W lipcu br. liczba urodzeń w Polsce była najwyższa od blisko dwóch lat, po raz pierwszy od roku przewyższają liczbę zgonów, jednak w okresie od sierpnia 2018 r. do lipca 2019 r. przyrost naturalny był głęboko ujemny – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego.

We wtorek GUS opublikował biuletyn, w którym zamieszczono m.in. najnowsze dane o stanie polskiej demografii. Według portalu bankier.pl, przyniósł on mieszane informacje.

Jak podano, w lipcu tego roku liczba urodzeń żywych wyniosła aż 37 tysięcy. To 8,5 tysiąca więcej niż miesiąc wcześniej i o tysiąc więcej niż przed rokiem. Jest to zatem najlepszy wynik od prawie dwóch lat, gdyż ostatni raz tak dobry wynik odnotowano w sierpniu 2017 roku. Więcej dzieci przyszło w Polsce na świat w sierpniu 2011 roku. Co więcej, dzięki tak wysokiej liczbie uroczeń po raz pierwszy od roku odnotowano w Polsce dodatni przyrost naturalny, o 2 tys. (przy 35 tys. zgonów).

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

 

Jednocześnie, te pozytywne dane nie wpływają na obraz polskiej demografii widziany z szerszej perspektywy. Mianowicie, w roku poprzedzającym sierpień 2019 roku w Polsce urodziło się 378 tys. dzieci. W tym samym okresie zmarło 410,4 tys. osób, co oznacza wyraźnie ujemny przyrost naturalny, o wartości -32,4 tys. osób. To najmniej od co najmniej 2003 roku. Ponadto, choć od przełomu 2015/2016 r. skala ujemnego przyrostu naturalnego, która przekraczała już 20 tys., zaczęła się szybko poprawiać, to wartość dodatnią osiągnęła jedynie na krótko, na przełomie 2017/2018 roku i w pierwszych miesiącach ub. roku. Od tamtego czasu przyrost naturalny bardzo szybko spada, przekraczając próg -10 tys. jeszcze w 1. połowie 2018 roku, a w drugiej połowie próg – 20 tys.

Portal bankier.pl zwraca uwagę, że przy analizie tych danych warto pamiętać o czynnikach wpływających na liczbę urodzeń i zgonów.. Wskazano, że są to przede wszystkim liczebność grupy kobiet w wieku rozrodczym i osób starszych. Zaznaczono, że nie jest to zatem wyłącznie kwestia współczynnika dzietności, który może być stymulowany przez wzrost dochodów w warunkach dobrej koniunktury gospodarczej i transferów socjalnych, takich jak np. program 500+.

Jak informowaliśmy, w pierwszych sześciu miesiącach tego roku przyszło na świat około 182 tys. dzieci – to o prawie 6 proc. mniej niż przed rokiem, podczas gdy analitycy spodziewali się znacznie mniejszego spadku. Jednocześnie, przy utrzymującej się liczbie rozwodów, spada liczba zawieranych małżeństw. Przypomnijmy, że w 2017 roku urodziło się 406 tys. dzieci, co uznano wręcz za rekord. Rok wcześniej zanotowano 385 tys. urodzeń.

Czytaj również: GUS: w Polsce spada liczba urodzeń, rośnie umieralność. 500+ niewiele pomogło

bankier.pl / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

1 odpowieź

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz