Klimkin spotkał się z Kuprianowiczem. „Zawsze będziemy wspierać i chronić naszą wspólnotę w Polsce”

Szef MSZ Ukrainy Pawło Klimkin spotkał się z Grzegorzem Kuprianowiczem, szefem Towarzystwa Ukraińskiego z Lublina, który mógł dopuścić się publicznego znieważenia narodu polskiego. Zapewnił go i Ukraińców w Polsce o wsparciu ze strony Kijowa.

W środę podczas swojej wizyty w Polsce, szef MSZ Ukrainy spotkał się z Grzegorzem Kuprianowiczem, Prezesem Towarzystwa Ukraińskiego z Lublina. Prokuratura bada, czy jeden z liderów mniejszości ukraińskiej w Polsce dopuścił się publicznego znieważenia narodu polskiego.

Przypomnijmy, że Grzegorz Kuprianowicz zabrał głos podczas prowokacyjnej uroczystości zorganizowanej w lipcu br. w Sahryniu w związku z odsłonięciem pomnika zabitych Ukraińców przez prezydenta Ukrainy Petra Poroszenkę. Kuprianowicz mówił, że w Sahryniu doszło do „zbrodni przeciwko ludzkości popełnionej przez członków narodu polskiego – partyzantów Armii Krajowej będących żołnierzami podziemnego państwa polskiego”. Zaznaczył też, że lokalni prawosławni mieszkańcy zginęli z rąk innych obywateli Rzeczpospolitej dlatego, że „mówili w innym niż większość języku i byli innego wyznania”. Wyrażał także żal, że pamięć tych zabitych nie została w Sahryniu uczczona „w analogiczny sposób”, jak w przypadku Porycka, Pawłokomy i Huty Pieniackiej.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

PRZECZYTAJ: Poroszenko w Sahryniu i Gończym Brodzie. Ukraina tworzy „anty-Wołyń” [+VIDEO]

W spotkaniu Klimkina z Kuprianowiczem brali udział także ukraiński ambasador w Warszawie Andrij Deszczycia oraz szef Związku Ukraińców w Polsce, Piotr Tyma.

Po spotkaniu szef ukraińskiej dyplomacji napisał na Twitterze: „Ukraina będzie zawsze wspierać, pomagać i chronić naszą wspólnotę w Polsce. Było mi szczególnie miło uścisnąć dłoń i porozmawiać z przewodniczącym Towarzystwa Ukraińskiego w Lublinie, Grzegorzem Kuprianowiczem”.

W wywiadzie dla ukraińskiej państwowej agencji Ukrinform Klimkin powiedział, że w pewnych kręgach w Polsce rosną uprzedzenia względem Ukraińców. – Martwi nas to i będziemy konsekwentnie chronić prawa Ukraińców, zarówno jako wspólnoty, jak i indywidualnych osób – powiedział szef MSZ Ukrainy. Sprecyzował następnie, że „chodzi w szczególności o szefa Towarzystwa Ukraińskiego w Lublinie, Grzegorza Kuprianowicza”.

Dwa miesiące termu Klimkin, który publicznie występował w obronie działacza mniejszości ukraińskiej w Polsce, krytykował polskie śledztwo i liczył na to, że polskie społeczeństwo stanie w obronie Kuprianowicza. W sprawie Kuprianowicza interweniował też wiceszef MSZ Ukrainy, Wasyl Bodnar, który poruszył tę kwestię w rozmowie z Janem Piekło, polskim ambasadorem w Kijowie.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Wypowiedzi Kuprianowicza zostały odebrane przez wojewodę lubelskiego Przemysława Czarnka jako znieważenie narodu polskiego lub Rzeczypospolitej Polskiej a także zrównanie zbrodni ludobójstwa na Wołyniu z „likwidacją bazy UPA [w Sahryniu – red.], w której zginęło kilkaset osób”, co może stanowić przestępstwo zaprzeczania zbrodniom ukraińskich nacjonalistów. Wojewoda złożył w tej sprawie zawiadomienie do prokuratury. Jak informowaliśmy 23. sierpnia br., prokuratura IPN nie dopatrzyła się w wypowiedzi szefa Towarzystwa Ukraińskiego znamion negowania zbrodni ukraińskich nacjonalistów, choć przyznała, że wypowiedzi te relatywizowały ludobójstwo na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej. Odnośnie domniemanego znieważenia narodu polskiego lub państwa polskiego śledztwo wciąż prowadzi Prokuratura Okręgowa w Zamościu.

Z końcem sierpnia prezes IPN odwołał Kuprianowicza z Komitetu Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa przy Oddziale IPN-KŚZpNP w Lublinie. Dzień później na budynku Instytutu Pamięci Narodowej w Warszawie wymalowano napisy wyrażające poparcie dla Grzegorza Kuprianowicza i krytykujące działania IPN. Nieznani sprawcy wymalowali na ścianie budynku, gdzie mieści się Przystanek Historia napisy w języku polskim: „Za dr Kuprianowicza”, „Hańbicie Rzeczpospolitą”, a także napis krytykujący prezesa IPN, dra Jarosława Szarka: „Szarek kłamco historia cię osądzi”. O sprawie napisów na budynku IPN szeroko informowały ukraińskie media, w tym największe agencje informacyjne, powołując się na zdjęcia zamieszczone na Facebooku właśnie przez Igora Isajewa.

W połowie września z Kuprianowiczem spotkał się ambasador Deszczycia. Skrytykował działania polskich śledczych względem ukraińskiego działacza i udzielił mu wsparcia.

„Ambasador Deszczycia podkreślił, że w demokratycznym państwie europejskim, jakim jest Rzeczpospolita Polska, nie powinno być miejsca na ściganie historyków oraz osób publicznych za ich poglądy, potwierdzone faktami i zgodne z prawdą historyczną” – napisano w relacji ambasady Ukrainy w Polsce.

twitter.com/ censor.net / Ukrinform / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

7 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz