Stany Zjednoczone nie uznają aneksji Krymu przez Rosję i utrzymują w mocy sankcje skierowane przeciw Rosji.

Nie uznajemy próby aneksji Krymu przez Rosję. Nie zgadzamy się z Rosją. Nasze sankcje wobec Rosji z powodu Krymu pozostają w mocy dopóki Rosja nie odda półwyspu Ukrainie – powiedziała we wtorek rzecznik prasowy Białego Domu Sarah Sanders.

Pytanie o stanowisko USA wobec aneksji zadano Sanders w kontekście wypowiedzi Donalda Trumpa, który kilka dni temu ujawnił, że podczas swojego spotkania z rosyjskim prezydentem Władimirem Putinem zamierza rozmawiać z nim m.in. o Ukrainie. Trump nie wykluczył przy tym uznania aneksji Krymu przez Rosję.

Według agencji Reuters, na pytanie, czy USA uznają Krym za część Rosji, Trump odpowiedział: „Zobaczymy” [dosł. „Będziemy musieli zobaczyć” – „We’re going to have to see” – red.]. Jednocześnie, obwinił swojego poprzednika, Baracka Obamę, za to, że dopuścił do aneksji Krymu przez Rosję. Dodał, że jest to „bardzo niefortunne”.

Wcześniej, według nieoficjalnych doniesień, Trump miał powiedzieć światowym przywódcom podczas szczytu G7, iż Krym jest częścią Rosji, ponieważ większość ludności mówi tam w języku rosyjskim. Biały Dom oświadczył, że nic nie wie na temat takiej wypowiedzi prezydenta Donalda Trumpa podczas szczytu G7. „Nie zamierzam komentować prywatnej rozmowy, w której nie uczestniczyłam” – mówiła rzeczniczka Białego Domu.

Rzekome słowa Trumpa na szczycie G7 nie znalazły potwierdzenia w wypowiedziach Johna Boltona, doradcy prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego, który w ubiegłym tygodniu gościł w Moskwie. „To nie jest zgodne ze stanowiskiem USA” – mówił Bolton o uznaniu aneksji Krymu. Także Kreml zaprzeczył, by sprawa Krymu mogła znaleźć się na agendzie szczytu Trump-Putin.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Pokłonska zaprosiła Trumpa na Krym

Kresy.pl / Washington Post




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz