal. Informuje też, że gra cieszy się zdecydowanym poparciem znanego z antypolskich wystąpień, negującego kresowe ludobójstwo Polaków szefa Instytutu, Wołodymyra Wiatrowycza.

Na stronie IPN jest informacja o metodycznej rekomendacji dla gry.

Czytaj także: Wiatrowycz: SS Galizien to nie zbrodniarze, ale ofiary wojny

dziejesienapodkarpaciu.pl/memory.gov.ua/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    franciszekk :

    Młodzi Ukraińcy masowo spierrr…dzielają z obecnej tzw. Ukrainy do Polski!
    Jak myślicie z jakiego PO+wodu spierrr..dzielają??…
    Pytanie proste i odpowiedź prosta –> bo tam jest tam: syf, kiła i mogiła czyli – wielka bida, niewyobrażalne łaPOwnictwo, złodziejstwo, NEO-POgańska ideologia skrajnego nazizmu, banderyzmu, brak perspektyw na przyszłość!!!!
    PO co im te polskie ziemie?
    Żeby je zgnoić?
    Żeby ludzie z nich spierr…dzielali PO+dobnie jak teraz z tzw. Ukrainy?!

  2. Avatar
    greg :

    Po pierwsze, panstwa ukrainskiego do 1991 r. NIGDY nie bylo , a MNIEJSZOSCI rusinska i ukrainska zyly w Rzeczypospolitej POLSKIEJ, i nawet na przewazajacej czesc zamieszkalych przez siebie terenow nie stanowily wiecej niz 40% ludnosci, wiec szczurek halicki, klamca Viatrovych niech te swoje klamliwe pierdy zachowa dla siebie. Polscy historycy do roboty, nie chowac glowy w piasek! A Viatrowych’a zrobic persona non grata w Polsce, a wczesniej przymknac za klamstwo wolynskie.. Tylko historyczny idiota bierze na powaznie te jego brednie. Niech sie bandersyn lepiej wytlumaczy, dlaczego okupuja zabrane Polsce przez Stalina 4 wojewodztwa II RP. A Kresy niech aktywizuja i naciskaja poslow o niezbedne ustawy, zamiast psuc ludziom nerwy, powtarzajac podobne brednie.