Kresy (Kresowy Przegląd Tygodnia #24)

Prokuratura Rejonowa Warszawa-Praga Północ odmówiła wszczęcia sprawy przeciwko osobie propagującej banderowską symbolikę; według ambasadora Ukrainy w Polsce odpowiedzialność za wstrzymanie ekshumacji Polaków na Ukrainie leży po stronie polskiej; na teren Rotundy Zamojskiej przeniesiono szczątki 19 banderowców i pochowano ich obok ich polskich i żydowskich ofiar, środowisko kresowe domaga się przenosin szczątków; Stowarzyszenie Upamiętniania Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów złożyło wniosek do Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu o ściganie Myrosława Symczycza, byłego członka OUN-UPA o pseudonimie „Krzywonos”; powstała petycja z żądaniem zwolnienia specjalisty ds. mediów z Polskiego Związku Piłki Siatkowej ze względu na publiczną wypowiedź pochwalającą ukraińskie ludobójstwo na Polakach; mer Tarnopola odpowiedział na list władz Elbląga chcą „obalać komunistyczne mity”.

Zapisz się w poniższym formularzu, aby otrzymywać pełny Kresowy Przegląd Tygodnia co tydzień na swoją skrzynkę mailową:

Zobacz także:

Prześladowanie Polaków na Białorusi (Kresowy Przegląd Tygodnia #24)

Rośnie napięcie między Ukrainą a Rosją (Kresowy Przegląd Tygodnia #24)

Czechy, Polska i USA wydalają rosyjskich dyplomatów (Kresowy Przegląd Tygodnia #24)

Kresy

„Podszyta antykomunistycznym resentymentem tęsknota za Kresami Wschodnimi jest nie tylko ahistoryczna, ale często wręcz szkodliwa. Polski patriota i realista zarazem powinien się cieszyć, że zamiast Wilna i Lwowa mamy Szczecin i Wrocław” – pisze na portalu DoRzeczy.pl red. Maciej Pieczyński. „Przestańmy tęsknić za Kresami, których – na szczęście! – nigdy nie odzyskamy”. „Tak, utraciliśmy Kresy Wschodnie. Wilno, Grodno, Lwów, Krzemieniec. Miejsca organicznie związane z polską kulturą, historią, wręcz z naszą tożsamością narodową. Tyle że… my i tak nie bylibyśmy w stanie ich utrzymać. Litwini, Białorusini i Ukraińcy nie chcieli być obywatelami polskimi” – pisze Pieczyński.

Przypomnimy, że na naszych łamach już wcześniej zamieszczaliśmy polemikę z poglądami i tezami publikowanymi przez Pieczyńskiego.

Maciej Pieczyński jest publicystą tygodnika „Do Rzeczy”, publikującym również na portalu DoRzeczy.pl. Wcześniej był dziennikarzem „Głosu Szczecińskiego”, pisał również m.in. dla ukraińskojęzycznego czasopisma „Nad Buhom i Narwoju”. Z wykształcenia jest politologiem, rusycystą i ukrainistą. W 2019 roku obronił doktorat z literaturoznawstwa, jest specjalistą w zakresie współczesnej dramaturgii rosyjskiej.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia

Prokuratura Rejonowa Warszawa-Praga Północ odmówiła wszczęcia sprawy przeciwko osobie propagującej banderowską symbolikę. Zdaniem prokuratora Macieja Młynarczyka, Rzeczpospolita nie może ścigać za propagowanie postaci Stepana Bandery, gdyż poza działalnością terrorystyczną zajmował się on również: „pracą organizacyjną, działalnością społeczną, w tym sportową, a także propagandą, również w zakresie dozwolonym przez prawo”. Propagowania symboliki OUN nie można ścigać, gdyż organizacja ta „nie spełnia wszystkich kryteriów” definicji faszyzmu i totalitaryzmu. W lutym 2018 roku prezydent Andrzej Duda zaskarżył do Trybunału Konstytucyjnego zapisy ustawy o IPN umożliwiające penalizację kłamstwa wołyńskiego i propagowania banderyzmu w Polsce. W styczniu 2019 roku Trybunał przychylił się do zdania prezydenta.

Według ambasadora Ukrainy w Polsce Andrija Deszczyci odpowiedzialność za wstrzymanie ekshumacji Polaków na Ukrainie leży po stronie polskiej, gdyż nie chce ona odnowić pomnika nagrobnego UPA na górze Monastyrz na Podkarpaciu. Zaznaczył też, że dla części Ukraińców takie postacie jak Szuchewycz nie są hitlerowskimi kolaborantami i że nigdy nie zostali osądzeni.

