Jeden z dwóch arktycznych światłowodów Svalbard-Norwegia przerwany

Przyczyny uszkodzenia kluczowego dla arktycznej części Norwegii światłowodu, umożliwiającego połączenie z ważną stacją anten satelitarnych, są na razie nieznane. Równolegle, brytyjski admirał ostrzegł Rosję, by nie próbowała atakować podmorskich kabli komunikacyjnych.

Jak podaje serwis „The Barents Observer”, operator położonego najdalej na północ połączenia światłowodowego, Space Norway poinformował o uszkodzeniu jednego z dwóch światłowodów łączących arktyczny archipelag Svalbard z lądową, kontynentalną częścią Norwegi.

Miesięczny koszt funkcjonowania portalu Kresy.pl wynosi 22 tys. PLN. Do tej pory zebraliśmy:

3802.49 PLN    (17.28%)
Nr konta: 60 1020 1097 0000 7302 0195 3702
Wspieraj Kresy.pl

Uszkodzenie nastąpiło w miniony piątek rano. Światłowód został przerwany na odcinku między 130 a 230 km od Longyearbyen, stolicy Svalbardu. W rejonie tym dno morskie znacznie opada, z poziomu 300 do 2700 metrów poniżej poziomu morza.

Space Norway informuje, że system łączności światłowodowej składa się z dwóch kabli, długości 1375 km i 1339 km. Biegną one od Longyearbyen do Andøya, na północ od Harstad w północnej części Norwegii. Operator zapewnia, że drugi, nieuszkodzony kabel zapewnia dobre połączenie, ale pozostaje jedynym sprawnym, bez żadnego zapasu. Lokalne władze odbyły już spotkanie, na którym omawiano potencjalne scenariusze na wypadek, gdyby utracono też połączenie drugim kablem. Zdaniem Norwegów, taka sytuacja jest jednak mało prawdopodobna.

Należy zaznaczyć, że światłowody zapewniają Svalbardowi nie tylko szerokopasmowe połączenie internetowe, ale zapewniają też działanie SvalSat, gdzie zlokalizowanych jest ponad 100 anten satelitarnych. To największa na świecie komercyjna stacja naziemna, z której usług korzystają klienci na całym świecie. Dzięki swojemu korzystnemu położeniu na równoleżniku 78°N, czyli w połowie drogi między kontynentalną Norwegią a biegunem północnym, stacja umożliwia operatorom obsługę satelitów na wszystkich orbitach w rejonie polarnym.

Na razie nie jest jasne, w jaki sposób połączenie zostało uszkodzone. Sprawa ma zostać zbadana. Wiadomo, że do naprawy konieczny będzie specjalny, oceaniczny statek przeznaczony do układania kabli podmorskich. W sobotę norweska minister sprawiedliwości Emilie Enger Mehl powiedziała, że jej resort ściśle monitoruje sytuację. Część mediów podaje, że kabel światłowodowy został przecięty.

Należy zaznaczyć, że do uszkodzenia doszło dzień przed opublikowaniem wywiadu z nowym szefem brytyjskich sił zbrojnych, admirałem Tony Radakinem. Ostrzegł w nim Rosjan, że każda próba przecięcia przez nich kluczowych podwodnych kabli telekomunikacyjnych może zostać uznana za akt wojny. Jak pisaliśmy, Radakin wyraził zaniepokojenie wzrostem podwodnej aktywności Rosji. Zaznaczył, że „w ciągu ostatnich 20 lat nastąpił niesamowity wzrost aktywności rosyjskich okrętów podwodnych i rosyjskiej aktywności podwodnej”. Wyraził opinię, że program podwodny to „coś więcej niż tylko okręty podwodne”, lecz także zdolność do „narażenia na ryzyko i potencjalnego wykorzystania światowego systemu informacyjnego, jakim faktycznie są podmorskie kable, które biegną dookoła świata”. – Rosja zwiększyła zdolność do zagrażania tym podmorskim kablom i do potencjalnego wykorzystania tych podmorskich kabli – dodał.

Przeczytaj: Rosja krytykuje Norwegię za jej działalność wojskową i rozbudowywanie infrastruktury NATO

Czytaj także: Norwegia odpowiada Rosji na jej roszczenia wobec arktycznego archipelagu Svalbard

thebarentsobserver.com / icepeople.net / Kresy.pl

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz