Zostaw odpowiedź
Chcesz przyłączyć się do dyskusji?Nie krępuj się!
Leave a Reply
You must be logged in to post a comment.
W europejskiej debacie wraca koncepcja powołania Europejskiej Rady Bezpieczeństwa. Według „Financial Times” nowy format miałby pomóc w szybszym podejmowaniu decyzji w sprawach obronności, włączyć Ukrainę i Wielką Brytanię do rozmów o bezpieczeństwie kontynentu oraz zmniejszyć zależność Europy od Stanów Zjednoczonych.
Jak pisze w poniedziałek „Financial Times”, Unia Europejska od lat próbuje rozwiązać problem rozproszonego przywództwa w polityce zagranicznej. W 1999 roku powołano stanowisko wysokiego przedstawiciela do spraw wspólnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, a od 2009 roku połączono je z funkcją wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej. Osoby pełniące tę funkcję rzadko jednak miały rzeczywistą pozycję unijnego szefa dyplomacji, musząc rywalizować o uwagę z innymi przedstawicielami instytucji UE oraz przywódcami 27 państw członkowskich.
Premier Izraela Benjamin Netanjahu nakazał wojsku przeprowadzenie ataków na cele Hezbollahu na południowych przedmieściach Bejrutu. Decyzja zapadła po nasileniu walk w południowym Libanie.
Jak podała w poniedziałek agencja Reuters, Netanjahu oraz minister obrony Israel Katz polecili izraelskiej armii uderzenie w „cele terrorystyczne” w południowych przedmieściach Bejrutu, znanych jako Ad-Dahija. To obszar kontrolowany przez Hezbollah i uważany za jeden z głównych bastionów tej organizacji.
Krzysztof Bosak skrytykował stanowisko polskiej placówki w Kijowie po decyzji Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z jednostek ukraińskiej armii imienia „Bohaterów UPA”. Wicemarszałek Sejmu ocenił, że kierownik placówki powinien zostać odwołany. „Co to w ogóle za piep***nie?” — powiedział polityk Konfederacji.
Krzysztof Bosak był pytany w poniedziałkowym programie „Poranny ring” Super Expressu o reakcję Polski na decyzję prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Chodzi o nadanie jednej z jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy imienia „Bohaterów UPA”.
Polityk Konfederacji przypomniał, że jego ugrupowanie domagało się w Sejmie odwołania kierownika polskiej placówki na Ukrainie Piotra Łukasiewicza.
Premier Armenii Nikol Paszynian odrzucił apel o przeprowadzenie natychmiastowego referendum w sprawie opuszczenia kierowanej przez Rosję Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej (EAES).
Apel taki został wystosowany przez liderów pozostałych państw zrzeszenia, do którego należy również Armenia. Apel ten został wydany przez przywódców Białorusi, Kazachstanu, Kirgistanu i Rosji na szczycie EAES, który odbywał się w Astanie w czwartek i piątek. W przemówieniu transmitowanym na portalach społecznościowych Paszynian oświadczył, że rząd w stolicy Erywaniu będzie kontynuował współpracę w ramach EAES, dopóki wybór między nim a Unią Europejską „nie stanie się nieunikniony” zrelacjonowała Al Jazeera.
Relacje między Armenią i Rosją pogarszają się od lat. Nikol Paszynian od dawna dystansuje się od Moskwy. Premier Armenii oskarża Rosję o to, że nie wsparła go wobec konfliktu z Azerbejdżanem i popiera wejście USA w rolę mediatora rozwiązania konfliktu jego państwa z Azerbejdżanem i stabilizacji Kaukazu Południowego.
Kanada może zmienić plan modernizacji lotnictwa wojskowego i zamiast 88 amerykańskich F-35 kupić mieszaną flotę: około 30 F-35 oraz około 60 szwedzkich Gripenów. Według mediów w Ottawie rośnie znaczenie argumentu o ograniczeniu zależności od USA i zwiększeniu udziału krajowego przemysłu.
Kanada rozważa istotną zmianę programu zakupu nowych myśliwców. Według doniesień kanadyjskich mediów rząd premiera Marka Carneya może ograniczyć planowaną flotę amerykańskich F-35 do około 30 maszyn i uzupełnić ją około 60 szwedzkimi myśliwcami Saab Gripen E/F.
Cztery rosyjskie satelity wojskowe Kosmos 2610–2613 wykonały manewry, które ustawiły je w płaszczyźnie orbitalnej zbliżonej do satelity radarowego ICEYE-X36. Obiekt należy do firmy ICEYE, która dostarcza dane rozpoznawcze zachodnim rządom i siłom zbrojnym, w tym Ukrainie. Manewry opisał Greg Gillinger, emerytowany oficer wywiadu kosmicznego Sił Powietrznych USA.
W maju na niskiej orbicie okołoziemskiej cztery rosyjskie satelity wojskowe zmieniły swoje orbity tak, aby znaleźć się w pozycji umożliwiającej zbliżenie do radarowego satelity rozpoznawczego ICEYE-X36. Manewry satelitów Kosmos 2610–2613, opisane przez Grega Gillingera z Integrity ISR i Ars Technica, dotyczą obiektu należącego do firmy ICEYE, wspierającej m.in. Ukrainę danymi rozpoznawczymi.
Czytaj też: ICEYE idzie po wielki kontrakt. Europa chce własnych oczu w kosmosie
Rumunia skomentowała mapę Ukrainy Miedwiediewa