Przedstawiciele państwowej spółki kolejowej Niemiec Deutsche Bahn zapowiadają przygotowania do zwiększenia udziału w transporcie towarowym z i do Chin.

W oświadczeniu spółki sprzed tygodnia można przeczytać, że w zeszłym roku Deutsche Bahn przewiozła 40 tys. kontenerów na trasie Niemcy-Chiny co oznacza wzrost o 5 tys. kontenerów w stosunku do roku 2015. Członek zarządu niemieckiego państwowego przewoźnika Ronald Pofalla zapowiedział, że celem spółki jest zwiększyć do 2020 roku liczbę transportowanych kontenerów do 100 tysięcy. Według zarządu Deutsche Bahn czas transportu obecnie zabiera 12-16 dni. Chętni korzystają z tego środka transportu niemieckie przedsiębiorstwa ale też chińskie fabryki. Już w tej chwili niemiecka kolej wozi sprzęt elekstroniczny, części samochodowe i ubrania. Niemiecki przewoźnik informuje, że jego spółka-córka zatrudnia w Chinach 5 tysięcy pracowaników.

W 2013 roku przywódca Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinping ogłosił projekt „Jednego pasa – jednej drogi”, czyli stworzenie zintegrowanego, kombinowanego korytarza transportowego przez całą Eurazję, z Chin do Europy, który uniezależniłby ChRL i państwa europejskie od hanldu morskiego. Wobec napięć między Pekinem i Waszyngtonem, Chińczykom zależy na przekierowaniu części obrotu towarowego z kontrolowanych przez Amerykanów mórz na drogę lądową. Kluczowy węzeł komunikacyjny projektu, który zyskał już potoczne miano „nowego jedwabnego szlaku”,

Chińczycy chcą umieścić w Europie Środkowej, gdzie rozgałęziałby się do Europy Zachodniej, na Bałkany i Skandynawii. W tym celu Chińczycy pozowłali do życia format negocjacyjny 16[państw Europy Środkowej i Wschodniej]+1[ChRL]. Chińczycy sygnalizowali już, że główny węzeł komunikacyjny „Jednego pasa – jednej drogi” mógłby zostać umiejscowiony w Polsce, aczkolwiek ubiega się o to wiele państw regionu i właśnie tym kontekście należy rozumieć dzisiejszy komunikat Deutsche Bahn. Nastąpił on tego samego dnia w którym polskie media ujawniły, że Agencja Mienia Wojskowego blokuje sprzedaż należącej do niej działki, która zostałaby wykorzystana na rozbudowę terminalu kolejowego w Łodzi, z którego chcą korzystać Chińczycy. Minister obrony Antoni Macierewicz jeszcze jesienią 2015 roku twierdził, że „nowy jednwabny szlak” nie jest dla Polski szansą lecz prowadzi do „wyeliminowania z obszaru euroazjatyckiego wpływów Stanów Zjednoczonych” co dla Macierewicza jest równoznaczne z „zlikwidowaniem Polski jako niepodległego podmiotu”. We wrześniu zeszłego roku Macierewicz przebywając w USA określil Chiny jako „zagrożenie dla bezpieczeństwa” i wezwał do powstrzymywania ich polityki.

thelocal.de/kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
7 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. wojmir
    wojmir :

    Rozumiem, że Kojoto nie jest w stanie zrozumieć, że na obsłudze Jedwabnego Szlaku na Polskiej ziemi maja zarabiać polskie terminale, oparte tylko i wyłącznie na polskim, rodzimym kapitale. Natomiast Chińczycy chcą budować swoje i wyrugować z tego rynku polskie firmy. Oni nawet tu ściągną swoich pracowników z Chin. Jesli chcą z nami współpracować to na takich zasadach, ze to nasze polskie firmy beda spijały zyski z obsługi tego szlaku a nie obce. A jak chcą budować u Niemców, to niech budują, tylko, ze Niemcy nie dadzą sie tak wykolegować.

    • kojoto
      kojoto :

      Ktoś kto chce być „bardziej słowiański od Słowian” nie wzbudza zaufania. Szczególnie kiedy atakujesz mnie idiotycznie, po czym wypisujesz poglądy zbieżne z moimi. Atak widocznie płynął nie ze względu na różnice w poglądach, ale musiał mieć inne podłoże. Mówię tylko o poglądach na temat Nowego Jedwabnego Szlaku, bo w twojej krótkiej wypowiedzi da się zauważyć jeszcze jedno zjawisko, które skomentuję krótko: Szowinizm bierze się z kompleksów. Radzę pozbyć się kompleksów….