Podejrzanym o znieważenie i naruszenie nietykalności cielesnej policjantów okazał się Michał M. a nie Ukrainiec występujący jako statysta w jednym z programów telewizyjnych.

Śledczy ustalili personalia osoby podejrzanej o znieważenie policjantów, użycie wobec nich przemocy i naruszenie ich nietykalności cielesnej podczas demonstracji przeciwników zmian z sądownictwie pod Pałacem Prezydenckim pod koniec lipca. Jest to 28-letni Michał M., który we wtorek został przesłuchany w Prokuraturze Rejonowej Warszawa Śródmieście-Północ. Mężczyzna nie przyznał się do winy i odmówił składania zeznań.

Przypomnijmy, że do incydentu doszło wieczorem 26. lipca po podpisaniu przez prezydenta nowelizacji ustaw sądowych. Wywołało to intensyfikację protestów przeciwko zmianom w polskim sądownictwie. Późnym wieczorem pod Pałacem Prezydenckim podczas interwencji policji doszło do sytuacji, w której napierający na funkcjonariuszy tłum skandował m.in. „ZOMO, ZOMO”. Wśród protestujących wyróżniał się młody człowiek w białej koszulce, który energicznie skakał, krzyczał i kilkakrotnie popchnął dwóch policjantów.

Wkrótce po tym w mediach społecznościowych rozeszła się niezweryfikowana informacja, jakoby agresywnym demonstrującym był mieszkający w Polsce Ukrainiec nazywający się Wiaczesław Skidan. Ukrainiec ten dał się zauważyć w programie „Jaka to melodia” w TVP, gdzie wśród publiczności wyróżniał się energicznym tańcem. Był nawet z tego powodu zapraszany do telewizji śniadaniowych. Informacja o rzekomym uczestnictwie Ukraińca w protestach opozycji bazowała wyłącznie na fizycznym podobieństwie do agresywnego demonstrującego pod Pałacem Prezydenckim. Internetową pogłoskę podchwycili nawet niektórzy politycy PO. Okazało się jednak, że agresywnym mężczyzną była inna osoba.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Mężczyzna usłyszał zarzuty dotyczące naruszania nietykalności cielesnej funkcjonariuszy publicznych, wywierania groźbą lub przemocą wpływu na funkcjonariusza policji w celu zmuszenia go do zaniechania czynności służbowej związanej z zabezpieczaniem zgromadzenia publicznego odbywającego się przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie, a także znieważania funkcjonariusza podczas i w związku z wykonywanymi czynnościami służbowymi – przekazała dziennikarzom prokurator Izabela Dołgań-Szymańska z Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Kresy.pl / PAP




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz