Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) twierdzi, że udało mu się zestrzelić dron amerykańskiej armii nad terytorium Iranu.

Informację o zestrzeleniu drona przez IRGC podała irańska telewizja państwowa PressTV. Do zestrzelenia doszło w czwartek nad prowincją Kouh-e Mobarak, położoną na południu Iranu nad Zatoką Omańską. Według Irańczyków zestrzelony został dron szpiegowski MQ-4C Triton należący do Marynarki Wojennej USA.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Konstrukcja ta oparta jest na modelu drona RQ-4 Global Hawk do którego wprowadzono niewielkie zmiany. To nowoczesna bezzałogowa maszyna zdolna do utrzymywania się w powietrzu przez 30 godzin, dostarczająca materiałów wizualnych w  szybkim przesyle i wysokiej rozdzielczości.

Dowódca IRGS gen. Hosejn Salami podkreślił, że amerykański dron został zestrzelony ponieważ „wdarł się przez naszą granicę, naruszając nasze bezpieczeństwo narodowe. Właśnie tak naród irański radzi sobie ze swoimi wrogami”. Zestrzelenie drona określił mianem „wyraźnej i stanowczej wiadomości” do Waszyngtonu, iż granice Iranu stanowią „czerwoną linię”. Zadeklarował, że Iran nie dąży do wojny z żadnym państwem, ale jest gotowy do odparcia każdej agresji.

„Nad terytorium Iranu nie było żadnego drona” – twierdzi z kolei kpt. Bill Urban z Sztabu Generalnego amerykańskiego armii. Jednak przytaczająca jego wypowiedź telewizja Al Jazeera cytuje również anonimowego amerykańskiego urzędnika twierdzącego, że amerykański dron został zestrzelony nad wodami międzynarodowymi a nie terytorium Iranu. Jednak jak na razie strona amerykańska nie zdecydowała się na szersze, oficjalne skomentowanie sprawy.

Czytaj także: Pompeo próbuje zbudować antyirańską koalicję

presstv.com/aljazeera.com/kresy.pl

 

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz