Według ukraińskiego wicepremiera, Finlandia spodziewa się zatrudnić w tym roku 15 tys. pracowników sezonowych z Ukrainy. Dodał, że na ukraińskich migrantów zarobkowych oczekują też takie kraje, jak Austria, Dania czy Norwegia. Sprawa była poruszana podczas oficjalnej rozmowy z ambasadorem Finlandii w Kijowie.

Kwestia ta była jednym z tematów rozmów ukraińskiego wicepremiera ds. integracji europejskiej i euroatlantyckiej, Wadyma Prystajko z fińską ambasador na Ukrainie. Informuje o tym agencja Unian, powołując się na oficjalne informacje rządu Ukrainy. Fińska dyplomatka powiedziała, że rolnicy z Finlandii liczą na to, że w tym roku będą mogli zatrudnić 15 tys. Ukraińców.

„Finlandia odczuwa dotkliwy niedobór siły roboczej dla prac sezonowych” – powiedziała na spotkaniu fińska ambasador. Zaznaczyła, że wcześniej migranci zarobkowi z Ukrainy dobrze się sprawdzili. „Będziemy cieszyć się, jeśli w tym roku będziemy mieli możliwość ponownie zaangażować ich do pracy w polu, w gospodarce leśnej i w innych obszarach”.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Prystajko zaznaczył z kolei, że ukraiński rząd ma świadomość, że pracownicy z Ukrainy są regularnie zatrudniani do prac sezonowych przez różne kraje europejskie. Powiedział, że Finlandia każdego roku ściągała do pracy 12-15 tys. Ukraińców, głównie do prac na roli, jako operatorzy maszyn rolniczych, a później także m.in. przy zbiorze jagód.

Ukraiński wicepremier powiedział, że rząd Ukrainy wspólnie z władzami Finlandii pomoże Ukraińcom w wyjeździe, w sposób zorganizowany, do pracy sezonowej. Ma to dotyczyć m.in. zorganizowania odpowiedniej liczby połączeń lotniczych. Zaznaczył, że priorytetem będzie bezpieczeństwo. Prystajko powiedział, że bez zmian pozostają warunki zatrudniania ze trony pracodawców, co dotyczy m.in. zapewniania ubezpieczenia zdrowotnego. Dodał też, że kancelaria premiera Ukrainy procedowane są z kolei odpowiednie wnioski ws. migracji zarobkowej z różnych krajów, w tym z Austrii, Finlandii, Danii czy Norwegii.

Pod koniec kwietnia premier Ukrainy, Denysz Szmyhal powiedział, że ukraiński rząd jest gotów do rozmów z krajami europejskimi, które chcą oficjalnie zaprosić Ukraińców do prac sezonowych. Zaznaczył, że warunkiem wstępnym jest zatrudnienie na ich na okres co najmniej 3 miesięcy, wraz z zapewnieniem im wszelkich gwarancji socjalnych i odpowiednich umów o pracę. Oczekuje się też zagwarantowania migrantom ubezpieczenia zdrowotnego. Koordynacją tych prac ma zajmować się kancelaria premiera, a ściślej biuro ds. integracji europejskiej i euroatlantyckiej. 1 maja wicepremier Prystajko powiedział, że rząd nie zamierza zabraniać wyjazdów za granicę pracownikom sezonowym.

Nie istnieje darmowe dziennikarstwo. Darmowa jest jedynie propaganda.

Przekaż 50 zł

Zwalczaj propagandę.

Jak informowaliśmy, we wtorek na stronie internetowej ukraińskiego tygodnika Dzerkało Tyżnia ukazał się artykuł Mateusza Morawieckiego zatytułowany „Solidarność i ambicja. Polska i Europa podczas pandemii”. Morawiecki obiecuje w nim Ukraińcom pracę w Polsce. W swoim tekście osobny akapit poświęcił obywatelom Ukrainy mieszkającym i pracującym w Polsce. Jego zdaniem bez nich wzrost gospodarczy w Polsce byłby niższy. Przypomniał o przedłużeniu legalności ich pobytu w Polsce w związku z epidemią i o wznowieniu przyjmowania przez konsulaty RP na Ukrainie wniosków o wydanie wiz pracowniczych. „Tysiące obywateli Ukrainy będzie mogło wznowić pracę w Polsce” – obiecywał premier.

W ubiegłym miesiącu ukraińska agencja Ukrinform pisała, że „w Polsce zastanawiają się, jak sprowadzić z powrotem migrantów zarobkowych z Ukrainy, a Ukraińcy, którzy wyjechali z Polski zaczynają się zastanawiać, jak wrócić do Polski”. Zaznaczono, że MSZ i resort rolnictwa dążą do złagodzenia przepisów, by umożliwić wjazd do Polski ukraińskim pracownikom sezonowym.

Przeczytaj więcej: Ukraińskie media: w Polsce zastanawiają się, jak ściągnąć z powrotem pracowników z Ukrainy

Unian / Kresy.pl




Zbierzmy 1000 stałych darczyńców i wyłączmy wszystkie zewnętrzne reklamy na Kresach. Pomóż nam zbudować solidną dziennikarską platformę, publikującą ekskluzywne, wysokiej jakości informacje, opinie i analizy, utrzymującą się wyłącznie dzięki zaufaniu Czytelników.

Kresy.pl są w 100% oddolną obywatelską inicjatywą, nie stoją za nami ani medialne konsorcja, ani rządowe dotacje. Naszym celem jest przeciwstawianie się wszelkim formom manipulacji opinią publiczną w Polsce. W dobie wojny informacyjnej nie ma zadania bardziej palącego niż odpowiedzialne wspieranie zaufanych mediów.

Wyłącz reklamy

Wesprzyj jednorazowo

0 odpowiedzi

Zostaw odpowiedź

Chcesz przyłączyć się do dyskusji?
Nie krępuj się!

Dodaj komentarz