Ukraiński serwis „Defense Express” podał we wtorek, że w tureckich mediach pojawiły się informacje o planach Ukrainy dotyczących zakupu jeszcze jednej partii tureckich dronów rozpoznawczo-uderzeniowych Bayraktar TB2. Temat ten był dyskutowany podczas oficjalnej wizyty ministra obrony Turcji Hulusiego Akara w Kijowie.

Turecka agencja informacyjna Anadolu Agency powiadomiła, że 10 lipca br. podczas spotkania z Akarem, szef ukraińskiego resortu obrony Andrij Taran wyraził w imieniu swojego kraju zamiar zakupu dodatkowej partii wspomnianych bezzałogowców. Jak podano, podczas rozmów obaj ministrowie omówili relacje dwustronne i wydarzenia w regionie, a także perspektywy współpracy przy realizacji projektów morskich i lotniczych.

Poinformowano również, że w najbliższym czasie planowane jest rozpoczęcie praktycznej realizacji umowy między rządami Ukrainy i Turcji, dotyczącej wojskowej współpracy finansowej. Umowa ta przewiduje przeznaczenie przez stronę turecką 200 mld lir tureckich (około 36 mln dolarów) na potrzeby Sił Zbrojnych Ukrainy. Środki te miałyby zostać przeznaczone na zakup tureckich towarów wojskowych i podwójnego zastosowania.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Ukraina nabyła od Turcji 6 dronów Bayraktar TB2 w 2019 roku, wraz z trzema stacjami kontrolnymi i bombami kierowanymi. Kontrakt miał wartość 70 mln dol.

O tym, że produkowane w Turcji drony rozpoznawczo-uderzeniowe Bayraktar TB2 są już testowane przez ukraińską armię, informowaliśmy ponad rok temu. Jak pisaliśmy, w maju br. na Ukrainie odbyły się loty szkoleniowe Bayraktar TB2. Ukraińscy dygnitarze zaznaczali, że maszyny te mogą prowadzić działania rozpoznawcze nad pozycjami przeciwnika, przebywając w powietrzu nawet 24 godziny oraz precyzyjnie niszczyć cele z wysokości 7 km. Ich uzbrojenie stanowią zaawansowane, precyzyjne rakiety do niszczenia sprzętu wojskowego, a także fortyfikacji. Bayraktar TB2 ma też posiadać zdolność niszczenia celów na morzu. W ostatnich miesiącach o tych tureckich dronach zrobiło się głośniej za sprawą ich działań podczas konfliktów w Syrii oraz w Libii. Na skuteczność działania tych bezzałogowców zwracali uwagę także rosyjscy korespondenci wojenni.

Drony Bayraktar TB2 mają 6,5 m długości i 12 m rozpiętości skrzydeł. Maksymalna masa startowa to 630 kg, mogą osiągać prędkość 222 km/godz. i pułap maksymalny ponad 8200 metrów (pułap praktyczny to 6750 m). Ich maksymalny zasięg to ponad 150 km, przy długotrwałości lotu 24 godziny (prędkość przelotowa – 130 km/godz.). Drony te mają ładowność 55 kg i mogą przenosić m.in. kierowane bomby naprowadzane laserowo ogólnego przeznaczenia MAM-L i MAM-C produkcji Roketsan o zasięgu do 8 km, najpewniej także przeciwpancerne pociski kierowane dalekiego zasięgu UMTAS/Mizrak-U.

Czytaj także: Ukraińcy pracują nad dronem uderzeniowym Sokił-200 [+VIDEO]

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Na początku lipca br. jeden z wchodzących w skład ukraińskiej armii tureckich dronów uderzeniowych Bayraktar TB2 po raz pierwszy został wykorzystany podczas manewrów wojskowych, m.in do celów rozpoznawczych i do ataku na ważny cel przeciwnika. Do zniszczenia celu przy pomocy bezzałogowca wykorzystano turecką bombę precyzyjną naprowadzaną laserem MAM-L, w wariancie z głowicą termobaryczną. Może ona razić cele na dystansie do 8 km z dokładnością do jednego metra. Atak drona został zarejestrowany przez ukraińską agencję Defense Express. Jak zaznacza, sądząc po rozmiarach umownego celu, była to symulacja ataku na wóz dowódczo-sztabowy przeciwnika, którego zniszczenie doprowadziło do dezorganizacji w szeregach umownego przeciwnika, pozostawiając go bez dowództwa. Ponadto, dron Bayraktar TB2 był wykorzystywany m.in. do naprowadzania artylerii.

defence-ua.com / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz