W przededniu 78. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego niemieckie MSZ przypomniało, że Niemcy są odpowiedzialni za zbrodnie II wojny światowej w Polsce – poinformowała w niedzielę Polska Agencja Prasowa.

Jak poinformowała w niedzielę Polska Agencja Prasowa, w przededniu 78. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego niemieckie MSZ przypomniało, że Niemcy są odpowiedzialni za zbrodnie II wojny światowej w Polsce.

Niemieckie MSZ napisało w oświadczeniu dla PAP, że niemiecki rząd przywiązuje dużą wagę do upamiętnienia ofiar niemieckich zbrodni II wojny światowej w Polsce i że Niemcy ponoszą odpowiedzialność za te zbrodnie.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

4549.49 PLN    (20.67%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Znalazło to odzwierciedlenie w umowie koalicyjnej przewidującej plan utworzenia w Berlinie miejsc pamięci i spotkań z Polakami – napisało niemieckie MSZ w odpowiedzi na pytanie PAP w sprawie upamiętnienia ofiar Powstania Warszawskiego.

1 sierpnia flagi na wszystkich niemieckich placówkach dyplomatycznych w Polsce zostaną opuszczone do połowy masztu ku czci ofiar zbrodni niemieckich w Polsce, a ich przedstawiciele wezmą udział w obchodach 78. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu i Gdańsku, napisało ministerstwo.

W czasie walk w Warszawie zginęło ok. 18 tys. powstańców, a 25 tys. zostało rannych. Straty wśród ludności cywilnej były ogromne.Po stłumieniu Powstania Warszawskiego około 500 tys. pozostałych przy życiu mieszkańców zostało zmuszonych do ewakuacji, a Warszawa została prawie całkowicie zrównana z ziemią.

Przypomnijmy, prezydent Rzeszowa Konrad Fijołek ogłosił w piątek poprzez swój profil na Twitterze, że ze względu na uchodźców z Ukrainy, w rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego syreny w Rzeszowie nie zostaną włączone.

„78. rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego zostanie w Rzeszowie godnie uczczona, ale bez dźwięku syren. Jesteśmy miastem przygranicznym, mamy u siebie wielu uchodźców z Ukrainy. Alarm będzie się im jednoznacznie kojarzyć z wojną. Nie chcę powodować niepokoju ani paniki” – czytamy.

W ten sam sposób swoją decyzję tłumaczy prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak. „Podjąłem decyzję, by tym razem nie uruchamiać o godzinie „W” syren alarmowych, z uwagi na przebywających w naszym mieście gości z Ukrainy” – poinformował prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak – cytuje prezydenta portal Interia.

Jak informuje portal Zawsze Pomorze, taką samą decyzję podjął prezydent Sopotu Jacek Karnowski. „Zdecydowałem o tym w trosce o naszych nowych mieszkańców, którzy uciekli przed koszmarem wojny z Ukrainy” – poinformował. „Mam nadzieję, że służby państwowe to uszanują i syren nie będzie. Ludziom, którzy pamiętają jak bombardowano ich miasta wycie syren kojarzy się z nalotami i przywołuje najczarniejsze wspomnienia. Nie możemy im zafundować takiego koszmaru. Przypominam, że na terenie Sopotu mieszka ich ponad dwa tysiące, a są to głównie kobiety i dzieci” – dodaje Jacek Karnowski.

Zobacz też: „Wywołanie powstania jest karygodną zbrodnią”. Oświadczenie Młodzieży Wszechpolskiej z 1944 r.

Kresy.pl/PAP

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz