Waldemar Pawlak chce wrócić do gry

Były premier i wieloletni prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego chce wrócić do władz partii, co może wpłynąć na jej polityczny kurs.

W sobotę ma odbyć się kongres Polskiego Stronnictwa Ludowego. Jak podał w środę portal Onet, były wieloletni lider tej partii Waldemar Pawlak chce ubiegać się w jego trakcie o funkcję przewodniczącego Rady Naczelnej PSL. To 140-osobowe gremium nadzorujące pracę Zarządu partii. Ma ono poważną kompetencję bowiem może odwołać prezesa stronnictwa.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

851.62 PLN    (3.87%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

„Wiele na to wskazuje. Czy mam pewność, że wygram? Mam pewność, że chcę przedstawić koleżankom i kolegom swoje propozycje” – tak Pawlak skomentował informacje o swoim ewentualnym ubieganiu się o ważne stanowisko partyjne.

„Uważam, że jest czas na młodszych kolegów, aktywnych w bieżącej polityce. Rada Naczelna to nie jest miejsce dla emeryta” – odpowiedział na to inny doświadczony polityk PSL Marek Sawicki. Jednak nie wszyscy działacze partii podzielają jego opinię – „Niektórzy uważają, że to nie byłoby złe. Młode ręce do pracy, a obok siwa głowa” – Onet zacytował anonimowe źródło.

Portal twierdzi, że Pawlak jeśli wystartuje to doczeka się rywali. Jednym z nim ma być obecny wicemarszałek Sejmu z ramienia PSL Piotr Zgorzelski. Ten drugi w rozmowie z dziennikarzem Onetu nie potwierdził, ani nie zaprzeczył takiemu scenariuszowi. O Pawlaku powiedział, że może on „zmienić bieg wydarzeń, tudzież pobujać łódeczką”.

 

Obecnie szefem Rady Naczelnej PSL jest inny, niegdyś prominentny, polityk tej partii Jarosław Kalinowski. Także on nie wykluczył, że powalczy na sobotnim kongresie o przedłużenie swojej funkcji. O ile jednak Kalinowski uważany jest za zdecydowanego opozycjonistę wobec rządu Prawa i Sprawiedliwości, Pawlak ma do rządu podejście dużo bardziej miękkie.

„Trzeba się oderwać od bijatyki sejmowej i podrzucanych przez PiS tematów zastępczych. Musimy się skupić na sprawach zasadniczych, czyli naszej pozycji w Unii Europejskiej, trzeba się lokować pomiędzy USA i Niemcami. A w kraju podejmować decyzje praktyczne. Gdyby Prawo i Sprawiedliwość w 2016 r. nie zrujnowało ustawy o Odnawialnych Źródłach Energii, mielibyśmy dziś energię tańszą niż rosyjski gaz i LNG. Nie byłoby tematu drożyzny” – tak Pawlak scharakteryzował uwarunkowania polityczne.

Czytaj także: PSL chce wpisania do konstytucji członkostwa Polski w UE

onet.pl/kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz