MSZ odpowiada na zapowiadane przez Ukrainę ekshumacje szczątków Polaków w Hucie Pieniackiej

Oczekujemy, że strona ukraińska umożliwi udział polskich specjalistów w ekshumacjach w Hucie Pieniackiej oraz we wszystkich miejscach, gdzie spoczywają szczątki Polaków – oświadcza polskie MSZ. Podkreśla, że wszelkie prace mają służyć dążeniu do prawdy, a nie do relatywizacji lub negacji zbrodni i wzywa do korekty kłamliwej tablicy przy pomniku.

Jak informowaliśmy, ukraińskie władze planują przeprowadzenie prac poszukiwawczych na terenie wymordowanej 75 lat temu przez SS Galizien i UPA polskiej wsi Huta Pieniacka (obecnie obwód lwowski). Oficjalnie mają one ustalić dokładną liczbę zamordowanych. Za inicjatywą stoi skompromitowany ukraiński urzędnik Swiatosław Szeremeta, sekretarz państwowej międzyresortowej komisji ds. upamiętnień, który nie ukrywa, że chodzi mu o zakwestionowanie liczby ofiar podawanej przez stronę polską. Prace ma wykonać należące do niego przedsiębiorstwo „Dola”, podlegające lwowskiej radzie obwodowej.

Biuro Rzecznika Prasowego MSZ w odpowiedzi na zapytanie PAP wydało we wtorek wieczorem oświadczenie w tej sprawie. Jak podkreślono, polskie stanowisko zostało wyrażone przez prezydenta Andrzeja Dudę podczas spotkania z prezydentem Ukrainy Petrem Poroszenką w Charkowie grudniu 2017 roku:

„Musimy dbać o to, żeby za wszelką cenę dążono do prawdy i aby między naszymi krajami, narodami nieprawda i pomówienie nie kładły się cieniem”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

MSZ podkreśla, że „wszelkie badania, w tym ekshumacje, służące dążeniu do prawdy, a nie jej relatywizacji lub negacji, i prowadzone zgodnie z porozumieniami dwustronnymi, które w tym konkretnym przypadku przewidują udział ekspertów Instytutu Pamięci Narodowej, zyskają wsparcie polskich władz”.

Zaznaczono przy tym, iż „mord niewinnych mieszkańców polskiej wsi Huta Pieniacka przez ukraińskich funkcjonariuszy – ochotników w formacjach dowodzonych przez Niemców – 28 lutego 1944 r. został potwierdzony ponad wszelką wątpliwość, także przez żyjących do dziś świadków”.

„W tej sytuacji oczekujemy, że zapowiadane ekshumacje zakończy chrześcijański pochówek oraz korekta fałszywej tablicy informacyjnej i upamiętnienia położonego nieopodal polskiego miejsca pamięci. Przede wszystkim jednak oczekujemy, że strona ukraińska umożliwi udział polskich specjalistów w ekshumacjach w Hucie Pieniackiej oraz we wszystkich miejscach, gdzie spoczywają szczątki Polaków” – oświadcza Biuro Rzecznika Prasowego MSZ.

Przeczytaj: Ukraińcy uczcili w Hucie Pieniackiej pamięć ofiar „nazistowskiego, sowieckiego i polskiego” reżimu

Przypomnijmy, że wcześniej polska ambasada w Kijowie wystosowała notę protestacyjną do MSZ Ukrainy w związku z próbami relatywizacji zbrodni w Hucie Pieniackiej. Wskazano przy tym m.in. na kłamliwą „tablicę informacyjną” umieszczoną przez Ukraińców nieopodal pomnika, gdzie napisano, że za zbrodnię odpowiadają „niemieccy naziści”, a we wsi działały „polskie bojówki”. Należy zaznaczyć, że w komunikacie MSZ nie ma odniesienia do wypowiedzi szefa państwowej administracji obwodu lwowskiego Ołeh Syniutka, który w tym roku brał udział w uroczystościach rocznicowych. Jako winnych mordu wskazał faszyzm i komunizm, które według niego „nastawiały oba narody [polski i ukraiński] przeciw sobie”. – Jest mi bardzo przykro, że przez 75 lat brzmią oskarżenia w stronę Ukraińców. Winy naszego narodu w tym nie ma. Jeśli jest wina pewnych ludzi w tej tragedii, która stała się w Hucie Pieniackiej, bardzo bym prosił, aby zawsze postępować zgodnie ze słowami, które ogłosili zwierzchnicy naszych Kościołów – katolickiego, greckokatolickiego i prawosławnego – «Przebaczamy i prosimy o przebaczenie» – powiedział Syniutka.

W rozmowie z Radiem Swoboda Szeremeta nie ukrywał, że stronie ukraińskiej chodzi o zakwestionowanie liczby ofiar podawanej przez Polaków, która wynosi około 800 a nawet więcej ofiar. Według niego pomnik w Hucie Pieniackiej stoi na symbolicznym miejscu a „zgodnie z informacją miejscowych mieszkańców i badań ukraińskich historyków” szczątki pomordowanych mogą być pochowane 100-200 metrów od pomnika.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

„Oczywiste jest, że będzie znacznie mniejsza liczba szczątków niż mówi wersja polska. Chociaż mówi się, że ludzie byli spaleni, ale powinny być spalone kości i pozostałości szkieletów.” – mówił ukraiński sekretarz oskarżając polską stronę o „polityczną arytmetykę”, a IPN zarzucając podawanie zawyżonych danych. Radio Swoboda napisało, że według ukraińskich historyków w Hucie Pieniackiej zginęło „ponad 200 osób”.

Szeremeta twierdzi, że jeszcze w 2017 roku rozmawiano ze stroną polską o konieczności przebadania miejsca mordu, ale od czasu demontażu pomnika UPA w Hruszowicach (i zablokowania polskich prac poszukiwawczo-ekshumacyjnych na Ukrainie) „ze strony Polski do międzyresortowej komisji nie było wniosków odnośnie robót poszukiwawczych”.

„(…) ukraińscy eksperci podnoszą sprawę omówienia liczby ofiar od dosyć dawna, w celu sprostowania mitów na temat liczby ofiar” – powiedział Szeremeta. Zadeklarował przy tym, że przedstawiciele strony polskiej mogą zostać zaproszeni do ewentualnych prac poszukiwawczych w Hucie Pieniackiej w roli obserwatorów.

Nie wiadomo, jeszcze, kiedy dokładnie strona ukraińska chce rozpocząć prace w dawnej Hucie Pieniackiej, ale według Szeremety jest możliwe, że nastąpi to jeszcze w tym roku.

Przypomnijmy, że Szeremetę, obok szefa ukraińskiego IPN, wskazywano jako osobę odpowiedzialną za zablokowanie prac poszukiwawczo-ekshumacyjnych polskich specjalistów na Ukrainie. Czasowo ukraiński sekretarz otrzymał nawet z tego powodu zakaz wjazdu do Polski. Wielokrotnie zwracano uwagę na jego kontrowersyjne wypowiedzi i antypolskie poglądy. Podczas zorganizowanych przez polski IPN prac w Hruszowicach (na które został zaproszony) Szeremeta zarzucał Polakom „wielokrotne naruszanie” umowy z 1994 roku, dotyczącej ochrony miejsc pamięci w Polsce i na Ukrainie.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

CZYTAJ TAKŻE:
Szeremeta: cmentarz katyński w Bykowni pod Kijowem jest nielegalny [+VIDEO]
Szeremeta: należy wprowadzić kary za zaprzeczanie „polskiej okupacji Ukrainy”
Szeremeta: Usunąć lwy z Cmentarza Orląt, to symbol polskiej okupacji [+FOTO]

W 1944 r. w Hucie Pieniackiej funkcjonowała polska samoobrona, która 23. lutego wdała się w walkę z ukraińskimi esesmanami. Z tego powodu 28. lutego wieś stała się celem akcji pacyfikacyjnej policyjnego batalionu złożonego z Ukraińców będących ochotnikami do dywizji SS Galizien, a także lokalnego oddziału UPA. W ataku uczestniczyli także ukraińscy cywile. W czasie pacyfikacji doszło do bestialskich mordów, także na kobietach i dzieciach. Z tysiąca mieszkańców i znacznej liczby uciekinierów z innych wołyńskich miejscowości atakowanych przez UPA przeżyły tylko 162 osoby. Wieś została zrównana z ziemią. W Hucie Pieniackiej znajdowali się również ci Polacy, którzy uciekli z innych miejscowości w obawie przed morderstwami, dokonywanymi przez ukraińskich nacjonalistów i wspierających ich chłopów.

Interia.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

4 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz

  1. Avatar
    jwu :

    Czy umożliwi ? Pewnie pojawią się żądania ,by dać coś w zamian ? Przecież gra idzie o to ,by podważyć wiarygodność polskich badaczy ,a tym samym zmniejszyć ilość ofiar ukraińskiego ludobójstwa podawanych przez nich.Co przy filobanderowskiej postawie „naszego”rządu ,nie będzie trudne.

  2. ProPatria
    ProPatria :

    Mam wyrywaną duszę za każdym razem, gdy butne stepowe bydło pomiata beztrosko i z premedytacją pamięcią moich pomordowanych Rodaków oraz moją Ojczyzną.. Tym razem ośmieleni słabością polskojęzycznych posunęli się do hańbienia świętych szczątków bestialsko zamęczonych Polaków… NIEOPISANA, NIEWYPOWIEDZIANA HAŃBA !! Najbardziej mi żal potomków pomordowanych, którzy widzieli w jak okrutny sposób ginęli ich bliscy, teraz widzą jak w wyniku niemocy, słabości, kretyńskiej politycznej poprawności reprezentanci Narodu polskiego pozwalają stepowym mordercom i ich zwyrodniałym potomkom pastwić się ponownie nad szczątkami ich bliskich, bestialsko mordowć ich po raz kolejny !! Przykro mi to stwierdzić, lecz obecnie państwo polskie nie spełnia swojej podstawowej roli: nie zapewnia bezpieczeństwa WŁASNYM OBYWTELOM !! Polskojęzyczni dbają o wszystkich wokół, im bardziej działająca na szkodę naszego kraju dzicz tym większą otaczają ich troską. Pamiętajmy o tym podczas wyborów !!