Premier Węgier Viktor Orbán potwierdził, że jego państwo zawetuje budżet Unii Europejskiej w przypadku prób wiązania go z mechanizmem oceny praworządności przez eurokratów.

Jak podał we wtorek portal Hungary Today Orbán wysłał list do przewodniczącego Rady Europejskiej Charlesa Michela, przewodniczącej Komisji Europejskiej Ursuli von der Leyen oraz kanclerz Niemiec Angeli Merkel, której państwo sprawuje obecnie przewodnictwo w Unii Europejskiej. W liście tym węgierski premier zadeklarował, że Budapeszt zawetuje każde ramy budżetowe UE, w których wypłata środków budżetowych uzależniana będzie od oceny wewnętrznego prawa państw członkowskich przez instytucje UE.

„Nic nie jest uzgodnione, gdy wszystko nie jest uzgodnione” – Orbán podsumował stan negocjacji na budżetem UE na lata 2021-2027. Jak powiedział rzecznik węgierskiego premiera Bertalan Havasi nowe reguły zaproponowane przez Parlament Europejski w porozumieniu z Niemcami co do naruszeń praworządności nie definiują ściśle charakteru tych naruszeń co może prowadzić do „motywowanych politycznie sankcji finansowych z zastosowaniem podwójnych standardów.”

Jak podkreślił Havasi Węgry są przywiązane do reguł praworządności „ale należy pozostawić narodowi węgierskiemu decydowanie, czy te przepisy są przestrzegane i wdrażane prawidłowo, ponieważ są oni równie dobrymi sędziami w tej sprawie, jak wszyscy inni Europejczycy”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

W poniedziałek na posiedzeniu Komitetu Stałych Przedstawicieli państw członkowskich przy UE (COREPER) sprzeciw wobec uzależniania wypłat z unijnego budżetu od oceny przez eurokratów porządku prawnego państwa członkowskiego wyraził także ambasador Polski.

Komisja Europejska od trzech lat kontestuje reformy wymiaru sprawiedliwości przeprowadzane przez rząd Prawa i Sprawiedliwości uważając jest za naruszające zasady demokratycznego państwa prawa. Instytucje UE chcą nawet uzależnienia wypłat funduszy unijnych (pochodzących ze składek państw członkowskich) od podporządkowania się Polski dyktowanym z Brukseli definicjom praworządności. Celem podobnego postępowania eurokratów są również Węgry.

hungarytoday.hu/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz