Były premier i szef Sojuszu Lewicy Demokratycznej, a obecnie deputowany Parlamentu Europejskiego zauważył, że Robert Biedroń uzyskał w wyborach prezydenckich wynik słabszy od Magdaleny Ogórek.

Wystawiony przez koalicję trzech lewicowych partii Robert Biedroń osiągnął w niedzielnej pierwszej turze wyborów prezydenckich najsłabszy wynik spośród wszystkich kandydatów z ramienia partii parlamentarnych. Na Biedronia zagłosowało tylko 2,22 proc. uczestniczących w wyborach. To wynik znacznie poniżej poparcia jakie lewicowa koalicja uzyskała w zeszłym roku w wyborach parlamentarnych, kiedy to zagłosowało na nią 12,56 proc. wyborców.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

„Nikt nie jest zadowolony. Najmniej zadowolony jest chyba Robert Biedroń. Miało być inaczej, ale wyszło jak wyszło” – tak wynik lewicowego kandydata podsumował w rozmowie z portalem Interia Leszek Miller. Jak wyliczał Biedroń otrzymał tylko około 430 tys. głosów, podczas gdy w wyborach parlamentarnych padło ich na lewicową koalicję 2,3 mln. „Co się stało z tymi, którzy głosowali wcześniej? Gdzie uciekli, do kogo? Dlaczego sobie poszli?” – pytał Miller, oddając – „Na te pytania trzeba poszukać poważnej, opartej o socjologiczno-politologiczne przesłanki, odpowiedzi”.

Przy tym były premier przywołał poprzednie wybory prezydenckie, w których kandydatką z ramienia Sojuszu Lewicy Demokratycznej była Magdalena Ogórek, obecnie prorządowa komentatorka telewizyjna. Miller był ostro krytykowany w 2015 r. za przeforsowanie jej nominacji w swojej partii jednak uzyskała ona pięć lat temu wynik lepszy od Biedronia. „Jednak pamiętam, jak moi koledzy chłostali mnie biczem przy każdej okazji, twierdząc, że to był tylko mój pomysł. Że to kompromitacja, byliśmy głupi i tak dalej. Celował w tym oczywiście Włodzimierz Czarzasty” – stwierdził Miller – „Nie mógł sobie pewnie wyobrazić, że coś takiego może zostać powtórzone. I to z jeszcze gorszym wynikiem”.

Czytaj także: Kukiz wszedł do Sejmu z list PSL ale nie zagłosowałby na tę partię

dorzeczy.pl/kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz