Jeśli USA będą cwaniakować, to pójdziemy do Rosji. Rosyjskie czołgi będą stacjonować pod Krakowem i Warszawą, a NATO będzie robić w spodnie i kupować pampersy – mówi znany ukraiński oligarcha Ihor Kołomojski, powiązany z obecnym prezydentem Ukrainy, w rozmowie z NYT. Jego zdaniem, USA i Zachód tylko wykorzystują Ukrainę w swojej rozgrywce z Rosją i uważa, że czas ocieplić relacje z Moskwą.

Amerykański dziennik „The New York Times” zamieścił opatrzoną komentarzami rozmowę z ukraińskim oligarchą Ihorem Kołomojskim, powiązanym z obecnym prezydentem Ukrainy, Wołodymyrem Zełenskim. Gazeta przypomina, że wcześniej, w 2014 roku, w apogeum konfliktu na wschodzie Ukrainy, Kołomojski przeznaczył miliony dolarów na wystawienie i wyposażenie całych formacji ochotniczych. Chodzi tu m.in. o batalion Dnipro-1, w skład którego wchodzili także ukraińscy nacjonaliści, np. Wołodymyr Parasiuk, który miał być zamieszany w masakrę na Majdanie.

Przeczytaj: Ks. Isakowicz-Zaleski o wyborach na Ukrainie: Faktycznym wygranym jest Kołomojski

„Jednak Kołomojski, powszechnie postrzegany jako najpotężniejsza figura na Ukrainie poza rządem, biorąc pod uwagę jego rolę jako patrona wybranego niedawno prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, doświadczył znaczącej zmiany zdania [w tej kwestii]” – pisze NYT. Według gazety, Kołomojski „powiedział, że już czas, żeby Ukraina dała sobie spokój z Zachodem i zwróciła się w stronę Rosji”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

– Oni [Rosjanie – red.] i tak są silniejsi. Musimy poprawić nasze relacje – cytuje go NYT. – Ludzie chcą pokoju, dobrego życia, nie chcą być w stanie wojny. A wy [Amerykanie -red.] zmuszacie nas, byśmy byli w stanie wojny, nie dając nam nawet za to żadnych pieniędzy.

Zobacz: Kołomojski: USA dostarczają Ukrainie broń, by podtrzymywać konflikt w Donbasie

Amerykański dziennik snuje przypuszczenie, że takie a nie inne wypowiedzi Kołomojskiego w jakiś stopniu odzwierciedlają jego osobistą frustrację tym, iż zachodni dyplomaci i Międzynarodowy Fundusz Walutowy wpływają na Zełenskiego, żeby nie pozwalał oligarsze na odzyskanie odebranego mu w 2016 roku PrivatBanku. Dodaje jednak, ze niezależnie od motywacji, „poglądy geopolityczne Kołomojskiego mają znaczenie”, ponieważ zdaniem zachodnich analityków i dyplomatów ma on znaczące wpływy w administracji obecnego ukraińskiego prezydenta. NYT zaznacza, że Zełenski wciąż zacieśnia relacje z Zachodem, ale zarazem najwyraźniej przygotowuje się do porozumienia z Rosja.

Przypomniano też, że w trakcie przesłuchań przed amerykańskim Kongresem ws. impeachmentu Donalda Trumpa, urzędnicy rządowi opisywali wpływ Kołomojskiego jako największy problem dla nowej administracji Zełenskiego. Fiona Hill, była wice-asystentka szefa zespołu Narodowej Rady Bezpieczeństwa USA ds. Europy i Rosji powiedziała w Kongresie, że jest „ogromnie zaniepokojona” wpływem Kołomojskiego na Zełenskiego (obaj mają żydowskie pochodzenie). Z kolei George D. Kent, wysoki rangą urzędnik Departamentu Stanu powiedział z kolei ukraińskiemu prezydentowi, że jego wola do zerwania z Kołomojskim jako „kimś, kto ma tak złą reputację” byłaby papierkiem lakmusowym, testującym jego faktyczną niezależność. Z kolei amerykański ambasador w Kijowie, William Taylor mówił, że ostrzegał Zełenskiego, że rosnące wpływy Kołomojskiego w jego rządzie mogą „spowodować upadek” prezydenta Ukrainy.

Czytaj również: Deputowany Bloku Petra Poroszenki: 41 mln dol. wyprowadzone z PrivatBanku trafiło na konta firm Zielenskiego i jego ludzi

W rozmowie z „New York Times” (według gazety, w oryginale niepozbawionej wulgaryzmów), ukraiński oligarcha wprost i bez ogródek przedstawia swoją logikę ws. uznania Rosji za partnera Ukrainy. Jego zdaniem, jest jasne, że Unia Europejska i NATO nigdy nie przyjmą państwa ukraińskiego do swojego grona i lepiej jest zaakceptować rzeczywistość niż próbować ją zmieniać.

– Nie ma sensu tracić czasu na puste rozmowy. Podczas gdy Rosja bardzo chciałaby wciągnąć nas do nowego Paktu Warszawskiego – powiedział Kołomojski. Jego zdaniem, Zachód zawiódł Ukrainę, nie zapewniając jej dość dużo pieniędzy ani nie otwierając wystarczająco swoich rynków na jej produkty. Powiedział, że zamiast tego, Stany Zjednoczone zwyczajnie wykorzystują Ukrainę, żeby osłabić swojego geopolitycznego rywala – Moskwę. – Wojna z Rosją do ostatniego Ukraińca – kwituje ukraiński oligarcha.

Jak twierdzi, odbudowanie więzi z Rosją stało się konieczne, żeby ukraińska gospodarka mogła przetrwać. Uważa też, że trauma związana z wojną w końcu przeminie:

– Dajmy temu 5, 10 lat i [przelana-red.] krew zostanie zapomniana. Powiedziałem w 2014 roku, że nie chcę być z Rosją. Opisuję, obiektywnie, to co widzę i to, w jakim kierunku sprawy podążają.

Zdaniem Kołomojskiego, Ukraina może nawet zrezygnować z kredytów MFW, domagającego się zwalczenia korupcji, zastępując je pożyczkami od Rosji:

– Weźmiemy od Rosjan 100 mld dolarów. Myślę, że z radością by je nam dziś dali. Jaka jest najszybsza droga do rozwiązania problemów i odbudowy relacji? Tylko pieniądze.

Przeczytaj: Kołomojski chce, by Zełenski ogłosił niewypłacalność Ukrainy

„NYT” pisze, że dla Ihora Kołomojskiego, mocno negatywny stosunek do USA ma charakter osobisty. Uważa, że stał się celem m.in. dla FBI, które rzekomo zaczęło przyglądać się jego działalności od strony finansowej.

Oligarcha oświadczył w rozmowie z amerykańskim dziennikiem, że gdyby to on był prezydentem Ukrainy, to wszcząłby śledztwa, na których zależało Trumpowi. Pytany o możliwe reperkusje względem jego kraju, gdyby za rok prezydentem USA został Demokrata, Kołomojski odparł:

„Jeśli będą w stosunku do nas cwaniakować, to pójdziemy do Rosji. Rosyjskie czołgi będą stacjonować pod Krakowem i Warszawą. (…) Wasze NATO będzie robić w spodnie i kupować pampersy”.

Jak pisze gazeta, „jest coraz więcej sygnałów, że wpływ Kołomojskiego rośnie, a komentarze oligarchy o znaczeniu odbudowywania więzi z Rosją najpewniej zwiększą obawy wśród krytyków Zełenskiego, którzy już uważają, że prezydent jest przygotowany na podkopanie ukraińskich interesów w swoim dążeniu do porozumienia pokojowego z Kremlem.” Sam Kołomojski twierdzi, że „gorączkowo pracuje” na tym, jak zakończyć konflikt, ale odmówił wdawania się w szczegóły. Jak twierdzi, Amerykanie „zepsują to i będą wchodzić w drogę”. Oligarcha odrzuca zarazem twierdzenia, jakoby miał jakiś ukryty wpływ na rząd Zełenskiego. Jednocześnie pół-żartem, pół-serio ostrzegł, że zaczyna wierzyć w to, jak się go przedstawia i że jest w stanie faktycznie wprowadzić to w życie.

nytimes.com / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

3 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz