Miller: Doktryna Giedroycia jest anachroniczna

Były premier Leszek Miller odniósł się do słów Jana Parysa, który powiedział, że istnienie Ukrainy nie jest niezbędnym warunkiem istnienia wolnej Polski.

Miller skomentował słowa szefa gabinetu ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego w wywiadzie dla „Do Rzeczy”. „Uważam, że ocena Jana Parysa jest właściwa, bo – jak rozumiem – on po prostu powiedział tyle, że Ukraina bardziej potrzebuje Polski, bo Polska bez Ukrainy sobie poradzi; i że politycy ukraińscy niesłusznie traktują nas jako kraj słaby, izolowany w Europie. Oczywiście, lepiej dla Polski, jeśli Ukraina jest silnym i praworządnym państwem, jednak nasz kraj będzie istniał niezależnie od tego, co dzieje się u naszego wschodniego sąsiada. Doktryna Giedroycia uformowana jeszcze w latach 60. ubiegłego stulecia – zwłaszcza po tym, jak weszliśmy do NATO i Unii Europejskiej jest anachroniczna. Ja całkowicie ten punkt widzenia podzielam” – stwierdził były premier.

Miller zauważył, że oskarżenia o to, że słowa Parysa to „puszczanie oka” do Władimira Putina jest nieporozumieniem. „To są ulubione argumenty części polskich polityków i publicystów. To właściwie taki szantaż: Nie wolno mówić prawdy, bo jak powiecie to zostaniecie oskarżeni o to, że działacie na rękę Putinowi. Nie wolno takiemu szantażowi ulegać i kiedy mamy taką ocenę, jak Parys, to trzeba po prostu o tym mówić” – powiedział Miller.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Miller przypomniał również, że „polskie władze tolerują sytuację, w której na Ukrainie kwitnie najbardziej agresywny antypolski nacjonalizm, że czci się zbrodniarzy i ludobójców, że widzi się tam weteranów nie tylko UPA, ale i SS Galizien”. Dodał również, że „Waszczykowski ostatnio powiedział parę rzeczy, które należy przyjąć z uznaniem”.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Urzędnik MSZ: Istnienie Ukrainy nie jest niezbędnym warunkiem istnienia wolnej Polski

W opinii Millera, teza, że przyjęcie Ukrainy do NATO i Unii Europejskiej to kwestia bliskiej przyszłości, jest nieprawdziwa. „W każdym razie, jeżeli Parys poniósł jakieś konsekwencje, to będzie świadectwo, że poniósł konsekwencje za prawidłową ocenę sytuacji i za właściwe słowa, które zostały powiedziane” – skonkludował Miller.

Kresy.pl / Do Rzeczy

Miller: Doktryna Giedroycia jest anachroniczna
Oceń ten artykuł




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz