Prezydent Wenezueli chce odejść od dolara w rozliczeniach

Prezydent Wenezueli Nicolas Maduro zaprosił także posiadaczy obligacji kraju oraz państwowej firmy naftowej do negocjacji ws. obsługi długu.

Agencja Reutera podała, że z powodu końca terminów spłaty części długów i opłat odsetek rząd w Caracas oraz państwowy koncern naftowy PDVSA muszą wypłacić do 2017 roku 4 mld dol. Jednocześnie rezerwy walutowe Wenezueli znajdują się na najniższym poziomie od dwóch dekad.



Od lipca Stany Zjednoczone nałożyły na Wenezuelę sankcje. Są one motywowane podważaniem demokracji w tym kraju, a także przeprowadzeniem nieuznanych przez część społeczności międzynarodowej wyborów do Zgromadzenia Konstytucyjnego.

ZOBACZ TAKŻE: Wenezuela opuszcza Organizację Państw Amerykańskich

Celem sankcji stał się także prezydent Wenezueli. Zamrożono jego aktywa finansowe, a obywatele USA otrzymali zakaz prowadzenia jakichkolwiek interesów z Nicolasem Maduro. Dodatkowo prezydent USA Donald Trump w rozporządzeniu zakazał Amerykanom kupowania nowych papierów dłużnych wyemitowanych przez rząd w Caracas lub PDVSA.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Wszyscy posiadacze są zaproszeni na różne rundy negocjacji w ciągu najbliższych kilku tygodni – oświadczył prezydent Wenezueli. Maduro dodał, że jego kraj chce się uwolnić od amerykańskiego dolara (…) i wprowadzić nowy system płatności międzynarodowych poprzez używanie juana, jena, rupii, euro i rubla. Nie poinformował jednak, czy płacenie za pomocą różnych walut pozostanie opcją.

Wenezuela poprosiła także Rosję o restrukturyzację swojego długu wobec tego kraju. Poinformował o tym wczoraj rosyjski minister finansów Anton Siłuanow. We wrześniu 2016 roku dług Wenezueli wobec Rosji wynosił 2,84 mld dol.

kresy.pl / bankier.pl

Reklama

Dlaczego zdecydowaliśmy się na ograniczenie dostępu do naszych treści?

Ponieważ nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Zawsze ktoś za nie płaci. Jeśli Czytelnicy nie wezmą na swoje barki finansowej odpowiedzialności za istnienie niezależnych, oddolnych inicjatyw dziennikarskich, takich jak Kresy.pl, wówczas na rynku pozostaną wyłącznie niskiej jakości tabloidy oraz media finasowane przez wielkie korporacje, partie polityczne i różnego rodzaju lobbies.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl to 20000 zł. 7-osobowa redakcja pracuje w pełnym wymiarze i praca ta jest naszym podstawowym, najczęściej jedynym, źródłem dochodu. Kresy.pl nie powstają po godzinach, tworzone przez amatorów. Portal jest tworzony przez wykwalifikowanych dziennikarzy oraz specjalistów z zakresu polityki międzynarodowej, którzy codziennie starają się dotrzeć do informacji istotnych z punktu widzenia interesu naszej politycznej wspólnoty.

Jeśli cenisz naszą pracę, jeśli z niej korzystasz i uważasz, że zamknięcie portalu Kresy.pl byłoby stratą, prosimy dołącz do grona osób, które współtworzą finansowe podstawy funkcjonowania naszego serwisu.




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

2 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. UPAdlina
    UPAdlina :

    wiadomo, że uSSmany niszczą każdego, kto decyduje się na taki krok. No może oprócz gigantów takich jak Chiny i Rosja, którym słabnące uSSmany mogą już tylko nagwizdać. Ale Husain i Kaddafi zostali zgładzeni właśnie za takie „nieposłuszeństwo”. Oby Maduro nie stał się kolejną ofiarą bandyty zza oceanu.