Zamojski tygodnik „Kronika Tygodnia” ustalił, że około 1989 roku na teren Rotundy Zamojskiej przeniesiono szczątki 19 banderowców rozstrzelanych po wojnie w okolicach Jacni. Wydaje się, że fakt pochowania banderowców w miejscu polskiej martyrologii i pamięci narodowej ukryto przed opinią publiczną. Wiedzy o tym nie ma m.in. zamojski magistrat, który opiekuje się Rotundą. Według gazety szczątki banderowców spoczywają w miejscu oznaczonym tablicą z napisem „Tu spoczywają szczątki 20 nieznanych osób ekshumowanych w 1989 roku z grobów zbiorowych w lesie koło Jacni”, tuż obok grobów ofiar Holokaustu. Fakt pochowania banderowców obok polskich i żydowskich ofiar oburzył miejscowe środowisko kresowe.  Stowarzyszenie Upamiętniania Polaków Pomordowanych na Wołyniu zamierza złożyć wniosek o przeniesienie ich szczątków na najbliższy cmentarz prawosławny lub grekokatolicki.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Stowarzyszenie Upamiętniania Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów (SUOZUN) we Wrocławiu poinformowało w piątek, że złożyło wniosek do Głównej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu o ściganie Myrosława Symczycza, byłego członka OUN-UPA o pseudonimie „Krzywonos”, który miał wydać rozkaz wymordowania ludności polskiej we wsi Pistyń w województwie stanisławowskim. 98-letni Symczycz mieszka na Ukrainie, gdzie cieszy się sławą „bohatera” walki narodowowyzwoleńczej; ma tam nawet pomnik wystawiony mu za życia.

Na portalu Citizengo powstała petycja z żądaniem zwolnienia specjalisty ds. mediów z Polskiego Związku Piłki Siatkowej ze względu na publiczną wypowiedź pochwalającą ukraińskie ludobójstwo na Polakach na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.

Eugeniusz Andrejuk, pochodzący z okolic Bielska Podlaskiego przedstawiciel mniejszości białoruskiej i pracownik Polskiego Związku Piłki Siatkowej (PZPS), zamieścił w serwisie społecznościowym komentarz, nawiązujący do ludobójstwa wołyńsko-małopolskiego: „Ukraińcy słusznie wystawili rachunek w 1943 roku. Polak niczego [się- red.] nie nauczy i nie zrozumie. Jerzy Giedrojć pisał, że Polska nie potrafiła zostać mocarstwem i nie umie być Czechami. Idąc tym tokiem rozumowania to można powiedzieć, że Polska to takie nie wiadomo co”.

Pilnujemy wspólnych spraw

Zależymy od Twojego wsparcia
Wspieram Kresy.pl

Mer Tarnopola odpowiedział na list władz Elbląga ws. gloryfikowania dowódcy UPA odpowiedzialnego za ludobójstwo Polaków. Uważa zbrodniczą działalność Romana Szuchewycza za „komunistyczne mity”, które należy „obalić”. Ostrzegł też, by nie zrywać partnerskiej współpracy i wyraził nadzieję, że prezydent Elbląga „nie pozwoli politykom zniszczyć tego, co zostało zbudowane”.

Konfederacja w związku z treścią poprawek zgłoszonych przez stronę litewską do wspólnej uchwały ws. rocznicy Konstytucji 3 maja zaproponowała własną, dotyczącą m.in. zagwarantowania praw Polaków na Kresach, w tym na Litwie. Za tę inicjatywę podziękowała m.in. wiceprezes Związku Polaków na Litwie.

Komitet wykonawczy Rady Miasta Lwowa, czyli zarząd miasta, zaaprobował na piątkowym posiedzeniu odnowienie części historycznego pasażu Mikolascha wydając pozwolenie na budowę trzykondygnacyjnego budynku w miejscu ruin znajdujących się na podwórzu domu przy ulicy Kopernika. Zezwolenie na budowę wydano firmie Albis należącej do pary znanych lwowskich restauratorów Andrija i Łesi Ionowych. Dawny pasaż Mikolascha istniał we Lwowie w latach 1900-1941. Łączył ulicę Kopernika z ulicą Sienkiewicza. Pasaż był ówczesną galerią handlową ze sklepami, kawiarniami i restauracjami a także przedstawicielstwem Citroena.

Kresy.pl

Czytaj kolejny artykuł
0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz