Prezydent Francji Emmanuel Macron po niedawnej reelekcji zamierza przeprowadzić restrukturyzację rządu. Na jego czele

Premier Jean Castex sam złożył dymisję w poniedziałek, jak poinformowała telewizja France 24. Twierdzi ona, że prezydent Macron dąży do zmian w obozie rządzącym pod wrażeniem poparcia społeczeństwa dla radykalnych kontestatorów z prawa (Marine Le Pen) i lewa (Jean-Luc Mélenchon) w kwietniowych wyborach. Kolejny sygnałem frustracji obywateli obecnym stanem rzeczy była niska frekwencji.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

4341.49 PLN    (19.73%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Macron zapowiadał po wyborach, że planuje wysunąć polityków reprezentujących postulaty socjalne i ekologiczne. Nieokreśleni przez France24, ale przytaczani przez portal telewizji współpracownicy francuskiego prezydenta potwierdzali, że najprawdopodobniej wyznaczy on na nowego premiera kobietę.

Do Pałacu Elizejskiego obok ustępującego Castexa przybyła także dotychczasowa minister spraw społecznych i pracy Élisabeth Borne. W przypadku zatwierdzenia będzie pierwszą przedstawicielką płci pięknej na czele francuskiego rządu, od czasu Edith Cresson, która była premierem Francji od maja 1991 do kwietnia 1992 r., za rządów socjalistów.

Według komentatorów Borne reprezentuje bardziej lewicowe poglądy niż Castex. „Cicha zawodowa biurokratka”, jak określa ją France24, przed dołączeniem do rządu Macrona służyła wielu ministrom Partii Socjalistycznej. Borne przez krótki okres pełniła funkcję ministra środowiska w 2019 r. – kiedy przeforsowała politykę przyjazną rowerzystom. Jako minister spraw społecznych i pracy nadzorowała negocjacje ze związkami zawodowymi, w wyniku których obniżono zasiłki dla niektórych kategorii bezrobotnych.

Wysunięcie jej na premiera ma być odpowiedzią obozu rządzącego na rosnącą pozycję Mélenchona.

france24.com/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz