Wobec kiepskiej sytuacji w służbie zdrowia rząd Prawa i Sprawiedliwości dąży do jak największego napływu medyków z innych krajów, głównie poradzieckich.

Portal Interia przypomina, że minister zdrowia Adam Niedzielski zapowiedział nie tylko kierowanie do pracy studentów studiów medycznych z ostatnich lat kursu ale też „uzupełnienie naszego zasobu lekarzy lekarzami z zagranicy w specjalnym trybie. By wzmocnili nasz system, by mogli pracować w Polsce”. Zresztą jeszcze przed pandemią SARS CoV-2 rząd PiS podejmował przygotowania do uzupełnienia kadr w polskiej służbie zdrowa poprzez prace nad obniżeniem wymagań dla potencjalnych imigrantów.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3397.49 PLN    (15.44%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Przeciw temu opowiada się Naczelna Rada Lekarska. „Niebezpieczne jest dopuszczenie do pracy w Polsce lekarzy spoza Unii Europejskiej bez jakiejkolwiek weryfikacji. Jeżeli wiemy, że gdzieniegdzie studia są krótsze niż wymagane w UE minimum pięć lat, to trudno traktować takich kandydatów jako posiadających pełne kwalifikacje. Kształcenie medyczne jest różne w poszczególnych krajach i trzeba się temu przyjrzeć” – portal Interia zacytował dr Jerzego Friedigera, dyrektora szpitala im. Żeromskiego w Krakowie i członka prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej.

Dr Friediger zwraca uwagę, że specjalne przepisy przeciwepidemiczne mogą być tylko pretekstem dla podjęcia przez zagranicznych lekarzy pracy w Polsce na stałe bez sprawdzenia ich kwalifikacji. „Bez przerwy mamy sygnały, że ktoś chce przyjechać do Polski. Zgłaszają się nieustannie. To, że jesteśmy w momencie epidemii, zdaje się mieć mniejsze znaczenie. Pandemia kiedyś ustąpi, a prawo wykonywania zawodu jest ważne w całej Unii Europejskiej. To bardzo atrakcyjne.” – uznał lekarz.

Dr Friediger uznał też, że imigrant pracujący w Polsce bez sprawdzenia kwalifikacji – „Może wyrządzić więcej szkody niż pożytku w Polsce albo następnego dnia wyjedzie do Niemiec. Tam będzie funkcjonował na podstawie dokumentu świadczącego, że to lekarz z Polski. Będzie to rzutować na nas, na wszystkich kontaktach polskiego środowiska medycznego z Zachodem.”

Rząd PiS prowadzący jedną z najbardziej liberalnych polityk imigracyjnych w Europie od lat planuje rozciągnięcie jej także na sektor medyczny. W czerwcu br. pisaliśmy o doniesieniach medialnych na temat planów rządu.

interia.pl/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz