Były niemiecki dyplomata wyraził na Twitterze opinię, że Niemcy powinny pomóc w zmniejszeniu polskiej zależności od USA. Odpowiedziała mu ambasador USA w Warszawie Georgette Mosbacher przekonując, że „nic i nikt” nie może rozdzielić USA i Polski.

Były ambasador Niemiec w USA i przewodniczący Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa Wolfgang Ischinger na kanwie obchodów 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej opowiedział się za bliższym partnerstwem Niemiec i Polski w dziedzinie bezpieczeństwa. Miałoby to odbyć się przy zmniejszeniu zależności Warszawy od Waszyngtonu.

„Jeśli Niemcy i Polska są tak bliskie i zjednoczone w radzeniu sobie z okropnościami dokonanymi przez nazistowskie Niemcy, dlaczego Berlin nie może być o wiele bardziej znaczącym sąsiadem/partnerem dla Polski w dzisiejszym środowisku bezpieczeństwa? Naszym obowiązkiem powinno być zmniejszenie zależności Polski od USA” – napisał w poniedziałek Ischinger.

Georgette Mosbacher najwyraźniej odebrała to jako postulat skłócenia Polski z USA, czemu dała wyraz w czwartek w swojej odpowiedzi. „Pozwolę sobie jasno powiedzieć, że nic i nikt, w tym znaczący sąsiad/partner, nie może rozdzielić USA i Polski w naszym silnym oddaniu dla naszego sojuszu” – napisała ambasador USA w komentarzu.

W odpowiedzi Ischinger „całkowicie” zgodził się z nią uznając, że „wiarygodne i silne NATO jest kluczowe”. Były niemiecki dyplomata dodał, że Niemcy mogłyby odgrywać większą rolę w zapewnieniu Polsce i innym wschodnim członkom NATO bezpieczeństwa.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE: Departament Stanu USA: ambasador Mosbacher wykonuje w Polsce świetną robotę [+VIDEO]

Kresy.pl / twitter




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

5 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

    • Avatar
      Kasper1 :

      Ja proponuję, żeby Mosbacher nie zabierała głosu w imieniu Polaków o tym czy „nic i nikt nie może rozdzielić Polski i USA w ich silnym oddaniu wzajemnemu sojuszowi” i żeby nie myliła „sojuszu” z relacją pana i jego lokaja. To oczywiste, że Mosbacher chciałaby utrzymania Polski w sytuacji służącego Ameryki i gniewnie reaguje na wszelkie próby przywrócenia polskiej polityce zagranicznej podmiotowości, normalnych, zdrowych proporcji i wektorów działania. Oby nasze MSZ jak najszybciej postąpiło zgodnie z życzeniem Ischingera.

  1. RobG56
    RobG56 :

    To ważna wskazówka potwierdzająca znaczenie Polski w Europie. Szkoda, że wciaż pokutuje pogląd, że to położenie jest złe.
    Otóż położenie centralne jest położeniem najlepszym, dzięki któremu Polska mogłaby stać się zasadniczym graczem w Europie i na świecie. Tylko zaprzaństwo elit powoduję, że zamiast być rozgrywającym stała się nic nie znaczącym rozgrywanym.